Informacja o przejęciu przez rząd Stanów Zjednoczonych AIG przyniosła tylko krótką ulgę na rynkach finansowych. Banki nadal nie ufają sobie i nie chcą pożyczać pieniędzy nawet na krótki termin. W efekcie pomimo interwencji banków centralnych krótkoterminowy Libor dla dolara osiągnął poziom 5,06%. Trzymiesięczny Libor wzrósł o 50 pkt. bazowych i wynosi 4,97%, a więc o prawie trzy punkty procentowe powyżej stopy funduszy federalnych.
Nastroje dodatkowo pogorszyły się po publikacji danych z Departamentu Handlu: w sierpniu liczba nowych inwestycji budowlanych spadła o 6,2% m/m i 33,1% r/r, zaskakując nawet najbardziej pesymistycznych analityków. Jeszcze bardziej zmniejszyła się liczba podań o pozwolenia budowlane.
W panikę wpada nawet amerykański nadzór giełdowy – tuż po otwarciu notowań SEC ogłosiła, że ograniczenia w krótkiej sprzedaży akcji, które dotychczas dotyczyły tylko Fannie Mae, Freddie Mac i banków inwestycyjnych, od czwartku będą dotyczyły całego rynku giełdowego.
Po czterdziestu minutach handlu Dow Jones spada o 1,5%, zatrzymując się na poziomie 10.880 pkt. Indeks S&P500 traci 1,5%, notując wynik 1.195 pkt. Nasdaq zniżkuje o 1,7%, osiągając wartość 2.170 pkt.
Wśród blue chipów najgorzej radzą sobie walory AIG, które tracą na wartości 40,5%. Aż o 6,6% spadają notowania koncernu General Electric. Lekko w górę idą wyceny spółek uznawanych za defensywne: Pfizer, McDonald’s czy Johnson & Johnson.
K.K.



























































