Przetwory owocowe i warzywne to skarby natury, które schowane w słoiku tylko czekają na otwarcie, by zapachnieć minioną wiosną, latem lub wczesną jesienią.
Dowodem na powodzenie, jakim cieszą się w kraju Piasta przetwory jest fakt, że taki Kowalski zjada prawie 30 kg przetworów owocowych lub warzywnych w roku. Czy to nie mówi samo za siebie?
Współcześnie nie ma chyba spiżarni, której półki nie byłyby suto zastawione konfiturami i marynatami, często zrobionymi własnoręcznie i pięknie opakowanymi lub po prostu kupionymi w sklepie. Trudno się temu dziwić, skoro przetwory owocowe i warzywne to skarby natury, które schowane w słoiku tylko czekają na otwarcie, by zapachnieć minioną wiosną, latem lub wczesną jesienią.
Rzeczywiście, w niepospolitej rozmaitości przetworów odbija się cała różnorodność natury: wiosna to czas truskawek i poziomek, cebuli i szparagów, lato- moreli i jagód, ogórków i pomidorów, a jesień jest porą zbioru jabłek, gruszek i grzybów. Wszystkie te owoce i warzywa nadają się do przyrządzenia pysznych konfitur, marmolad, dżemów, powideł, musów, galaretek, kompotów i kiszonek.
Dla Polski najbardziej charakterystycznymi przetworami są powidła, kompoty i kiszonki, ale wielką popularnością cieszą się też polskie dżemy, francuskie konfitury, angielskie marmolady z gorzkich pomarańczy i pochodzące ze Stanów Zjednoczonych galaretki. Szczególną renomą cieszą się powidła z Dolnej Wisły, powidła krzeszowskie, kresowe kompoty i liczne ogórki kiszone (kraśnickie, narwiańskie, osieckie czy kołobrzeskie).
Powidła śliwkowe
Na przełomie XIX i XX wieku na terenie Dolnej Wisły rosły rozległe sady śliwkowe. Były to głównie śliwki węgierki, z których wyrabia się znane w całej Polsce powidła śliwkowe.
Śliwki węgierki w Dolnej Wiśle okazały się szczególnie mało kłopotliwe w uprawie, a na dodatek pestki bardzo łatwo oddzielały się od miąższu. Owoce te były szczególnie popularne wśród gospodyń, które wykorzystywały je do przyrządzania powideł. W tym celu przygotowywały wielkie miedziane kotły, do których wrzucały świeże śliwki pozbawione pestek, a następnie smażyły je, najczęściej bez użycia cukru, przez około trzy dni nieustannie mieszając.

Nie zawsze jednak pozbywano się pestek, czasami ze względu na oszczędność czasu. Śliwki smażono wraz z nimi, a dopiero potem powidła przepuszczano przez specjalnie sito wykonane przez garncarza, na którym zatrzymywały się pestki. Efektem takiego smażenia z pestkami był specyficzny smak powideł.
Cały proces wyrobu powideł z węgierek na obszarze Dolnej Wisły trwa nadal. Do dziś organizowane są tam imprezy plenerowe, promujące ten niezwykły produkt. Warto dodać, że powidła są robione nie tylko ze śliwek, ale także z wiśni i nie ustępują im pod względem jakości i smaku. Konkurencja dla powideł śliwkowych z Dolnej Wisły są też powidła krzeszowskie, które wysmaża się bez cukru.
Kompoty
Kompoty są typowo polską specjalnością, choć obecne są również w kuchniach Europy Wschodniej, takich jak Rosja, Bułgaria czy Litwa. Ten przyrządzany ze świeżych i suszonych owoców napój towarzyszył nam od zawsze, nieodłącznie kojarząc się ze spiżarniami naszych babć i prababć. Niestety w ostatnich czasach zaczęła go wypierać herbata i owocowe soki, a kompot jako składnik menu ocalał tylko w szkolnych stołówkach…
Kompot należy do bardzo wdzięcznych napojów, bowiem można go robić z najróżniejszych owoców, zarówno świeżych, jak i suszonych. Świetnie są kompoty jabłkowe, wiśniowe czy chociażby gruszkowe (najlepsze do pasteryzacji są owoce o smaku kwaskowatym). Można go robić również ze śliwek węgierek oraz wzbogacać jego aromat przez dodatek przypraw np. cynamonu, goździków.
Kiszonki
Kiszenie polega na procesie fermentacji mlekowej, zachodzącej pod wpływem specjalnych bakterii rozkładających cukry na kwas mlekowy. Jest to jednej z prostszych sposobów konserwacji owoców lub warzyw, który jest jednocześnie bardzo skuteczny, pozwala bowiem na zatrzymanie większości wartości odżywczych. Sam sok z kiszonych ogórków i kapusty jest bardzo bogaty w kwas askorbinowy i zawiera bardzo dużo ilości witamin, natomiast zawarte w warzywach sole mineralne i kwas mlekowy mają bardzo korzystny wpływ na funkcjonowanie układu pokarmowego.
Polacy są autentycznymi mistrzami w kiszeni ogórków. Wystarczy wymienić ogórki kiszone kraśnickie, ogórki kwaszone narwiańskie, ogórek kiszony osiecki czy ogórek kołobrzeski. Takie bogactwo różnych kiszonych ogórków wynika po części z rozmaitości przypraw, jakich używają pomysłowi gospodarze. Może być to: koper, kminek, czosnek, chrzan, cząber, estragon, gorczyca. Ich rola sprowadza się nie tylko do polepszania smaku i aromatu kiszonek – przyprawy hamują również rozwój pleśni i drożdży, a także chronią kiszonki przed gniciem.
Oczywiście wachlarz polskich kiszonek jest zdecydowanie szerszy. Kisi się również kapustę (białą, czerwoną i włoską), fasolkę szparagową, pomidory, cukinię i buraki.


























































