REKLAMA
WAŻNE

"Slumsy". Alpejska klątwa w polskich górach. Tak apartamentowce drenują budżety

2026-03-16 10:11, akt.2026-03-16 10:28
publikacja
2026-03-16 10:11
aktualizacja
2026-03-16 10:28

W latach 90. inwestorzy z Austrii, zarządzający najlepszymi stacjami narciarskimi w Alpach, przyjechali do Szklarskiej Poręby z jasnym ostrzeżeniem: „Strzeżcie się apartamentowców, bo z nich powstają slumsy” jak wynika z wywiadu Wirtualnej Polski. Jednak zachłyśnięci wizją szybkiego zysku, zignorowaliśmy te rady. Dziś, po trzech dekadach, górskie miejscowości liczą straty idące w dziesiątki milionów złotych rocznie, wpadając w pułapkę najmu krótkoterminowego.

"Slumsy". Alpejska klątwa w polskich górach. Tak apartamentowce drenują budżety
"Slumsy". Alpejska klątwa w polskich górach. Tak apartamentowce drenują budżety
fot. BelusUAB / / Shutterstock

Grzegorz Sokoliński, były burmistrz Szklarskiej Poręby w wywiadzie dla WP Finanse, wspomina współpracę z firmą Arlberger Bergbahnen. Austriacy, którzy goszczą u siebie koronowane głowy, widzieli w Karkonoszach potencjał, ale byli przerażeni brakiem kontroli nad zabudową. 

Wiedzieli bowiem, co się zaraz stanie - Ich kraje przeszły przez to samo, jednak 40 lat temu: budowano masowo obiekty, których po czasie nie opłacało się utrzymywać. Właściciele je porzucali, a budynki niszczały, bo ze względu na skomplikowaną strukturę własnościową, czyli setki właścicieli pojedynczych lokali, nie można było z nimi zrobić nic konstruktywnego czy nawet destruktywnego - nie można ich było nawet wyburzyć. 

Budżetowa czarna dziura

Estetykę zostawmy na boku. Problem dla górskich miejscowości lezy przede wszystkim w gigantycznych stratach w opłacie miejscowej.W 2022 roku Szklarska Poręba policzyła straty, które oszacowano na 25 mln zł. W 2024 roku kwota ta była mniejsza, ale i tak znaczna - wyniosła 11 mln zł. 

Dodatkowo gminy ponoszą pełne koszty utrzymania infrastruktury. Na przykład odśnieżanie rozległego górskiego terenu kosztuje tyle, co w 240-tysięcznej Gdyni. W tym samym czasie wpływy z odśnieżonych apartamentowców są iluzoryczne.  

Jeżeli średni apartament ma około 40 metrów, to wpływ do kasy miejskiej z podatku od nieruchomości wynosi około 40 zł rocznie. To wszystko. Podatek PIT właściciela trafia do Warszawy czy Wrocławia, a my zostajemy z kosztami wody, ścieków i dróg – tłumaczy były burmistrz w Wirtualnej Polsce. 

Absurdy systemu, czyli dopłaty do wody

System jest dziurawy na wielu poziomach. W polskim prawie nie istnieje definicja „apartamentowca”, więc obiekty te płacą preferencyjną stawkę podatku dla budynków mieszkalnych (ok. 1 zł za m²), zamiast stawki dla działalności gospodarczej.

Do tego dochodziły kuriozalne sytuacje z dopłatami do mediów. Miasto przez lata dopłacało do drogiej wody w budynkach, w których na 30 mieszkań stale zameldowane były tylko dwie rodziny. Resztę stanowili turyści, a do ich wypoczynku dopłacali lokalni podatnicy.

Hodujemy sobie w górach slumsy?

Dziś rynek condo (hotel zarządzany przez operatora, ale z wieloma właścicielami) staje się bombą zegarową. Obietnice 8% zysku często okazują się nierealne. Największe zagrożenie pojawia się jednak, gdy operator „pada”.

Właściciele zostają z lokalami, które nie mają własnych liczników czy ogrzewania, całkowicie uzależnieni od dewelopera zarządzającego częściami wspólnymi. W takim scenariuszu sprzedaż lokalu staje się niemożliwa, a budynek zaczyna niszczeć, stając się wspomnianym przez Austriaków „nowoczesnym slumsem” i nawet nie wiadomo, jak zabrać się do ich rozbiórki. 

Czy unijne prawo uratuje polskie góry?

Nadzieją na uzdrowienie sytuacji jest unijne rozporządzenie wymuszające obowiązkową rejestrację wszystkich obiektów najmu krótkoterminowego, dzięki trzem głównym filarom:

  1. Koniec anonimowości: każdy wynajmujący otrzyma numer rejestracyjny.
  2. Odpowiedzialność platform: Booking czy Airbnb będą miały obowiązek weryfikacji tego numeru i raportowania liczby noclegów.
  3. Realne koszty: Gdy dane o obłożeniu wyjdą na jaw, skończy się unikanie opłat miejscowych i podatków dochodowych.

Wtedy nastąpi prawdziwy test. Jeśli do opłat dojdą realne podatki i koszty remontów, wielu inwestorów może chcieć uciec z rynku. To jednak może uruchomić ostatnią fazę alpejskiej klątwy: masową wyprzedaż i gwałtowny spadek wartości górskich nieruchomości.

opr. aw

Źródło:
Tematy
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?

Komentarze (15)

dodaj komentarz
dasbot
Iluzja bogactwa oparta na dochodach pasywnych zwija się na naszych oczach jak potęga armii jankesów. Trzeba było systemowo opodatkować je krańcową stopą podatkową. To skłoniłoby amatorów zarabiania na nic nierobieniu do przekierowania środków w produktywne sfery gospodarki. Mamy klasyczną implozję wadliwego modelu biznesowego napędzanego Iluzja bogactwa oparta na dochodach pasywnych zwija się na naszych oczach jak potęga armii jankesów. Trzeba było systemowo opodatkować je krańcową stopą podatkową. To skłoniłoby amatorów zarabiania na nic nierobieniu do przekierowania środków w produktywne sfery gospodarki. Mamy klasyczną implozję wadliwego modelu biznesowego napędzanego przez system zalegalizowanej lichwy (prawo bankowe gwarantujące nietykalność bankom komercyjnym „produkującym” pieniądz z powietrza, a na dokładkę żądających od niego odsetek). Polak przed szkodą i po szkodzie głupi.............Clown world.
prawnuk
obsługa nieruchomości nie ma wiele wspólnego z nicnierobieniem. Nie każdy ma ochotę wchodzić w "produktywne sfery gospodarki". Oczywiście można takie nieruchomości bardziej opodatkować. Tyle, że nie jest to takie proste.
Zresztą - w przypadku przekierowania pieniędzy w inne obszary - dość naturalnie wybiera sie spokojniejsze
obsługa nieruchomości nie ma wiele wspólnego z nicnierobieniem. Nie każdy ma ochotę wchodzić w "produktywne sfery gospodarki". Oczywiście można takie nieruchomości bardziej opodatkować. Tyle, że nie jest to takie proste.
Zresztą - w przypadku przekierowania pieniędzy w inne obszary - dość naturalnie wybiera sie spokojniejsze miejsca, z mniejszym ryzykiem.
Więc nie jest to Polska.
U nas zresztą nie jest aż tak żle jak we wschodnim landzie. Mam wielu znajomych z takimi apartamentami. I dla większości jest to meta dla siebie, dzieci, wnuków na kilka miesiecy w roku.
dongonzales
Mamy w pl instytucję meldunku. W ten sposób najłatwiej zidentyfikować nieruchomości typowo komercyjne. O ile kilka mieszkań da się obmeldować to jeśli ktoś chce na większą skalę taki biznes prowadzić to nie ma szans na meldunek we wszystkich lokalach.
niederfurzdorf
Każdy kto w latach 90tych mówił o ryzyku takim czy innym i braku kontroli nad dzikim pseudomkapitalizmem o postkomuszym podłożu od razu był nazywany ciemniakiem, wrogiem wolnego rynku, nieudacznikiem co zazdrości. Zapłacą wszyscy, jak zwykle w mało kumatych narodach, zwłaszcza tych co mieli możliwośc nauki na błędach innych ale Każdy kto w latach 90tych mówił o ryzyku takim czy innym i braku kontroli nad dzikim pseudomkapitalizmem o postkomuszym podłożu od razu był nazywany ciemniakiem, wrogiem wolnego rynku, nieudacznikiem co zazdrości. Zapłacą wszyscy, jak zwykle w mało kumatych narodach, zwłaszcza tych co mieli możliwośc nauki na błędach innych ale w swym geniuszu uznali, że są zaje.... i wiedzą co robią.
pilsener
Bardzo podobnie w USA z lokalami tak zwanego HUDu. Niestety ludziom opornie idzie uczenie się na własnych błędach.
samsza
To się politycy POPISali, zrobili komunistyczne współwłasności z operatorem, którymi nie można zarządzić gdy ten operator upada.

To mi przypomina kopalniane porządki, też bez porządnego własciciela, z podobnym operatorem, a wielki majątek rozkradany, niszczony.
sterl
Inna sprawa dlaczego te mieszkanka w zakupie są kilka razy droższe niż powinny i takie same w miastach ? i kto zarządza częściami wspólnymi czy nie orze właścicieli tych mieszkań..
bangladesznadwisla
Tak się już powoli dzieje w Zakopanem. Będzie największy slums w Europie
sterl
Poplątanie hotelowych snobów, którzy faktycznie nic nie płacą bo zawsze są na stracie bo właśnie robili remont hotelu i dla całej rodziny wszystkich domów.. ? Wodę płaci się według licznika zużycia nikt tu do niczego nie dopłaca ani nie daje za darmo, płaci się za projekty, przyłączenia i korzystanie..Jak kogoś stać na dwa mieszkania Poplątanie hotelowych snobów, którzy faktycznie nic nie płacą bo zawsze są na stracie bo właśnie robili remont hotelu i dla całej rodziny wszystkich domów.. ? Wodę płaci się według licznika zużycia nikt tu do niczego nie dopłaca ani nie daje za darmo, płaci się za projekty, przyłączenia i korzystanie..Jak kogoś stać na dwa mieszkania i gdy go nie ma wynajmuje to co w tym złego? restauracje zarabiają bilety się sprzedają , stoki zapełnione szlaki i schroniska też, sklepy mają obroty i płacą ogromne podatki , poi prostu brednie konkurencji hotelarskiej.
sterl
Inna sprawa czy nie można stworzyć polskiego programu do obsługi mieszkań na wynajem i taksówek tylko musimy płacić haracz kilkanaście albo i więcej procent cwaniaczkom z zagranicy?.

Powiązane: Najem i wynajem mieszkań i domów

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki