REKLAMA

Liderzy giełdy zdradzają swoje plany

2015-01-20 06:00
publikacja
2015-01-20 06:00
gpw.pl

Znane przysłowie mówi, że łatwiej jest wejść na szczyt, niż się na nim utrzymać. Na giełdzie prawidłowość ta znajduje odzwierciedlenie w korektach, które następują po silnych wzrostach cen akcji. Przedstawiciele spółek, które były najlepszymi inwestycjami na GPW w minionym roku, zapewniają jednak, że uczynią wszystko, aby podtrzymać dobrą passę.

Wraz z ubiegłorocznymi podsumowaniami na łamach Bankier.pl opublikowany został ranking najlepszych spółek 2014 roku. Znalazło się tam dwanaście spółek, po trzech przedstawicieli indeksów NCIndex, WIG, mWIG40 i WIG20, którzy przez minione dwanaście miesięcy dali najwięcej powodów do radości swoim akcjonariuszom. Postanowiliśmy zapytać przedstawicieli nagrodzonych spółek o to, jak zarządzane przez nich podmioty spiszą się w roku 2015.

Cloud Technologies dorosło do wzrostów

Piotr Prajsnar, prezes zarządu Cloud Technologies (Materiały spółki)

Największą stopę zwrotu spośród spółek warszawskiego parkietu zapewniło akcjonariuszom Cloud Technologies, czyli podmiot z sektora nowych technologii, który koncentruje się na rozwiązaniach Big Data dla marketingu. Jej wycena w ciągu dwunastu ostatnich miesięcy wzrosła aż o 727%.

Piotr Prajsnar, prezes zarządu Cloud, zwraca uwagę, że istotny wpływ na ubiegłoroczny sukces spółki miał fakt zakończenia kluczowego etapu rozwoju platformy behavioralengine.com, czyli pierwszej i obecnie największej w Polsce hurtowni danych przeznaczonej dla reklamy internetowej.

- Ubiegły rok był dla Cloud Technologies przełomowy także z punktu widzenia wyników finansowych, które po okresie niezbędnym do rozwoju nowych produktów pozytywnie zaskoczyły akcjonariuszy - dodaje Prajsnar.

Polska dla „Chmury” zbyt ciasna

Prezes Prajsnar zwraca również uwagę, że po osiągnięciu pozycji lidera rynku technologii dla reklamy internetowej w Polsce, spółka coraz chętniej spogląda poza granice naszego kraju.

- Aktualnie koncentrujemy się na obszarze UE, ale równolegle prowadzimy przygotowania do rozpoczęcia działalności globalnej – zapowiada prezes spółki Cloud - W tym kontekście istotne znaczenie ma też pozyskanie przez nas zespołu tworzącego gry mobilne, którego działalność skierowana jest przede wszystkim na rynek USA. Rynek mobilnej reklamy internetowej jest bardzo silnie związany z grami i dlatego też w tym obszarze dostrzegamy istotne synergie.

- Stawiamy na innowacyjność, która jest jednym ze źródeł naszej przewagi konkurencyjnej. Cały czas prowadzimy intensywną działalność inwestycyjną w obszarach o najwyższym potencjale wzrostu – dodaje Prajsnar.

Global Cosmed, czyli polskie zakupy w Niemczech

Ewa Wójcikowska, prezes zarządu Global Cosmed (Materiały spółki)

Na głównym rynku warszawskiej giełdy wśród liderów znalazł się z kolei producent kosmetyków i chemii domowej, Global Cosmed, który umocnił się aż o 140%. Spółka, mimo swojego krótkiego stażu giełdowego, zaistniała w świadomości inwestorów głównie dzięki przejęciu niemieckiej firmy domal wittol. Był to sygnał, że słowo „global” w nazwie spółki nie jest przypadkowe.

 - Dzięki temu zakupowi poszerzymy nasze moce produkcyjne, wzmocnimy również pozycję na najważniejszych rynkach Europy, co powinno się przełożyć na wzrost przychodów i zysków w kolejnych okresach – komentuje przejęcie niemieckiej spółki prezes Cosmedu, Ewa Wójcikowska.

- Nie wykluczamy kolejnych akwizycji – dodaje Wójcikowska.

Spółka nie zapomina jednak o krajowym podwórku. W Radomiu rozbudowywana jest fabryka Cosmedu, która zgodnie z zapowiedziami pozwoli spółce zwiększyć wolumen produkcji i efektywność na etapie koszów wytwarzania. Perspektywa zamknięcia tej inwestycji może wesprzeć giełdowe notowania Cosmedu.

- Global Cosmed od lat dynamicznie się rozwija i zwiększa skalę działalności, ale lata 2014 i 2015 powinny być dla nas wyjątkowo udane pod tym względem, ponieważ kumulują się w nich efekty projektów, nad którymi pracowaliśmy od kilku lat – zapowiada prezes Cosmedu.

CZYTAJ DALEJ: Ciech i blue chipy pełne optymizmu >>

Ciech zbiera żniwa restrukturyzacji

Dariusz Krawczyk - Prezes Zarządu Ciech SA (materiały dla mediów)

Wśród nieco większych spółek na miano świetnej inwestycji zasłużył w minionym roku Ciech, czyli chemiczny gigant ze stajni Jana Kulczyka. Jak zdradza prezes spółki, Dariusz Krawczyk, bardzo dobre wyniki Ciechu są przede wszystkim wynikiem trudnych decyzji podjętych przed dwoma laty, kiedy to w spółce formułowano program głębokiej restrukturyzacji.

- W efekcie podjętych działań odzyskaliśmy zaufanie rynku i inwestorów, czego dowodem był zakup większościowego pakietu akcji spółki przez KI Chemistry, której właścicielem jest dr Jan Kulczyk oraz wzrost kursu akcji Ciechu o blisko 40 proc – komentuje Krawczyk.

Plany Ciechu na najbliższe miesiące wynikają wprost z przyjętej w listopadzie 2014 r. strategii Grupy. Podmiot będzie koncentrował się na rozwoju organicznym oraz ekspansji na nowe rynki, zwłaszcza azjatyckie i afrykańskie.

- Będziemy także konsekwentnie realizować nasz program inwestycyjny nastawiony na wzrost potencjału wytwórczego i efektywności w głównych obszarach naszej działalności tj. segmencie sodowym i organicznym – zaznacza Krawczyk - Jesteśmy m.in. w trakcie rozbudowy zdolności produkcyjnych sody w zakładzie inowrocławskim, które zamierzamy podnieść o 200 000 ton w skali roku. Liczymy również na pierwsze efekty pracy powstającego właśnie nowoczesnego centrum badawczego R&D w Sarzynie, który poprawi naszą pozycję w segmencie organicznym.

- Wprowadziliśmy w ubiegłym roku Ciech na ścieżkę stabilnego wzrostu i jestem przekonany, że w 2015 roku będziemy ten trend kontynuowali. Mamy przed sobą dobre perspektywy, co potwierdziła ostatnio jedna z największych agencji ratingowych, Moody’s, która zaliczyła nas do grupy największych firm chemicznych świata, przyznając nam pozytywną perspektywę rozwojową na rozpoczynający się rok – dodaje prezes Ciechu.

Giganci wybierają sprawdzone działania

Roman Szyszko, wiceprezes zarządu Energa SA (Materiały spółki)

Solidne stopy zwrotu można było również osiągnąć poprzez inwestycję w papiery spółek z indeksu WIG30. Szczególnie duże powody do radości mają osoby, które w zeszłym roku posiadały papiery Energi (+51,6%) i Asseco Poland (+22,1%). Pierwsza ze spółek zyskiwała głównie dzięki stabilnym fundamentom biznesu oraz wysokiej dywidendzie. Druga z kolei zawdzięcza swoje wzrosty powrotowi do solidniejszych rentowności, które zaowocowały zasakująco dobrymi wynikami w drugiej połowie roku. Przedstawiciele obu spółek zapowiadają przede wszystkim kontynuację sprawdzonej w 2014 roku drogi rozwoju.

- Będziemy kontynuować realizację naszej strategii: rozwój organiczny Grupy Asseco wśród dotychczasowych struktur, wzrost na rynkach wschodzących oraz umacnianie naszej pozycji w dotychczasowych segmentach i regionach. Duże nadzieje wiążemy z nowymi produktami, które pierwsi klienci otrzymają już w tym roku. Będziemy również bacznie przyglądać się rozwojowi projektów w nowej Perspektywie Unijnej na lata 2014 – 2020 – zdradza Paweł Satalecki z Asseco Poland.

W podobnym tonie wypowiada się Roman Szyszko, wiceprezes zarządu ds. finansowych w Grupie Energa - Konsekwentnie kontynuowana będzie realizacja  aktualnej strategii. Nadal bardzo dużą waga przywiązywana będzie również do efektywnego informowania i wyjaśniania inwestorom wszystkich istotnych wydarzeń, które mają miejsce w spółce i wypływają na jej sytuację finansową – zapowiada Szyszko.

Adam Torchała

Źródło:
Tematy
Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~Fido
Szczęśliwe te kraje które nie maja Giełd Papierów Wartościowych. Tam wartość firmy jest prawdziwa, często firma budowana od kilku pokoleń. Tam gdzie są GPW tam prawie dowolną firmę można wprowadzić na giełdę podnieść jej wartość, po czasie posprzedawać jej akcie i zarobić na naiwnych. Tak zarabiają banki, Szczęśliwe te kraje które nie maja Giełd Papierów Wartościowych. Tam wartość firmy jest prawdziwa, często firma budowana od kilku pokoleń. Tam gdzie są GPW tam prawie dowolną firmę można wprowadzić na giełdę podnieść jej wartość, po czasie posprzedawać jej akcie i zarobić na naiwnych. Tak zarabiają banki, maklerzy, itp. osoby, które w życiu nic nie wyprodukowały. Jeśli mój pr, pra, pra dziad kupił ziemię i zakopał kilka złotych monet, mój pra, pra dziad wybudował murowany dom i dokupił złotych monet, mój pra dziad znowu dokupił ziemię i ją zagospodarował (sad, rolnictwo czy mała firma) i też dokupił złota, mój ojciec wyremontował dom, ogrodził teren, rozwijał jakąś działalność, tez dokopując złota ... to ja mam gdzie mieszkać, mam firmę i nie muszę szukać pracy, a w ogródku skrzynię ze złotem, itd. TAK się buduje ZDROWE bogactwo, a nie tworzy je w komputerze na giełdach. Pożyczając pieniądze w bankach nigdy nic nie osiągniemy ... pół życia pracujemy na same odsetki ... szkoda, że tak późno to zrozumiałem. Bankier za nasze pieniądze kupuje sobie działkę, dom, itd. NIC nie wkładając nawet odrobiny pracy fizycznej w to. Chcecie kredytów, pogódźcie się, że nigdy do niczego nie dojdziecie, zostaniecie niewolnikami banków, myśleć trzeba nie tylko o sobie, ale o swoich dzieciach, wnukach. Banki robią wszystko, aby bogactwo nie przechodziło na kolejne pokolenia, wymyślają odwrócone hipoteki, itd., wszystko po to ABY KAŻDY MUSIAŁ ZACZYNAĆ OD ZERA NAJLEPIEJ NA KREDYTACH.
~arfen_radom_pl
Jeśli masz 100.000zł to inwestujesz je, a bierzesz np kredyt hipoteczny na 100.000zł
Z inwestycji masz jakies 7% kredyt hipoteczny na 4%. Rocznie zarabiasz 7%-4% czyli 3% od 100.000 zł czyli 3.000zł
Dla 200.000 zł odkładasz rocznie 6.000zł a dla 350.000 rocznie masz 10.000zł. Fajnie tak co roku zmienić samochód
Jeśli masz 100.000zł to inwestujesz je, a bierzesz np kredyt hipoteczny na 100.000zł
Z inwestycji masz jakies 7% kredyt hipoteczny na 4%. Rocznie zarabiasz 7%-4% czyli 3% od 100.000 zł czyli 3.000zł
Dla 200.000 zł odkładasz rocznie 6.000zł a dla 350.000 rocznie masz 10.000zł. Fajnie tak co roku zmienić samochód co nie. Tyle, że ponosisz ryzyko inwestycyjne. Kredyty są dobre, ale nie dla każdego, a że banki wciskają je komu się da, a głupi ludzie biorą, to ich sprawa.
Pozdrawiam
~Staś odpowiada ~arfen_radom_pl
Po pierwsze kredyt hipoteczny to nie tylko te 4%, to tez inne opłaty, po zliczeniu których wychodzi dużo większy procent, a po 20 czy 30 latach spłacamy w formie odsetek drugie tyle na ile opiewał kredyt, na dodatek brak dochodów może nas pozbawić nie tylko tej hipoteki, ale i dorobku na który pracowało kilka pokoleń.Po pierwsze kredyt hipoteczny to nie tylko te 4%, to tez inne opłaty, po zliczeniu których wychodzi dużo większy procent, a po 20 czy 30 latach spłacamy w formie odsetek drugie tyle na ile opiewał kredyt, na dodatek brak dochodów może nas pozbawić nie tylko tej hipoteki, ale i dorobku na który pracowało kilka pokoleń. Kredyt hipoteczny tak, ale TYLKO jak nie mamy NIC, jesteśmy goli bo nasi przodkowie wszystko przehulali lub porobili odwrócone hipoteki i musimy zaczynać od zera, mamy pracę i odłożone chociaż ze 30%.
Po drugie aby wg. powyższego schematu inwestowanie + hipoteka musielibyśmy grubo ponad 1 mln. zainwestować, aby co roku zmieniać auto i to z najniższej półki, wiec po co nam do tego hipoteka ???
Budowanie majątku przez pokolenia BEZ KREDYTÓW jest najlepsze, nawet jeśli ktoś okaże się mniej zaradny, to i tak jego następcy, dzieci nie powinny zostać z niczym. Kto ma dzieci łatwiej to zrozumie, że dziecko staje się WAŻNIEJSZE od nas i poświęcając się, jemu będzie troszkę lżej. Najlepsze są inwestycje w SIEBIE, wykształcenie, własna firma, bo i ryzyko utraty pracy czy upadek firmy nie jest końcem. Sami możemy zmienić pracę, a po upadłej firmie został jakiś tam majątek. Jak stracimy pracę mając hipotekę czy kredyt na firmę możemy stracić KILKAKROTNA WARTOŚĆ na jaką opiewał kredyt czy hipoteka ... często dorobek kilku pokoleń.
~odwrócony
Dodając 3 grosze - czytałeś o nowej modzie wymyślonej dla miliarderów z zachodu, zeby majątek życia przekazywali fundacjom a nie własnym dzieciom? To tylko tak a`propos twojego tekstu
makarena odpowiada ~odwrócony
niestety slabo jestes zorjentowany w temacie,fundacje te sa tworzone po to zeby dzieci nie placily 50% od spadku,przewaznie fundacja jest zalozona przez matke i syna ktory po niej dziedziczy(lub tym podobne relacje).
~Pido
Sam napisales "naiwnych" i poniekad chytrych. Co kierowalo / kieruje toba jak kupujesz akcje na gieldzie?
~kamil_p
Szkoda, ze nie wspomnieli o branzy gier, ktora tak dobrze sie rozwija i ma placone glownie w $$$ :)

Powiązane: Podsumowania 2014, prognozy 2015

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki