Resort sportu pracuje nad wprowadzeniem kontraktu regulującego relacje pomiędzy zawodnikami a klubami – informuje we wtorek "Dziennik Gazeta Prawna”.


Redakcja podnosi, że ma to przeciąć trwające od wielu lat dyskusje, jakie umowy mają zawierać profesjonalni sportowcy.
Polska jednym z nielicznych krajów, w którym sportowcy są zatrudniani na zasadzie B2B. W wielu krajach Europy Zachodniej takich jak Niemcy, Francja, czy Wielka Brytania, standardem są umowy o pracę. UEFA od wielu już chciałaby, aby PZPN zmienił tę rzeczywistość, ale jak widać bezskutecznie.
"DGP” podaje, że kontrakt sportowy miałby przypominać umowę o pracę, ale tworzyć preferencje podatkowe i składkowe, dzięki którym zawodowi sportowcy nie będą musieli zakładać firm.
Potrzeba zmian w zatrudnianiu sportowców i wzmocnienie ich ochrony jest konieczne. Warto przypomnieć, że pod koniec października UOKiK nałożył karę blisko miliona złotych na Polską Ligę Koszykówki i 16 klubów za przedterminowe rozwiązywanie kontraktów z zawodnikami lub obniżanie pensji po wybuchu pandemii koronawirusa.
Przeczytaj także
Jak wskazuje mec. Stanisław Drozd, partner w kancelarii Wardyński i Wspólnicy, przewodniczący sekcji praw człowieka w sporcie przy Polskim Instytucie Praw Człowieka i Biznesu - kluby mają silniejszą pozycję niż zawodnicy, także dlatego, że współpracują ze sobą w ramach federacji. Istnieje ryzyko, że będą koordynować działania. (...) Stąd tak ważne jest zrzeszanie się zawodowych sportowców i włączanie ich organizacji w zarządzanie sportem.
Rząd – jak informuje redakcja - chce też zadbać o przyszłość zawodników poprzez poszerzenie możliwości oszczędzania na emeryturę. Szczegółów rozwiązań jak na razie brak.
JM na podstawi PAP
































































