Trudna sytuacja w branży automotive zbiera żniwo na Podbeskidziu. Francuski koncern Hutchinson ogłosił zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych w swoim drugim zakładzie w Żywcu. Redukcja może objąć maksymalnie 170 pracowników, co stanowi niemal 18 procent całej załogi fabryki. Proces odejść został podzielony na trzy etapy i ma potrwać od połowy listopada 2026 roku do końca czerwca 2027 roku.


Z informacji przekazanych przez Region Podbeskidzie NSZZ „Solidarność” wynika, że pracodawca oficjalnie powiadomił stronę społeczną o zamiarze zmniejszenia zatrudnienia 15 października 2026 roku. Decyzja dotyczy zakładu nr 2 zlokalizowanego przy ulicy Stolarskiej w Żywcu, który obecnie zatrudnia około 950 osób. Zapowiadany limit 170 etatów jest na ten moment maksymalną wartością wskazaną w zawiadomieniu, a ostateczna liczba zwolnionych pracowników będzie zależała od wyniku trwających rokowań.
Trzystopniowa fala odejść w żywieckiej fabryce
Przedstawiony przez kierownictwo zakładu harmonogram zakłada etapowe wygaszanie miejsc pracy. Pierwsze wypowiedzenia i odejścia mają rozpocząć się w połowie listopada 2026 roku, natomiast cały proces restrukturyzacyjny ma zamknąć się do końca czerwca 2027 roku. Operację podzielono na trzy odrębne tury, jednak w początkowej dokumentacji przekazanej związkom zawodowym nie sprecyzowano dokładnych limitów osobowych przypisanych do poszczególnych etapów.
Dla lokalnego rynku pracy w powiecie żywieckim jest to istotny wstrząs, gdyż Hutchinson należy do największych pracodawców przemysłowych w regionie. Płynne rozłożenie cięć w czasie ma w założeniu ograniczyć gwałtowny wzrost bezrobocia, jednak skala planowanej redukcji budzi poważny niepokój wśród załogi.

Załamujący się portfel zamówień w branży automotive
Uzasadniając konieczność przeprowadzenia cięć kadrowych, zarząd spółki wskazuje na niekorzystną koniunkturę panującą w europejskim przemyśle samochodowym. Kluczowym czynnikiem jest odczuwalny spadek wolumenu zamówień napływających od głównych odbiorców z branży automotive. Zjawisku temu towarzyszy naturalne wygasanie dotychczasowych kontraktów i projektów produkcyjnych, na których miejsce nie pojawiły się nowe zlecenia kompensujące spadek przychodów.
Sytuacja w Żywcu wpisuje się w szerszy trend strukturalnego kryzysu dostawców części samochodowych w Europie. Zakład przy ulicy Stolarskiej, działający od września 2000 roku, specjalizuje się w produkcji komponentów z tworzyw i gumy, w tym przewodów niskociśnieniowych do układów chłodzenia, ogrzewania oraz systemów redukcji emisji spalin SCR. Choć w 2015 roku jakość żywieckiej produkcji została wyróżniona prestiżową nagrodą jakościową koncernu Volvo Cars, obecne załamanie popytu na rynku motoryzacyjnym wymusza głęboką korektę mocy produkcyjnych.
Związki zawodowe walczą o pakiety osłonowe
W odpowiedzi na zawiadomienie pracodawcy strona społeczna niezwłocznie przystąpiła do rokowań. W rozmowach z dyrekcją uczestniczą przedstawiciele zakładowej struktury NSZZ „Solidarność”, przewodniczący Regionu Podbeskidzie Marek Bogusz oraz związkowy radca prawny. Głównym celem związkowców jest wynegocjowanie rozwiązań, które zminimalizują społeczne skutki restrukturyzacji.
Strona pracownicza przedstawiła zarządowi pakiet propozycji, w którym kluczowe miejsce zajmuje wdrożenie Programu Dobrowolnych Odejść. Taki mechanizm pozwoliłby uniknąć jednostronnych wypowiedzeń ze strony zakładu i umożliwiłby odejście w pierwszej kolejności osobom rozważającym zmianę pracy lub nabywającym prawa emerytalne. Związkowcy zabiegają również o poszukiwanie alternatywnych rozwiązań organizacyjnych pozwalających zachować część etatów oraz o ustalenie podwyższonych odpraw finansowych dla zwalnianych osób. Z relacji przedstawicieli „Solidarności” wynika, że pierwsze spotkania minęły w konstruktywnej atmosferze, a obecnie związek oczekuje na oficjalne ustosunkowanie się dyrekcji do przedstawionych postulatów.
Kolejna fala cięć w podbeskidzkich zakładach koncernu
Ogłoszone zwolnienia w zakładzie Hutchinson 2 to kontynuacja trudnej serii dla podbeskidzkich fabryk należących do francuskiej grupy. Historia obecności inwestora w Żywcu sięga 1997 roku, kiedy uruchomiono pierwszy zakład przy ulicy Leśnianka. Problemy z utrzymaniem poziomu zatrudnienia sygnalizowano jednak już wcześniej w innych lokalizacjach spółki.
W grudniu 2024 roku reprezentanci „Solidarności” informowali o zamiarze redukcji 91 etatów w zakładzie Hutchinson 1 przy ulicy Leśnianka, który zatrudniał wówczas ponad tysiąc osób. W tym samym okresie zapowiadano również ograniczenie zatrudnienia o maksymalnie 80 pracowników w fabryce w Bielsku-Białej, uzasadniając te kroki analogicznym pogorszeniem koniunktury w sektorze automotive. Dzisiejsze decyzje dotyczące zakładu nr 2 pokazują, że presja rynkowa w branży dostawców motoryzacyjnych utrzymuje się na wysokim poziomie, a ostateczny wymiar obecnych cięć rozstrzygnie się przy stole negocjacyjnym.
Oprac. JM






























































