REKLAMA
TYLKO U NAS

Strefa euro rośnie, a miała upaść

Piotr Lonczak2013-12-31 13:58
publikacja
2013-12-31 13:58

Po nadejściu kryzysu finansów publicznych zapowiadano rychły upadek strefy euro. Z unii monetarnej jednak nikt nie ubył, a właśnie wchodzi do niej Łotwa.

Strefa euro rośnie
Źródło: iStockphoto

Przyczyna europejskiego kryzysu jest upatrywana w euro. To jednak niewłaściwe postawienie sprawy, gdyż wspólna waluta stworzyła tylko szczególne okoliczności dla kryzysu. Prawdziwym źródłem obecnych problemów jest oparcie wzrostu gospodarczego na tanim kredycie, zapewnianym przez Europejski Bank Centralny.

Owocem tego modelu wzrostu były bańki inwestycyjne na rynku obligacji, które najpierw pozwoliły krajom Południa żyć przez pół dekady ponad miarę, ale później doprowadziły do załamania gospodarczego po kredytowym szaleństwie. Tak było zwłaszcza w Grecji. Z kolei w Hiszpanii czy Irlandii kredyt wędrował w większym stopniu na rynki nieruchomości, które po pęknięciu baniek pociągnęły za sobą całe gospodarki w przepaść.

Rola euro na tym polu jest przeceniana. Wystarczy przypomnieć poprzednie kryzysy bankowe, które miały identyczny przebieg co do istoty, a różniły się tylko szczególnymi okolicznościami.

Euro coraz doskonalsze

Wbrew głosom krytyków strefa euro wchodzi w nowy rok większa i silniejsza. Chociaż grzechy EBC nie zostały odpokutowane oraz brakuje woli poprawy, to jednak mechanizmy zabezpieczające unię monetarną są silniejsze. Chodzi zwłaszcza o coraz bliższe uruchomienie unii bankowej, która zapewni procedury postępowania w razie kryzysu bankowego.

Uporządkowana likwidacja banków, która zakłada obciążenie kosztami ratowania banku przez klientów (po wykorzystaniu środków akcjonariuszy oraz wierzycieli), budzi największe kontrowersje. W rzeczywistości jednak zawsze było niemal identycznie, lecz więcej mówiono w tym miejscu o bezpieczeństwie depozytów (państwowe fundusze gwarancyjne) niż o ryzyku trzymania pieniędzy w banku. To krok w stronę większej przejrzystości rynku.

Europejczycy nie chcą pożyczać pieniędzy (kredyt obecnie kurczy się najszybciej w historii). Mocno irytuje to Mario Draghiego, który chciał pobudzić gospodarkę zastrzykiem kredytu. Chociaż oparcie wzrostu na tanim kredycie jest powieleniem błędów odpowiadających za obecne trudności, to jednak władzom monetarnym brakuje pomysłu na inne rozwiązania.

Stronnicy Południa w EBC dążą do dodruku pieniądza w strefie euro na wzór brytyjski lub amerykański, lecz są skutecznie powstrzymywani przez skrzydło pod przewodnictwem Niemiec. Zwycięstwo wyborcze Angeli Merkel daje nadzieję, że Berlin zdoła powstrzymać zapędy francuskich i włoskich zwolenników zasypywania problemów świeżym dodrukiem pieniądza.

Plusem jest także dyscyplinowanie budżetów. Ostatnio Hiszpania zmieniła zasady rewaloryzacji emerytur, które do tej pory rosły o inflację plus premię. To było olbrzymie obciążenie dla gospodarki. Odejście od tego modelu przyniesie owoce na rynku pracy pod postacią spadku bezrobocia. Szkoda tylko, że procesy zachodzą tak wolno. Niemniej ustawodawstwo ukierunkowane na uelastycznienie rynku pracy oraz oszczędności budżetowe jest coraz powszechniejsze.

Unia monetarna rośnie z korzyścią dla wszystkich

Strefa euro zdejmuje z należących do niej krajów ryzyko kursowe. Dzięki temu eliminuje niepotrzebny koszty, pozwalając na zacieśnianie połączeń handlowych, wzrost inwestycji oraz efektywniejszą kalkulację ekonomiczną. Euro działa zatem bardzo podobnie do standardu złota.

Pieniądz nie jest po to, aby realizować programy gospodarcze, manipulować stopami procentowymi lub kursami walutowymi. Pieniądz jest instytucją służącą do handlu, czyli do współpracy między ludźmi w dążeniu do coraz większego dobrobytu. Druga połowa dwudziestego wieku pokazała dobitnie, że nic tak nie cementuje pokoju oraz nie rodzi bogactwa, jak wolny handel.

Euro jest jednym z największych osiągnięć europejskiej integracji. Chociaż ciągle potrzebuje udoskonalenia, to porzucenie tego projektu będzie powrotem do monetarnego nacjonalizmu. Ten zaś niesie tylko inflację i chaos.

Piotr Lonczak
Analityk Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl

Źródło:
Tematy

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~myślący
od kiedy dokładanie małych trupków do ogólnej zgnilizny jest objawem poprawy ?
~lel
cymbale to o czym piszesz to nic nie znaczące sprawy techniczne. Kto cię utrzyma urzędnik czy może chińczyk jak tu g.. będziesz miał ?
~rebeliant80
No to upadnie, tylko z jeszcze większym hukiem
~mysl
"Euro działa zatem bardzo podobnie do standardu złota."
Z kim ty się idioto na głowy pozamieniałeś?
~pentagon
Jak to z kim? z jeszcze większym idiotom , a mnogo ich na świecie
~wert
ciekawostaka-jak mozna rosnac na tych dlugach i burdelu?Skonczy sie to tylko tragicznie.
~pentagon
Do autora ; Człowieku co ty palisz ?
Całym złem jest Kartel przestępczo kryminalny powstały w USA 1913 Federal Reserve System (Fed) oraz nadmiar różnorodnych szkół (mądrali) ekonomicznych A prawda jest taka że i Salomon z pustego nie naleje, a ci nowocześni mądrale chcą wykazać że jednak się da. Jedynym rozwiązaniem jest uwolnienie
Do autora ; Człowieku co ty palisz ?
Całym złem jest Kartel przestępczo kryminalny powstały w USA 1913 Federal Reserve System (Fed) oraz nadmiar różnorodnych szkół (mądrali) ekonomicznych A prawda jest taka że i Salomon z pustego nie naleje, a ci nowocześni mądrale chcą wykazać że jednak się da. Jedynym rozwiązaniem jest uwolnienie społeczeństw od nadmiernych podatków. Ale na to Elity się nie zgodzą, bo wiedzą że zostały by zmiecione. I dlatego co mamy na choryzoncie, to niepokoje społeczne na całym świecie, które doprowadzą do ogromnego chaosu ! Innej alternatywy nie ma. Ludzie nie zdają sobie sprawy w jakim Matrixie finansowym obecnie żyjemy ,ale wszystko ma swój kres. A fiat money skończyły się nie zauważalnie dla mas, jedynie Elity to wiedzą i rozpaczliwie bronią się rzucajac ostatnie perły z korony (wyprzedaż złota do azji) Pozdrowienia i do usłyszenia w nowym porządku monetarnym.
~TeoN
Niemcy zjedzą wszystkich, właśnie trwa ogryzanie francuskiego prosiaka a po wszystkim UE się rozpadnie i tak się to zakończy. Szkoda że Polska z jednego kołchozu zaraz wskoczyła do drugiego zamiast kopiować wzorce z Korei Południowej. Kraj taniej siły roboczej to my, Grecja w UE była znacznie dłużej i jak skończyła? Portugalia i Niemcy zjedzą wszystkich, właśnie trwa ogryzanie francuskiego prosiaka a po wszystkim UE się rozpadnie i tak się to zakończy. Szkoda że Polska z jednego kołchozu zaraz wskoczyła do drugiego zamiast kopiować wzorce z Korei Południowej. Kraj taniej siły roboczej to my, Grecja w UE była znacznie dłużej i jak skończyła? Portugalia i Hiszpania to samo. Czekam teraz aż Niemcy zaczną nam sprzedawać za miliardy eurosów swoje czołgi, łodzie podwodne i haubice. Od tego jesteśmy żeby od nich kupować a na koniec druga Grecja, oni też tak kupowali wyroby niemieckiego przemysłu zbrojeniowego.
~IIgi BUDAeszt
Podaj te wzorce z KoreiPld znaFco :)
~Ewiak Ryszard
Rozpadnie się nie tylko strefa euro. Być może Łotwa jest już ostatnim pasażerem wstępującym na pokład "Titanica". Dlaczego uważam, że los tego "okrętu" jest przesądzony. Otóż poważnie traktuję Biblię i jej proroctwa, a jedno z nich zapowiada powrót, występującej w roli "króla północy" - Rosji (Daniela Rozpadnie się nie tylko strefa euro. Być może Łotwa jest już ostatnim pasażerem wstępującym na pokład "Titanica". Dlaczego uważam, że los tego "okrętu" jest przesądzony. Otóż poważnie traktuję Biblię i jej proroctwa, a jedno z nich zapowiada powrót, występującej w roli "króla północy" - Rosji (Daniela 11:29a). Wcześniejsze szczegóły tej wizji Bóg realizował w spektakularny sposób, dlatego spodziewam się, że rozpadnie się nie tylko strefa euro, lecz także UE i NATO, a wtedy wiele krajów z dawnego bloku wschodniego powróci, jak syn marnotrawny, pod skrzydła Rosji.

Powiązane: Strefa euro

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki