- Ten rezultat potwierdza, iż przyjęty w prognozie na cały 2008 rok 15-procentowy wzrost sprzedaży jest nie tylko możliwy do osiągnięcia, ale wręcz, przy założeniu, że otoczenie zewnętrzne (włączając legislację) nie ulegnie zmianie w sposób negatywny, może zostać znacznie przekroczony. Oznacza to, że całoroczny wynik sprzedaży mógłby wynieść ponad 350 tys. sztuk – mówi Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Samar.
Dobre wyniki to, zdaniem specjalistów, przede wszystkim zasługa kończących się powoli akcji wyprzedażowych samochodów z rocznika 2007 i obniżek cen na auta z rocznika 2008 wprowadzonych przez niektóre marki.
Wzrostowi popytu na nowe samochody sprzyja dodatkowo dobra sytuacja w gospodarce, wypłata trzynastek i nagród za poprzedni rok oraz stopniowy wzrost wynagrodzeń. Nie bez znaczenia jest też bogata oferta stosunkowo łatwo dostępnych kredytów. Zaciągamy je chętniej, bo jesteśmy bardziej przekonani o możliwości utrzymania się na rynku pracy.
Ostatnie z wymienionych czynników przyczyniają się także do nadal dużego zainteresowania samochodami używanymi. Tylko w lutym sprowadzono ich z Unii 84 597, a od stycznia 155 278 – o niemal 15 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.
Stopniowo zmienia się na korzyść struktura importu, stwarzając coraz większą konkurencję dla samochodów nowych. Auta w wieku powyżej 10 lat nie stanowią już większości (41,25 proc.). Przeważają mające od 5 do 10 lat (48,8 proc.), a udział tych w wieku do 4 lat wynosi 8,85 proc. (w przypadku pozostałego 1,1 proc. wiek nie został ustalony). Warto zaznaczyć, że w okresie minionych dwóch miesięcy trafiły do nas 4 163 samochody z roczników 2007 – 2008, co stanowi 7,4 proc. sprzedaży aut nowych. Zgodnie z danymi Ministerstwa Finansów, deklarowana wartość samochodu sprowadzonego z Unii wyniosła 7 773 zł, a wartość zapłaconego podatku akcyzowego 554 zł.
mp





























































