Rzecznik Praw Obywatelskich podjął z urzędu sprawę zwolnienia pracownika IKEA

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar podjął z urzędu do wyjaśnienia sprawę pracownika zwolnionego, jak donoszą media, ze względu na jego poglądy związane z wyznawaną religią. Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zleci prokuraturze zbadanie sprawy, a NSZZ "Solidarność" poinformował, że monitoruje sprawę.

(fot. Marek Wiśniewski / FORUM)

Sprawę opisał w czwartek Instytut Ordo Iuris, który poinformował, że złożył w imieniu mężczyzny pozew, domagając się uznania wypowiedzenia za bezskuteczne, a także wypłaty odszkodowania i przekazania pieniędzy na cele charytatywne. Jak poinformowano na stronie Instytutu, powodem zwolnienia był wpis w internecie:

(Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris)

"Wpis Tomasza K. był komentarzem do artykułu rozesłanego wśród pracowników Ikei, propagującego ideologię ruchu LGBT. Mężczyzna wyraził swoją negatywną opinię na ten temat, posiłkując się fragmentami Pisma Świętego. Ta wypowiedź stała się przyczyną bezprawnego wypowiedzenia umowy o pracę Tomasza K. Konsekwencje w postaci upomnienia spotkały też osoby, które +polubiły+ wspomniany wpis na forum" - czytamy.

Do sytuacji w oficjalnym oświadczeniu odniosła się również Ikea.

"W zeszłym miesiącu obchodziliśmy dzień IDAHOT, Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii, Bifobii i Transfobii. Z tej okazji opublikowaliśmy artykuł w naszym intranecie, prezentujący nasze wartości i stanowisko w tej kwestii, zgodnie z komunikacją Grupy Ingka. Jeden z naszych pracowników opublikował komentarz pod artykułem, wyrażając swoją opinię w sposób mogący naruszyć dobra i godność osób LGBT+. Dodatkowo, pracownik faktycznie wykorzystał cytaty ze Starego Testamentu mówiące o śmierci, krwi w kontekście tego, jaki los powinien spotkać osoby homoseksualne" - napisała firma.

"Sprzeciwiamy się i reagujemy, gdy istnieje ryzyko naruszenia dóbr lub godności osobistej każdego pracownika" - podkreślono w oświadczeniu. Jak dodano, problemem nie były poglądy pracownika, a "sposób wyrażania swoich opinii, który wyklucza inne osoby".

RPO podjął z urzędu sprawę zwolnienia pracownika IKEA

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar podjął z urzędu do wyjaśnienia sprawę pracownika zwolnionego, jak donoszą media, ze względu na jego poglądy związane z wyznawaną religią. Biuro RPO przekazało w piątek, że rzecznik zwróci się do właściwych podmiotów o niezbędne informacje.

"Rzecznik, jako niezależny organ ds. równego traktowania, dostrzega problem dyskryminacji ze względu na wyznanie w zatrudnieniu" – zaznaczono w informacji.

Biuro podało, że przeprowadzone na zlecenie RPO badania potwierdziły w praktyce ten problem i ujawniły najczęściej spotykane mechanizmy wykluczenia. "Co warte podkreślenia, dyskryminacja ze względu na wyznanie w miejscu pracy może dotyczyć zarówno przedstawicieli mniejszości religijnych, jak i dominującej większości, a czynnikiem zwiększającym ryzyko dyskryminacji jest silne utożsamianie się z daną religią i ujawnienie swojego zaangażowania w miejscu pracy" – wskazano.

Rzecznik przypomina, że zgodnie z Kodeksem pracy (art. 94) pracodawca ma obowiązek przeciwdziałać dyskryminacji w zatrudnieniu oraz wpływać na kształtowanie w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego.

"Podejmowanie działań mających na celu podkreślanie potrzeby poszanowania godności każdego, bez względu na różne cechy osobiste, należy uznać za wyraz dążenia do realizacji tych zobowiązań" – wskazano.

Ziobro zleci prokuraturze zbadanie sprawy

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował w piątek, że zleci prokuraturze zbadanie sprawy pracownika IKEI, który miał zostać zwolniony z pracy z powodu swoich poglądów religijnych. Gdyby się to potwierdziło, jest to rzecz absolutnie skandaliczna - podkreślił.

Pytany w piątek o tę kwestię przez TVP Info, Zbigniew Ziobro podkreślił, że jest to "sprawa bulwersująca". "Jeśli ta informacja miałaby się potwierdzić, to mielibyśmy do czynienia z sytuacją, w której zewnętrzny koncern - naruszając polski porządek prawny - dopuszcza się jawnego złamania praw pracowniczych, ingeruje w obszar wartości chronionych przez polskie prawo, które gwarantuje każdemu obywatelowi wolność sumienia i wyznania". "To jest rzecz absolutnie skandaliczna, gdyby się potwierdziła" - dodał.

"Mogę obiecać, że niezwłocznie zlecę prokuraturze zbadanie sprawy, czy nie ma tutaj do czynienia nie tylko z naruszeniem prawa pracowniczego, ale ze złamaniem prawa karnego" - zapowiedział Ziobro.

Szef MS przekonywał ponadto, że "mamy do czynienia ze zjawiskiem używania przemocy prawnej i ekonomicznej wobec tych wszystkich, którzy nie chcą podzielać wartości środowisk homoseksualnych aktywistów".

"Wiemy o tym, że Polska jest wolnym krajem i środowiska homoseksualnych aktywistów - jak i ludzi, którzy mają jakiekolwiek inne przekonania- mają swobodę zrzeszania się, gromadzenia, manifestowania swoich poglądów. Organizują swoje księgarnie, kawiarnie, kluby i nikt im tutaj nie czyni trudności, ale oni chcą uczynić krok dalej: oni chcą narzucać innym, którzy mają inny system wartości, np. bardzo mocną tożsamość chrześcijańską, aby odrzucili swoje wartości i przyjęli ich" - mówił Ziobro. "A jeśli tego nie robią, to wtedy grożą sankcjami karnymi, jak w przypadku drukarza czy wręcz sankcjami ekonomicznymi, jeśli potwierdzi się przypadek tego człowieka, pracownika Ikei" - dodał.

NSZZ "Solidarność" monitoruje sprawę

Nagłaśniamy i monitorujemy sprawę zwolnionego pracownika IKEA - powiedział w piątek PAP rzecznik NSZZ "Solidarność" Marek Lewandowski.

Zwolnionemu pracownikowi wsparcie zaoferowała zakładowa "Solidarność", mimo że nie jest on członkiem związku.

"Ten pracownik nie jest członkiem +Solidarności+ i zanim jakiekolwiek działania zostały podjęte on zwrócił się już o pomoc do Ordo Iuris (fundacja podejmująca działania min. w sprawach dotyczących obrony wolności sumienia i wolności słowa - PAP) i oni prowadzą tę sprawę. Nie ma powodu tych działań dublować" - powiedział Lewandowski.

"Nagłaśniamy tę sprawę, pilnujemy, monitorujemy. Jeśli będziemy mogli być do czegoś przydatni, to takie działania podejmiemy" - zapewnił.

"Za tym zwolnieniem poszły również nagany dla innych pracowników, którzy lajkowali i pozytywnie komentowali jego wpis. Tu +Solidarność+ od razu ostro zareagowała i pracodawca wycofał się z nagan. Poszły natomiast kolejne e-maile do pracowników, że mają obowiązek promować LGBT wobec klientów, nawet, jeżeli jest to wbrew ich poglądom. I tu Solidarność zapowiedziała, że oprotestuje takie polecenie pracodawcy" - dodał.

Część mediów opisała przypadek pracownika IKEI, który miał stracić pracę, kiedy sprzeciwił się "zmuszaniu pracowników sklepu do udziału w akcjach promujących ruch LGBT". Argumentując swoje stanowisko, mężczyzna miał powoływać się na swoją wiarę i cytować fragmenty Starego i Nowego Testamentu. (PAP)

Autorki: Katarzyna Lechowicz-Dyl, Monika Witkowska

mowi/ mhr/ ktl/ krap/sno/ mam/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
22 15 antybolszewik

Każdy Polak powinien w pełni poprzeć działania koncernu IKEA. Za mowę nienawiści - 5 minut na spakowanie i na bruk. Jak organizacja ordo-juris chce to niech idzie do polskiego sądu ale widać, że ona za naszymi, polskimi instytucjami nie przepada.

! Odpowiedz
17 9 jacek-19

"Jeśli ta informacja miałaby się potwierdzić, to mielibyśmy do czynienia z sytuacją, w której zewnętrzny koncern - naruszając polski porządek prawny - dopuszcza się jawnego złamania praw pracowniczych, ingeruje w obszar wartości chronionych przez polskie prawo, które gwarantuje każdemu obywatelowi wolność sumienia i wyznania". "To jest rzecz absolutnie skandaliczna, gdyby się potwierdziła" - dodał. - panie Ziobro a co z niewydrukowanym plakatem ? Tam wolnosci nie ma ? Tam drukarz nie naruszyl wolnosci zleceniodawcy ?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
24 29 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
5 11 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
19 23 anna_domagalczyk

To teraz RPO stał się dobry? Bo zdaje się, jeszcze wczoraj był zły?
A swoją drogą, wezwania do bojkotu Ikei w Polsce są, utrzymując się w konwencji artykułu i komentarzy, głosem wołającego na puszczy. Co chyba i tak jest dla wszystkich jasne.

! Odpowiedz
19 16 and00

Nie stał się dobry, Bodnar był i jest człowiekiem Sorosa i fundacji Batorego po szkółce w Budapeszcie.
Zresztą kto tu go chwali?
I jeszcze pod spodem, jak nie jesteś wojującym homo to równoznaczne z narodowym socjalizmem, nawoływaniem do zabójstwa (gdzie???)
I jak dyskutować z takim homo-ideologicznym fanatyzmem, ?
Ręce opadają i niechęć rośnie
Kiedyś byłem neutralnie nastawiony LGBT, teraz bardzo negatywnie

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
24 28 antybolszewik

O już polscy narodowi socjaliści bronią mowy nienawiści. Nawoływanie do zbrodni zabójstwa jest na razie karalne i od II wojny światowej nie można żadnych mniejszości skazywać pro publico na śmierć..

! Odpowiedz
35 31 ekwador15

czyli co powołując się na pismo swiete wprowadźmy przepis, że kto jest homoseksualistą i dochodzi do zbliżenia pomiędzy osobami tej samej płci, to powinna go spotkać śmierć. to jest chore. bardzo dobrze, że go zwolnili. ja mieszkam w panstwie prawa i szanuje konsytuacje i prawo polskie a nie jakies zapiski z pisma swietego. i co teraz ten pan co to zycuje, ten pan pracownik, będzie sie stosował do tego?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 10 szlachta-nie-pracuje

bilbie się interpretuje sercem a nie rozumem

! Odpowiedz
38 81 lucaslu

poprawność polityczna poszła za daleko, ale jest rozwiązanie - omijać szerokim łukiem te sklepy...

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne