Kilka losowań bez głównej wygranej sprawiło, że w puli Lotto ponownie zebrała się wielka kumulacja. Wiele osób snuje plany o rzuceniu pracy i wydawaniu łatwo zdobytej fortuny. Być może ktoś z nich dołączy do grona kilkuset osób, do którym los pozwolił na realizację marzeń.
Najwyższą wygraną w historii polskich gier liczbowych odnotowano w lutym tego roku. W jednej z gdyńskich kolektur wysłano kupon, który „zarobił” dla swojego właściciela aż 33,7 mln zł. Najbliżej pobicia rekordu było we wrześniu, kiedy mieszkaniec Bolesławca wygrał 30,9 mln, a w Bolimowie (woj. łódzkie) padła wygrana w wysokości 29,4 mln. W sumie od 1996 r. odnotowano 842 wygrane o wartości powyżej miliona złotych.
Lista największych wygranych w Lotto od 1996 r.
| Miasto | Data | Wygrana | |
| 1 | Gdynia | 9.02.2012 | 33 787 496 zł |
| 2 | Bolesławiec | 1.09.2012 | 30 927 430 zł |
| 3 | Bolimów | 22.09.2012 | 29 465 371 zł |
| 4 | Warszawa | 27.09.2011 | 28 083 297 zł |
| 5 | Reda | 27.09.2011 | 28 083 297 zł |
| 6 | Elbląg | 29.04.2010 | 24 636 124 zł |
| 7 | Kraków | 29.05.2012 | 23 472 358 zł |
| 8 | Warszawa | 4.12.2010 | 23 378 863 zł |
| 9 | Skawina | 22.03.2011 | 21 563 993 zł |
| 10 | Warszawa | 27.03.2012 | 21 544 896 zł |
Stolica wygrywa najwięcej
Lista miast, w których najczęściej padały wysokie wygrane, przypomina ranking największych miast w Polsce. Jednak od zasady „im więcej mieszkańców, tym więcej szczęśliwców” zdarzają się odstępstwa. W zamieszkałych przez ok. 30 tys. osób Szczytnie i Swarzędzu padły po cztery milionowe wygrane – to więcej niż w Radomiu czy Sosnowcu (po ok. 220 tys. mieszkańców). Podobnie jest w przypadku 40-tysięcznego Piaseczna, w którym padło tyle samo dużych wygranych, co w Olsztynie i Częstochowie.
Miasta różnią się także pod względem sum inkasowanych za trafienie „szóstek”. Niespodzianek jest jednak mniej. Zdecydowanie prowadzi Warszawa, drugi jest Kraków, a dzięki ostatniej rekordowej wygranej skład podium uzupełnia Gdynia.
Największe wygrane w Lotto – podział geograficzny
| Miasto | Liczba wygranych powyżej miliona | Suma nagród powyżej miliona (w mln zł) |
| Warszawa | 83 | 330,2 |
| Kraków | 32 | 127,3 |
| Łódź | 26 | 90,2 |
| Poznań | 24 | 69,1 |
| Wrocław | 18 | 67,8 |
| Gdynia | 16 | 93,8 |
| Szczecin | 15 | 49,7 |
| Gdańsk | 15 | 63,8 |
| Białystok | 15 | 60,1 |
| Katowice | 12 | 28,8 |
| Bydgoszcz | 12 | 30,4 |
Jak grać, to tuż przed Dniem Kobiet
Opierając się tylko na danych historycznych można stwierdzić, że listopad nie był najlepszym miesiącem do gry. Statystycznie najwięcej, bo aż 86 graczy zgarniało milion lub jeszcze więcej w marcu. 81 osób uzupełniło domowe budżety przed świętami Bożego Narodzenia. Najmniej wygranych (63) padło w lutym i sierpniu.
Losowania, w których nieliczni szczęśliwcy wygrywali miliony, najczęściej odbywają się siódmego dnia miesiąca (43 przypadki). Najbardziej pechowym dniem jest 16. – tego dnia przynajmniej milion zarobiło „zaledwie” 17 osób. Wpływ na powyższe wyliczenia miały oczywiście dni losowań oraz przypadki, w których pula była dzielona między kilka osób.
Niestety, wysyłanie kuponów 7 marca, czyli w teoretycznie w „najszczęśliwszym” dniu roku, tylko raz przyniosło wygraną – w 2001 r. w Głogówku padła wygrana w wysokości miliona złotych. Więcej wygranych – trzy – padło nawet „pechowego” 16 lutego. Wszystko to pokazuje, że statystyka i systemowe podejście losowych nie zapewnią wygranej. Jak świat światem, w grach losowych liczy się tylko jedno – szczęście.
Za granicą wygrasz więcej
Rekordowe 35 mln złotych w puli polskiego lotka nie robi też wrażenia na uczestnikach zagranicznych gier losowych. W puli największej z nich – hiszpańskiej loterii bożonarodzeniowej – ma być w tym roku ponad 2,5 miliarda euro. Hiszpańska loteria rządzi się jednak nieco innymi zasadami niż polski lotek: nie obstawia się liczb, lecz kupuje losy warte 200 euro (lub 20, wtedy ewentualna nagroda dzielona jest przez 10). W zeszłym roku szansa na główną nagrodę o wartości 4 mln euro (El Gordo) wynosiła 0,001%. Dla porównania: szansa na trafienie szóstki w Polsce jest 140 razy mniejsza.
Znacznie podobniejsza do najpopularniejszej polskiej gry liczbowej jest loteria EuroMillions. Swoim zasięgiem obejmuje ona Francję, Wielką Brytanię, Hiszpanię, Portugalię, Irlandię, Belgię, Luksemburg, Szwajcarię i Austrię, co powoduje, że pule nagród i same wygrane są bardzo wysokie. Do tej pory najwięcej – 190 mln euro – wygrała brytyjska para, która w sierpniu tego roku poprawnie wskazała 7 liczb.
Za to fiskus wygrywa zawsze
Jedynym „graczem”, który wygrywa podczas każdego losowania, jest fiskus. Od każdej wygranej przekraczającej 2280 zł skarbówka pobiera 10%, więc, jak łatwo policzyć, po dzisiejszym losowaniu budżet może się wzbogacić o 3,5 mln zł. Wydatki państwa to dobra skala porównawcza dla dzisiejszej rekordowej puli. Chociaż dla większości 35 mln zł to niewyobrażalnie dużo, to z punktu widzenia budżetu kwota ta jest stosunkowo mała – stanowi zaledwie 0,1 promila wydatków państwa zaplanowanych na przyszły rok.
Dzisiejsza pula odpowiada 28% budżetu Kancelarii Premiera, 20% środków Kancelarii Prezydenta i 9% wydatków Kancelarii Sejmu. Gdyby dzisiejszy szczęśliwiec kompletnie nie wiedział, na co przeznaczyć wygraną, to zawsze może przez prawie 8 miesięcy wypłacać podstawową pensję wszystkim polskim posłom. Wygrana wystarczyłaby też na pokrycie przez prawie 2 lata bazowego wynagrodzenia 51 polskich europarlamentarzystów. Taką ewentualność należy jednak uznać za jeszcze mniej prawdopodobną niż to, że dziś każdy grający poprawnie skreśli szóstkę.
/mż


























































