Premier Donald Tusk powiedział we wtorek, że rozmowy ws. centrum serwisowego dla baterii Patriot zmierzają do finału. - Wiele wskazuje na to, że Polska została wybrana jako partner tego projektu - przekazał szef rządu.


Premier powiedział na początku posiedzenia Rady Ministrów, że otrzymał sygnał od wiceszefowej MON Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej oraz potwierdzenie od wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, że do „finału zmierzają rozmowy w sprawie centrum serwisowego dla baterii Patriot”.
Tusk podkreślił, że Polska bardzo zabiegała, żeby „te kompetencje i infrastruktura znalazły się w Polsce”. - Konkurowaliśmy z kilkoma ambitnymi konkurentami, w tym z Niemcami - zaznaczył.
Wiele, wiele na to wskazuje, nie mogę jeszcze niczego ogłaszać, nie jestem uprawniony, ale wiele na to wskazuje, że mniej więcej po zakończeniu posiedzenia rządu dojdzie do nas dobra informacja, że to właśnie Polska została wybrana jako partner do tego nadzwyczaj istotnego z punktu widzenie obronności projektu - powiedział szef rządu.
Kluczowa inwestycja w bezpieczeństwo kraju. Zbliża się finał rozmów o centrum Patriotów
Polska od dłuższego czasu ubiega się o ulokowanie w kraju centrum serwisowego do pocisków PAC-3 MSE, najnowocześniejszych rakiet wykorzystywanych w systemach obrony powietrznej Patriot. Obecnie pociski te powstają i są serwisowane jedynie w USA, przez co m.in. pociski pozostające na wyposażeniu sił zbrojnych państw europejskich muszą okresowo być transportowane za ocean w celu przeglądu ich sprawności.
Ulokowanie centrum serwisowego w Polsce nie tylko skróciłoby czas oczekiwania i przyspieszyło obsługę pocisków z europejskich arsenałów, ale także mogłyby być wstępem do przyszłej produkcji pocisków PAC-3 MSE w Polsce, o co również zabiegają polskie władze.

Zwiększenie wolumenu tego typu rakiet jest obecnie kluczowe ze względu na ich zdolności do zwalczania rakiet balistycznych, wykorzystywanych przez Rosję czy Iran, oraz na to, że zapasy USA oraz sprzymierzonych z Amerykanami państw na Bliskim Wschodzie zostały znacząco uszczuplone w wyniku trwającego w tym regionie konfliktu. W Europie kluczowym wyzwaniem pozostaje dostarczenie tych pocisków Ukrainie, by mogła ona kolejną zimę skutecznie bronić się przed rosyjskimi atakami rakietowymi, wymierzonymi często w cywilną infrastrukturę energetyczną.
Zapotrzebowanie na rakiety, połączone z dążeniem europejskich sojuszników do zwiększania własnych zapasów, jest obecnie wielkim wyzwaniem dla producenta PAC-3 MSE, koncernu Lockheed Martin, który produkuje rocznie jedynie kilkaset rakiet. Lockheed Martin deklaruje przyspieszenie produkcji do poziomu 2000 w najbliższych latach, jednak obecny poziom produkcji powoduje już wyraźne opóźnienia w dostawach. (PAP)
kos/ mml/ ugw/































































