REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PwCPolski rynek najmu prywatnego czeka raczej ewolucja niż rewolucja

2025-11-11 10:00
publikacja
2025-11-11 10:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Polski rynek najmu prywatnego (PRS) czeka w najbliższych latach raczej ewolucja w kierunku profesjonalizacji, niż rewolucja, a jego udział w rynku mieszkaniowym będzie nadal rosnąć – oceniła partnerka PwC Polska, Kinga Barchoń. Dla inwestorów może to być atrakcyjna klasa aktywów w ujęciu długoterminowym.

Polski rynek najmu prywatnego czeka raczej ewolucja niż rewolucja
Polski rynek najmu prywatnego czeka raczej ewolucja niż rewolucja
fot. KWS / / Bankier.pl

"Rynek najmu prywatnego w Polsce kształtowany był przede wszystkim przez osoby fizyczne, w przeciwieństwie do rynków: niemieckiego czy czeskiego, gdzie udział najmu instytucjonalnego rósł szybciej. Jako Polska jesteśmy w fazie wczesnego wzrostu. W Niemczech najem stanowi ponad 50 proc. udział w rynku mieszkaniowym, w Holandii, czy Danii to 30-40 proc., a w Polsce ok. 8 proc.” – powiedziała PAP Biznes partnerka PwC Polska.

"Jesteśmy więc we wczesnej fazie wzrostu, ale tę zmianę wzmacnia demografia i trendy społeczne, bo coraz więcej Polaków po prostu chce wynajmować. Nie widzę też innego kierunku, w jakim rynek mógłby pójść. W kolejnych latach udział najmu w polskim rynku mieszkaniowym będzie nadal rosnąć, a i tak nadal będziemy daleko za Europą Zachodnią” – dodała.

Jak wyjaśniła Barchoń, PRS, czyli ang. private rented sector, to cały rynek najmu, nie tylko ta instytucjonalna część, ale przede wszystkim prywatna, czyli mieszkania należące do Kowalskiego – to cały rynek, który nie jest państwowy (czyli bez mieszkań komunalnych).

"Mówimy więc tutaj o mieszkaniach, które należą do funduszy inwestycyjnych, spółek, deweloperów, które są profesjonalnie zarządzane i wynajmowane długoterminowo, ale jest też druga część tego samego rynku, czyli mieszkania należące do osób prywatnych” – powiedziała.

W polskim kontekście branżowym od kilku lat PRS ma zawężone znaczenie, tylko do własności instytucjonalnej – co nie oddaje zupełnie natury produktu.

Wakacje na giełdzie

"Obecnie polski rynek to ok. 1,2 mln mieszkań, z czego najem instytucjonalny to ok. 22 tys. lokali plus ok. 13 tys. miejsc w akademikach” – dodała.

W jej ocenie, rynek czekają zmiany, ale będzie to raczej ewolucja niż rewolucja, stopniowa zmiana w kierunku profesjonalnego rynku najmu.

"To kolejny etap dojrzewania rynku od - rozproszonego, nieformalnego, do profesjonalnego, zorganizowanego. Sami najemcy i ich potrzeby kształtują rynek, ale też np. podaż, która jest cały czas ograniczona” – powiedziała partnerka PwC Polska.

Czynnikiem hamującym rozwój rynku najmu są także regulacje, brak stabilności prawa i jego przejrzystości, co nie pomaga inwestorom w podejmowaniu decyzji w dłuższym horyzoncie.

"Przepisy dotyczące najmu instytucjonalnego są niejasne. Toczą się dyskusje np. o ochronie lokatorów, ale oczywiście najwięcej uwagi skupia się na podatkach i finansowaniu. Nie ma żadnych zachęt dla firm z tym związanych i to nie pomaga rozwojowi rynku” – powiedziała Barchoń.

"Prosta matematyka decyduje o wyborze – jeżeli mamy działkę, to nadal zdecydowanie bardziej opłacalne jest zabudować ją mieszkaniami na sprzedaż niż na wynajem” – dodała.

Deweloperzy mogą jednak planować dywersyfikację działalności.

"Dywersyfikacja, która pozwoli na większą stabilność przedsiębiorstwa to dobry trend i widzimy, że deweloperzy budują sobie takie 'drugie nogi' biznesowe. Ale to nadal niewielka część ich działalności. Liczę, że takich projektów będzie więcej i pomogą one w zamknięciu luki mieszkaniowej w Polsce” – dodała partnerka PwC Polska.

Zdaniem Barchoń, inwestycje z obszaru najmu instytucjonalnego są atrakcyjną klasą aktywów, ale raczej w ujęciu długoterminowym.

"Krótkoterminowo bardziej atrakcyjny jest np. sektor magazynowy, ale są też inwestorzy patrzący na rynek długoterminowo – i tutaj decyzje inwestycyjne w sektor najmu wspierają trendy. Jeśli inwestor jest w stanie zbudować skalę i tym samym uzyskać efektywność przy zarządzaniu portfelem mieszkań na wynajem, to sektor jest atrakcyjny” – oceniła.

"Z drugiej strony, problemem dla inwestorów zagranicznych jest to, że rynek wynajmu w Polsce to rynek, gdzie dominuje nasza waluta. Ryzyka kursowe mogą zniechęcać do inwestycji” – dodała.

Po sierpniowej sprzedaży udziałów w 18 spółkach działających na rynku najmu instytucjonalnego za kwotę 2,405 mld zł przez Resi4Rent na rzecz Vantage Development, Barchoń nie spodziewa się w krótkim terminie kolejnych transakcji o takiej skali.

"Właścicieli portfeli nawet z tysiącem mieszkań na polskim rynku możemy policzyć na palcach jednej ręki, więc ciężko będzie szybko powtórzyć taką transakcję, ale dla rynku to bardzo dobry sygnał, który pokazał jego płynność” – dodała.

W ocenie partnerki PwC Polska, w otoczeniu rosnących cen mieszkań i ograniczonych możliwościach zaciągania kredytów rynek najmu w Polsce powinien rosnąć.

"Do tego potrzebne są jednak stabilne prawo i prostszy proces uzyskiwania pozwoleń na budowę. Obecnie tempo realizacji inwestycji na rynku najmu jest zbyt małe, w porównaniu do potrzeb mieszkaniowych. Luki mieszkaniowej nie zapełnimy wyłącznie mieszkaniami na sprzedaż” – powiedziała.

Wyzwaniem jest także samo inwestowanie w nieruchomości, bo możliwości w Polsce są w tym obszarze ograniczone.

"Jeśli chodzi o inwestycje w nieruchomości, to Polacy nie mają innych narzędzi niż zakup konkretnych nieruchomości. Alternatywą jest trzymanie pieniędzy w banku i dopóki oprocentowanie rachunków będzie w miarę atrakcyjne, jest to jakaś opcja. Natomiast większość mieszkań jest nadal kupowana za gotówkę – co oznacza, że Polacy wciąż uznają nieruchomości za bezpieczną formę lokowania oszczędności” – powiedziała Barchoń.

"Zwroty z najmu osób prywatnych stają się coraz mniej atrakcyjne, ale nie mamy innych narzędzi i instrumentów, żeby inwestować w nieruchomości. Inaczej jest np. w Czechach, Estonii, na Łotwie, czy Litwie. Dlatego nie ustaje w Polsce dyskusja o wprowadzeniu REIT-ów – brak jest jednak woli politycznej” – dodała.

Zdaniem partnerki PwC Polska, REIT-y pomogłyby nie tylko w ożywieniu giełdy, ale dałyby także nowe możliwości inwestowania.

"Wprowadzenie REIT-ów wymagałoby oczywiście określenia mechanizmów chroniących inwestorów, które zresztą były przewidziane w projektach ustaw, ale też sama giełda zapewniałaby transparentność i profesjonalizację oraz kontrolę zarządzających. Na początku zapewne inwestowałyby przede wszystkim duże firmy, ale dla takiego Kowalskiego to mogłaby być możliwość dywersyfikacji ryzyka” – oceniła.

Dominika Antoniak (PAP Biznes)

doa/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Chiny szykują się na wielki krach finansowy. "Kawaleria nie nadciąga"
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
dongonzales
Już wolę instytucje niż januszy biznesu, którzy po roku podniosą mi czynsz wynajmu. Niestety takie rzeczy się dzieją zwłaszcza w lokalach użytkowych. Biznes plajtuje pod naporem czynszu, a wtedy janusz obniża czynsz, żeby złowić kolejnego frajera. Jakby ktoś się zastanawiał dlaczego jedzenie w restauracji jest takie drogie to ma Już wolę instytucje niż januszy biznesu, którzy po roku podniosą mi czynsz wynajmu. Niestety takie rzeczy się dzieją zwłaszcza w lokalach użytkowych. Biznes plajtuje pod naporem czynszu, a wtedy janusz obniża czynsz, żeby złowić kolejnego frajera. Jakby ktoś się zastanawiał dlaczego jedzenie w restauracji jest takie drogie to ma odpowiedź. Akcje REIT przynajmniej mogę kupić jak zechcę i też cos z tego mieć, a od janusza to co najwyżej dostanę filmik na YT jak to dobrze być rentierem i czym się kierować przy zakupie Bentleya.
antyoni
Cierpliwości! Program 447 działa po woli, ale bezustannie i skutecznie! Sukces ma zagwarantowany prawem.
to_i_owo
Właśnie dzięki najmowi instytucjonalnemu w Niemczech najem gwałtownie podrożał

Rozumiem że mamy być nowocześni i zmierzać w tym samym kierunku...

Powiązane: Najem i wynajem mieszkań i domów

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki