REKLAMA

Polacy tankują coraz mniej

2012-07-26 09:35
publikacja
2012-07-26 09:35
Wiosną zużycie paliw w Polsce było o 7% niższe niż rok wcześniej – oszacował PKN Orlen. Konsumpcja paliw spada szybciej niż w Czechach czy na Litwie i wciąż jest niemal 3,5-krotnie mniejsza niż w Niemczech.

OPIS
Źródło: Wyniki Grupy ORLEN za II kwartał 2012 roku

W drugim kwartale konsumpcja benzyny wyniosła 982 tys. ton i była o 5,4% niższa niż przed rokiem. Zapotrzebowanie na olej napędowy spadło aż o 7,5% i wyniosło 2.884 tys. ton. Dla porównania, rynek czeski skurczył się tylko o 3,1%, a Niemcy zużyli o 0,1% więcej paliwa niż rok wcześniej. Nasi zachodni sąsiedzi spalili 4,9 mln ton benzyny, a więc pięciokrotnie więcej niż Polacy.

»Cenę paliwa można jeszcze obniżyć. W banku

Tak ostry spadek zużycia diesla jest niepokojącym sygnałem świadczącym o postępującym spowolnieniu gospodarczym. ON jest wykorzystywany przede wszystkim w transporcie i budownictwie, więc 7,5-procentowy spadek jego konsumpcji sugeruje wyraźny spadek aktywności w całej gospodarce. Co więcej, popyt na to paliwo jest niezbyt elastyczny cenowo, a więc rekordowe ceny nie powinny mieć większego przełożenia na zużycie.

KK/Bankier.pl
Źródło:
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~Zdzich
Ceny paliwa spadną jak spadnie popyt, jaki wniosek.
Tankować tylko tyle co niezbędne, zastosować restrykcyjną logistykę w wydawaniu na paliwo.
~heniek14
Ale za tą samą kwotę.Niby jak mają tankować więcej?W Niemczech cena paliwa w przeliczeniu na zarobki wynosi.minimum 8 litrów paliwa za godzinę pracy.W Polsce ok.2-3 litry.Mówię o najniższej pensji.Dlatego zgadzam się z autorem.SPOłeczeństwo i gosPOdarka ubożeje.
~endi
w Niemczech renta dla cukrzyka - alergika wynosi obecnie 3 300 euro/ mieś , więc oni mogą sobie pozwolić na wyższą cenę paliwa , u nas 50 % osób między 18 a 35 r.ż. nie ma pracy , pozostali jeśli ją mają to mają zwykle umowy śmieciowe .... A kto w Polsce tyle tankuje ? - oczywiście firmy , bo w firmie wszystko przeżuca się na w Niemczech renta dla cukrzyka - alergika wynosi obecnie 3 300 euro/ mieś , więc oni mogą sobie pozwolić na wyższą cenę paliwa , u nas 50 % osób między 18 a 35 r.ż. nie ma pracy , pozostali jeśli ją mają to mają zwykle umowy śmieciowe .... A kto w Polsce tyle tankuje ? - oczywiście firmy , bo w firmie wszystko przeżuca się na towar końcowy , za który klienci zapłacą po prosu więcej ...
~centurion z Galicji
Rower najlepszym wynalazkiem człowieka ... samochód był... POtem. A oszuści, co chrzczą paliwo POwinni je za karę wypijać i to publicznie !!!
~taktyk
Nie ma co wymyślać tylko podejść zdrowo analitycznie. Obecnie najwiecej sprzedaje się 10 letnich samochodów z roczników ok. 2002. Przypomnijmy sobie, że wówczas zaczął się boom motoryzacyjny i wprowadzanie zaawansowanych rozwiązań technologicznych: katalizator, wtryski wielopunktowe, wtryski bezpośrednie, 16 zaworowe silniki, odzysk Nie ma co wymyślać tylko podejść zdrowo analitycznie. Obecnie najwiecej sprzedaje się 10 letnich samochodów z roczników ok. 2002. Przypomnijmy sobie, że wówczas zaczął się boom motoryzacyjny i wprowadzanie zaawansowanych rozwiązań technologicznych: katalizator, wtryski wielopunktowe, wtryski bezpośrednie, 16 zaworowe silniki, odzysk energii hamowania, regulowanie obciążenia alternatora itd ogólnie sprawności silników zwiększyła się a obniżyło się spalanie aut o te właśnie 7%(drażni tylko temat używania świateł mijania w ciągu dnia bo to zwiększa spalanie i produkcję CO2o te kilka procent). Ponadto można zauważyć, że przyrost km autostrad wpływa znacząca na obniżenie spalania (pomijając wariatów pędzących 150km/h), zmniejszyła się ilość zatorów, srzyżowań ruch jest bardziej upłynniony a to wszystko wpływa na zużycie paliwa. I tu właśnie następuje ogromny zysk.
I jeszcze jedna rzecz na którą warto zwrócić uwagę. Kraje zachodnie od których my teraz odkupujemy auta korzystały z tej technologii już 10 lat temu więc na tej tylko podstawie niewyobrażalne jest zacofanie kraju Polskiego bo poprostu nie stać nas na nowe samochody a te obecnie dysponują o wiele, wiele bardziej zaawansowaną technologią (np, electric car 1,7 l/ 100km!).
Może przynajmniej zbudujmy autostrady - jeśli firmy budowlane nam upadają to w apeluję ramach socjalu niech każdy obywagel zobowiąże się do przepracowania jednego dnia non-profit przy budowie autostrady (i niech one będą bezpłatne wówczas).
~kierowca
Człowieku co ty wypisujesz. Na jakim ty świecie żyjesz. Nie siej bolszewickiej propagandy
~lekka nadwaga
ja na piechotę - przynajmniej spalę zbędne kilogramy bo obecne żarcie to na hormonach c, trzeba się ruszać i jeść mniej a zdrowiej. Zatem autko stoi w garażu. 30 mi spaceru i 15 min busem jest jak najbardziej ok.
~piekarnik
czyli zawsze za przysłowiowe 100PLN, jak paliwo droższe to zatankuje mniej, a jak będzie widział niski poziom paliwa w samochodzie, będzie jeździł oszczędnie.

Co do disla jest to jakiś zły sygnał, ale to że ludzie kupują na stacjach mniej to łatwe do wytłumaczenia. Ostatnio wszędzie były budowy, a na budowach idzie dużo paliwa,
czyli zawsze za przysłowiowe 100PLN, jak paliwo droższe to zatankuje mniej, a jak będzie widział niski poziom paliwa w samochodzie, będzie jeździł oszczędnie.

Co do disla jest to jakiś zły sygnał, ale to że ludzie kupują na stacjach mniej to łatwe do wytłumaczenia. Ostatnio wszędzie były budowy, a na budowach idzie dużo paliwa, robotnicy chętnie nim handlują - więc wiele osób woli iść na budowę i kupić ON w cenie 4-4,50 za litr. Podobnie ma się sprawa z kierowcami tirów ze wschodu - jak przyjeżdżają, bądź przywożą jakiś towar to sprzedają ON za 4-4.50 za litr. U siebie zatankują do pełna, a zużyją 1/3 baku na trasę, więc 2/3 mogą sprzedać.
Przyznam, że zainteresowanie takim paliwem jest ogromne - niespełna 2 lata temu cena takiego paliwa wahała się w granicach 2-3PLN, teraz jest to najczęściej 4.50 i trzeba zamawiać paliwo, bo jest tylu chętnych.
~michal
popyt na paliwo jest "niezbyt elastyczny cenowo"... Bardzo fachowe i precyzyjne określenie...
Czyli jak wszyscy zaczną wreszcie normalnie jeździć do pracy autobusem/tramwajem/rowerem/czymś na prąd to będzie oznaczało, że jesteśmy zacofani a gospodarka się kurczy? A może poziom spalania się obniża? Może samochodów jest
popyt na paliwo jest "niezbyt elastyczny cenowo"... Bardzo fachowe i precyzyjne określenie...
Czyli jak wszyscy zaczną wreszcie normalnie jeździć do pracy autobusem/tramwajem/rowerem/czymś na prąd to będzie oznaczało, że jesteśmy zacofani a gospodarka się kurczy? A może poziom spalania się obniża? Może samochodów jest mniej? Artykuł a la Cymcyk - tak mi powiedzieli w szkole więc tak jest - brawo!
~rex
Mlodziez gdzie macie jaja my za czasow socjalizmu dalismy lekcje a wy co ,przerzucie sie na rowery zyski spadna złodziejom to zmusicie ich do obnizenia ceny bo zbankrutuja ,dz dzieła ja jezdze rowerem jest lato ,,podaj dalej

Powiązane: Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki