REKLAMA
BLACK FRIDAY W BANKACH

Rada Polityki Pieniężnej pod presją. Stopy procentowe krytykowane i przez KO i Nawrockiego

2025-04-01 17:00, akt.2025-04-01 18:41
publikacja
2025-04-01 17:00
aktualizacja
2025-04-01 18:41

Posłowie KO zaapelowali we wtorek do prezesa NBP Adama Glapińskiego o obniżenie stóp procentowych. Jak wskazywali, Polacy wciąż płacą nieproporcjonalnie wysokie raty kredytów mimo poprawiających się wskaźników gospodarczych. Dość drenowania kieszeni polskich rodzin - stwierdziła posłanka Weronika Smarduch.

Rada Polityki Pieniężnej pod presją. Stopy procentowe krytykowane i przez KO i Nawrockiego
Rada Polityki Pieniężnej pod presją. Stopy procentowe krytykowane i przez KO i Nawrockiego
fot. Marek Wisniewski / Puls Biznesu / / FORUM

Obecnie główna stopa procentowa NBP, stopa referencyjna, wynosi 5,75 proc. RPP utrzymuje ją na tym poziomie od października 2023 r.

"Dziś ani prezes NBP, ani Rada Polityki Pieniężnej nie mają już argumentów, żeby utrzymywać stopy procentowe na tak wysokim poziomie. Ceny energii się stabilizują, polska gospodarka się stabilizuje, inflacja coraz bardziej spada" - mówiła na wtorkowej konferencji posłanka KO Weronika Smarduch, wskazując, że w marcu ten ostatni wskaźnik wyniósł 4,9 proc., czyli mniej niż wynosiła prognoza.

Mimo to - jak mówiła - raty polskich kredytów "pozostają jednymi z najwyższych w UE". Zdaniem posłanki polityka prowadzona przez NBP nie ma nic wspólnego z racjonalnością, czego przykładem jest fakt, że we wrześniu 2021 r., przy wyższej niż obecnie inflacji i alarmujących zapowiedziach ekspertów, zgodnie z którą ta wzrośnie do dwucyfrowego poziomu, stopy procentowe wynosiły 0,1 proc. "Jedyna różnica jest taka, że wtedy rządził PiS, a teraz rządzimy my (...) Może czas podjąć racjonalną decyzję i zaprzestać drenowania kieszeni polskich rodzin" - powiedziała.

Awantura o marże hipoteczne. Kto ma rację? Wyjaśniamy

Ile polskie banki zarabiają na kredytach mieszkaniowych i czy te ostatnie faktycznie są najdroższe w Europie? – takie kwestie nurtują ostatnio opinię publiczną. W tym temacie pojawiło się już na tyle dużo bzdur, że wypadałoby sprawę nieco wyprostować.

Wyliczenia dotyczące tego, ile na obecnej sytuacji tracą rodziny, przedstawiła inna z posłanek Katarzyna Królak. Jak wskazała, we wrześniu 2021 r. przy inflacji 5,9 proc. rata przykładowego kredytu hipotecznego w wysokości 500 tys. zł zaciągniętego na 30 lat wynosiła 1850 zł, natomiast w marcu tego roku, przy inflacji 4,9 proc., 3651 zł. "Gdyby NBP (...) tylko o jeden punkt procentowy obniżył raty kredytu, wtedy każda polska rodzina miesięcznie miałaby 351 zł więcej w budżecie domowym" - powiedziała.

"Wysokie ceny kredytów w Polsce to jeszcze odpowiedzialność rządów Prawa i Sprawiedliwości, nominacji Andrzeja Dudy oraz polityki prowadzonej przez pana Glapińskiego" - wtórował przedmówczyniom poseł Patyk Jaskulski. Jak wskazywał, stopy procentowe zostały obniżone po raz ostatni przed wyborami parlamentarnymi z 2023 r. po to, żeby uzyskać "korzyść polityczną".

Zdaniem posłanki Małgorzaty Gromadzkiej szef NBP swojego zwierzchnika "ma na ulicy Nowogrodzkiej". "Tak naprawdę (...) prezes Kaczyński powinien wykonać telefon do prezesa Glapińskiego i dać mu zielone światło na to, żeby obniżył te stopy procentowe" - oceniła.

Na konferencji po marcowym posiedzeniu RPP szef NBP Adam Glapiński powiedział, że obecnie nie ma jakichkolwiek podstaw do obniżek stóp procentowych. Jako przyczyny wymienił: silny wzrost inflacji przy wysokiej dynamice płac, podwyższoną inflację bazową, a także postępujące ożywienie gospodarcze.

O ich obniżkę apelował już kandydat KO na prezydenta, wiceszef PO Rafał Trzaskowski.

Nawrocki wezwał Radę Polityki Pieniężnej do obniżenia stóp procentowych

Kandydat na prezydenta popierany przez PiS Karol Nawrocki wezwał we wtorek Radę Polityki Pieniężnej do obniżenia stóp procentowych. W opublikowanym w serwisie X nagraniu stwierdził, że w obecnych czasach raty kredytów muszą być zdecydowanie niższe.

We wtorek rozpoczęło się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Tego dnia w mediach społecznościowych pojawił się apel Nawrockiego do RPP o obniżenie stóp procentowych. "Dzięki tej decyzji miliony kredytobiorców odetchną z ulgą" - powiedział kandydat.

Dodał, że bardzo złym pomysłem byłoby podniesienie stóp procentowych, czego według niego chciało dwóch członków RPP wskazanych przez koalicję rządzącą. "W tych trudnych czasach raty kredytów muszą być zdecydowanie niższe" - powiedział Nawrocki.

O apel Nawrockiego pytany był we wtorek na konferencji prasowej inny kandydat na prezydenta Rafał Trzaskowski. Kandydat KO powiedział, że od wielu miesięcy nawołuje do podjęcia takiego działania prezesa NBP Adama Glapińskiego i Radę Polityki Pieniężnej, bo - jak podkreślił - "jest to potrzebne do tego, żeby nasza gospodarka mogła się rozwijać, staniały raty kredytów".

"Dzisiaj dokładnie to samo mówi mój konkurent. Wszyscy wiemy, że prezes Glapiński niestety nie jest politykiem niezależnym, który kieruje się dobrem gospodarki, a podejmuje decyzje umotywowane politycznie. Myślę, że Karol Nawrocki nie musi apelować, tylko powinien poprosić prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, żeby wykonał telefon do prezesa Glapińskiego" - ironizował.

Hołownia: Gdzie był Nawrocki, kiedy Glapiński podnosił stopy procentowe

Odnosząc się do tego apelu na konferencji prasowej w Rzeszowie Hołownia pytał, gdzie był Nawrocki, „kiedy Glapiński tak naprawdę razem z (Mateuszem) Morawieckim wprowadzili w Polsce proceder dodrukowywania pieniądza”.

Kandydat Trzeciej Drogi na prezydenta przypomniał, że miesiąc temu pisał do prezesa NBP z prośbą o obniżenie stóp procentowych. „Dostałem odpowiedź, która sprowadza się do środkowego palca ze strony pana prezesa Adama Glapińskiego. Ciekawe czy tak samo bohaterski będzie, żeby pokazać ten środkowy palec panu Nawrockiemu i milionom polskich kredytobiorców” – dodał.

Hołownia powiedział też, że zajął się kwestią wysokich marż w bankach. „Panie Nawrocki, polecam sięgnąć do materiałów, które przygotowałem, które pokazałem na spotkaniu z prezesem UOKiK-u” – mówił.

Marszałek Sejmu przypomniał, że spotkał się w tej sprawie też z ministrem aktywów państwowych. „Apelowałem do niego, żeby wziął w karby państwowe banki – PKO BP, PEKAO SA i Alior, które razem mają ponad 50 proc. polskiego sektora bankowego i utrzymują marżę na takim poziomie, plus do tego stopy procentowe, że akcja kredytowa de facto zamarła, że bank śpią na pieniądze zamiast pompować je w krwiobieg gospodarki” – powiedział.

Polityk podał, że sektor bankowy ma 42 mld zł zysku netto r/r i „jeszcze narzeka, że jest ciężko”.

„Trzeci pomysł, który podsuwam kandydatowi Nawrockiego - niech zaproponuje w związku z tym, tak jak ja, że jeżeli banki nie obniżą swoich opłat, stanowiących dzisiaj gros tej raty kredytowej, którą spłacają i konsumenci, i przedsiębiorcy, to nałożymy na nich podatek od nadmiarowych zysków, tak zwany podatek od manny z nieba” – mówił Hołownia.

Jak wskazał polityk, podatek ten byłby inwestowany w polski przemysł obrony. Marszałek argumentował, że dzisiaj potrzeba solidarności również w działalności gospodarczej i wspólnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo Polski.

„Dzisiaj nie jest tak, i uważam to za bezczelność ze strony banku, że wychodzą teraz i mówią +no trudno, jak nam podniesiecie podatki to i tak to sobie odbijemy na klientach+. To jest bezczelność. To jest czysta bezczelność, z której mam nadzieję nadzór wyciągnie konsekwencje. A jeżeli banki w ten sposób będą z nami pogrywać, to uważam, że my powinniśmy poinformować je, że zrobimy kolejną turę wakacji kredytowych” – zapowiedział kandydat TD.

Zdaniem Hołowni, jeśli banki obecnie nie chcą pomóc przedsiębiorcom i kredytobiorcom, to powinien to zrobić rząd „od strony instytucjonalnej”.

Nie oni jedyni apelują o niższe stopy procentowe

Z kolei kandydat Trzeciej Drogi na prezydenta Szymon Hołownia opublikował w lutym w serwisie X skan pisma, które wystosował do prezesa NBP. "Polska to mistrz Europy drogich kredytów. Nie ma dziś żadnego powodu, by Polak za kredyt płacił więcej niż Czech lub Niemiec. Zwróciłem się do prezesa NBP Adama Glapińskiego z prośbą o obniżenie stóp procentowych" - napisał.

Glapiński powiedział na konferencji po marcowym posiedzeniu RPP, że obecnie nie ma jakichkolwiek podstaw do obniżek stóp procentowych. Jako przyczyny wymienił: silny wzrost inflacji przy wysokiej dynamice płac, podwyższoną inflację bazową, a także postępujące ożywienie gospodarcze.

Szefowa MFiPR Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oceniła w niedzielę, że oprocentowanie kredytów nie musi być wyższe od bazowej stopy NBP. Przekazała też, że w lipcu 2024 r. w 18 krajach Unii Europejskiej średnie oprocentowanie kredytów hipotecznych było niższe niż bazowa stopa banku centralnego. Dodała, że w tym czasie w Polsce "kredyt hipoteczny o ponad 2 proc. (o ponad 2 p.p. - PAP) przewyższał stopy NBP i był najdroższy w UE".(PAP)

sno/ sdd/

Źródło:PAP
Tematy
Załóż konto osobiste w apce Moje ING i zgarnij do 600 zł w promocjach od ING
Załóż konto osobiste w apce Moje ING i zgarnij do 600 zł w promocjach od ING

Komentarze (18)

dodaj komentarz
qwertas
Posłanka Królak z rządu mówi: "Gdyby NBP (...) tylko o jeden punkt procentowy obniżył raty kredytu, wtedy każda polska rodzina miesięcznie miałaby 351 zł więcej w budżecie domowym" - a od kiedy wszyscy w Polsce mają kredyty? Od kiedy wszyscy mają hipotekę na 500,000 w banku? Jej wyliczenia są nic nie warte. Czas rozliczyć Posłanka Królak z rządu mówi: "Gdyby NBP (...) tylko o jeden punkt procentowy obniżył raty kredytu, wtedy każda polska rodzina miesięcznie miałaby 351 zł więcej w budżecie domowym" - a od kiedy wszyscy w Polsce mają kredyty? Od kiedy wszyscy mają hipotekę na 500,000 w banku? Jej wyliczenia są nic nie warte. Czas rozliczyć ten rząd, a nie zajmować się czymś na co oni nie mają realnego wpływu i jedyne co robią to najłatwiejsze… czyli obwinianie innych. Zlikwidujcie obiecany podatek Belki. Dajcie kwotę wolną 60,000 przed tymi wyborami. Wasze obietnice z 2023 niezostały zrealizowane, ale w kolejnych wyborach znowu słyszymy te same obietnice. Rozliczać was, teraz!
carlito1
Ma być drogo ! Polny WOlak ma znać miejsce w szeregu!
samsza
Senat powołał Joannę Tyrowicz na funkcję członka Rady Polityki Pieniężnej w 2022 r. głosami PO.
Tyrowicz składa wniosek o podwyżkę stóp o 200 pb. od listopada 2023 r.

https://biznes.pap.pl/wiadomosci/gospodarka/na-posiedzeniu-rpp-w-ii-ponownie-odrzucono-wniosek-tyrowicz-o-podwyzke-stop-o
bha
Cóż.... Może zejdżmy na Ziemię. Przecież od już ponad 3 lat inflacja szczególnie ta w detalu co roku coraz mocniej rośnie i kumuluje się! w coraz większą cenową i % drożyznę detaliczną. Te wyższe będące na rynku stopki utrzymywane cały czas niby tak podobno zbawienne na spadek inflacji? to niestety taki mają wpływ na spadek inflacji Cóż.... Może zejdżmy na Ziemię. Przecież od już ponad 3 lat inflacja szczególnie ta w detalu co roku coraz mocniej rośnie i kumuluje się! w coraz większą cenową i % drożyznę detaliczną. Te wyższe będące na rynku stopki utrzymywane cały czas niby tak podobno zbawienne na spadek inflacji? to niestety taki mają wpływ na spadek inflacji szczególnie tej detalicznej jak zeszłoroczny deszcz i śnieg!. Wystarczy tylko sobie dokładnie porównać ceny większości % artykułów i produktów z cenami będącymi jeszcze 3 lata wstecz na rynku, a okaże się że większość z nich podrożała na rynku od 40 % w Górę i to nie rzadko nie rzadko o o 100%!!!!!!!.Więc po co utrzymywać te wyższe na rynku stopki? jak co roku i tak inflacja szczególnie ta w detalu i tak cały, cały czas rośnie i rośnie sumując i kumulując się w coraz większą Drożyznę cenową i %???. Brak na to niestety więcej słów.
bha
Drożyznę detaliczną i nie tylko..... niestety coraz szerzej i szerzej z każdym rokiem odczuwalną przez wiele, wiele już domowych budżetów!.
platfusoptymista
Nawrot dobrze by się prezentował w roli średniowiecznego operatora koła do łamania kości.
jas2
Panie prezesie. Owszem, ale po wyborach!
carlito1
Błędzem było zjechanie ze stopami do blisko zera , a nie powinny spaść poniżej 3%.... to spowodowało, że byle kto miał zdolność na poziomie 1 mln, zł a w zasadzie to głupio było nie brać kredytów jak oprocentowanie było w zasadzie do prawdziwej infalcji pomijalne...
pies-budowniczy
A co z podatkiem Belki.
salad77
można obniżyć stopy procentowe, wtedy wzrośnie ilość kredytów, ilość pieniądza i inflacja a przez to wszystko podrożeje, tak trudno to zrozumieć?

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki