REKLAMA

Pokolenie Z wychodzi na ulice. Od paryskich przedmieść po ruch „Flamingi” w Albanii

2026-10-31 20:00
publikacja
2026-10-31 20:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Wraz z wybuchem we wrześniu i październiku fali protestów w państwach europejskich w sieci pojawiło się kilka fałszywych narracji. Raport Alliance4Europe wykazał, że szeroka fala dezinformacji bezpodstawnie obwiniała migrantów o wywołanie zamieszek m.in. we Francji.

Pokolenie Z wychodzi na ulice. Od paryskich przedmieść po ruch „Flamingi” w Albanii
Pokolenie Z wychodzi na ulice. Od paryskich przedmieść po ruch „Flamingi” w Albanii
/ Abaca Press / Forum

Organizacja pozarządowa Allinace4Europe w opublikowanym w środę raporcie wskazała, że „nie znaleziono żadnych dowodów na to, aby za wybuchem protestów (we Francji) stał jakiś podmiot zagraniczny”. Jednocześnie analitycy zwrócili uwagę na aktywność zagranicznych ośrodków wpływu, w tym mediów rosyjskich i amerykańskich oraz anglojęzycznych profili o charakterze prawicowym i nacjonalistycznym. Podmioty te prowadziły działania mające na celu potęgowanie napięć społecznych zarówno przed wybuchem demonstracji, jak i w trakcie ich trwania.

Według raportu, kwestia pomocy dla Ukrainy była głównym celem rosyjskiej operacji dezinformacyjnej Doppelganger (Sobowtór), wykorzystującej europejskie protesty do uderzenia w Kijów. Jak ustalono, w ciągu sześciu tygodni poprzedzających 17 października sieć botów powiązana z Kremlem opublikowała w sieci 639 skoordynowanych wpisów w językach francuskim, niemieckim, angielskim i polskim. Treści te wyświetlono ok. 7,4 mln razy. Zmanipulowany przekaz sprowadzał się do haseł oskarżających kraje Zachodu o wywołanie kryzysu gospodarczego poprzez kierowanie pomocy finansowej i wojskowej do Ukrainy.

Mit „wojny domowej” i upadku Zachodu. Sieć zalały fałszywe narracje po protestach młodzieży

Badając 97,5 tys. postów na portalach społecznościowych w okresie od 11 do 18 października br. Alliance4Europe stwierdziło, że najbardziej popularna dezinformacja dotyczyła rzekomego wywołania demonstracji przez migrantów, w tym wyznawców islamu. Zgodnie z ustaleniami, narracja ta pojawiła się w 18,7 proc. anglojęzycznych oraz 12,6 proc. polskojęzycznych wpisów w mediach społecznościowych. Z kolei w przypadku treści publikowanych w języku francuskim odsetek ten wyniósł 3 proc.

W sieci szerzy się również fałszywa narracja sugerująca, że młodzieżowe protesty w Europie to w rzeczywistości wybuch wojny domowej, utrata kontroli przez rządy nad własnymi terytoriami oraz ostateczny upadek cywilizacji Zachodu i klęska demokracji liberalnej. Takie nieprawdziwe treści pojawiały się najczęściej we wpisach polsko- i niemieckojęzycznych, gdzie stanowiły 14 proc., podczas gdy w przestrzeni anglojęzycznej wskaźnik ten wyniósł 9 proc.

Scammingout

Zmanipulowane treści łączące demonstracje z kwestiami ukraińskimi były przede wszystkim publikowane na portalach społecznościowych w języku rosyjskim – 22 proc. wpisów oraz polskim i włoskim – 6 proc.

Migranci nie wywołali zamieszek we Francji. Raport obala najpopularniejszy fake news

Pierwsza manifestacja, która wywołała falę protestów we Francji, miała miejsce 17 września w liceum im. Antoine'a de Saint-Exupery’ego w Creteil, na przedmieściach Paryża. Wówczas to do strajku nauczycieli, którzy sprzeciwiali się cięciom budżetowym na edukację przyłączyli się uczniowie. W ciągu kolejnych tygodni protesty rozlały się po całym kraju, w tym w kilku miastach przerodziły się w brutalne zamieszki oraz starcia z policją. Kulminacja nastąpiła 17 października, gdy w demonstracjach w całej Francji wzięło udział ok. 550 tys. osób. Wydarzenia te doprowadziły do licznych aresztowań oraz wprowadzenia lokalnych ograniczeń zgromadzeń.

Na początku października francuskie protesty przeniosły się do Belgii, gdzie młodzi ludzie również przeciwstawili się planowanym przez rząd oszczędnościom na oświatę. Podobne powody doprowadziły do wyjścia na ulice studentów i pracowników wyższych uczelni w Austrii.

Również włoscy studenci i młodzież protestowali przeciwko zbyt niskiemu dofinansowaniu uczelni publicznych. Wśród innych powodów powstania tzw. ruchu 17 października, wymienia się sprzeciw wobec wysokiej inflacji, niskim stawkom dla osób wchodzących na rynek pracy oraz przeciw zwiększeniu nakładów na wojsko kosztem programów socjalnych i edukacji.

Na przełomie września i października rozpoczęły się także wielotysięczne protesty w Hiszpanii i Portugalii. Ich główną siłą napędową stał się brak dostępnych cenowo mieszkań oraz rosnące koszty utrzymania.

Kolejne demonstracje wywołane kryzysem edukacyjnym oraz drożyzną, wybuchły w Grecji. Tamtejsi studenci wprost przyznali, że inspiracją były działania ich rówieśników z Francji i Hiszpanii.

Niepokoje społeczne w tym samym czasie odnotowano także w Tiranie, stolicy Albanii. Zawiązał się tam ruch pod nazwą Flamingi, który początkowo sprzeciwiał się projektowi budowy luksusowego kompleksu turystycznego na południowym wybrzeżu kraju, a z czasem przerodził się w szeroki ruch antyrządowy.

Pod koniec września w ponad stu miejscach w całych Niemczech młodzież zorganizowała protesty, by wyrazić swój sprzeciw wobec planów przywrócenia poboru powszechnego oraz wobec nowego systemu rejestracji wojskowej. Inicjatywa młodzieżowa działająca w internecie pod hasłem „Gen Z regelt” (Pokolenie Z ogarnie to) zapowiedziała masowe demonstracje na 31 października. Pacyfistyczne protesty planują na 20 listopada także młodzi Szwajcarzy. (PAP)

mzb/ pś/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Unia zmaga się z napływem imigrantów

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki