Program budowy boisk sportowych PO pochłonął miliard zł. Spośród 2600 obiektów kilkaset potrzebuje pilnego remontu. Rząd PiS planuje jednak pogrzebanie sztandarowego programu poprzedników. Nie da ani grosza na ich modernizację.
Jeśli obiekty te nie zostaną wyremontowane, połowa z nich stanie się zagrożeniem dla dzieci - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej".
Zdaniem ministra sportu Witolda Bańki, z którym rozmawiał dziennik, konieczność remontu orlików "pokazuje sposób, w jaki budowano te obiekty".
Zobacz także
Inaczej ocenia sprawę Ireneusz Raś, współtwórca koncepcji budowy boisk, przewodniczący sejmowej komisji sportu. "To przecież normalne, że zużywa się coś, z czego ludzie korzystają" zżyma się w rozmowie z dziennikarzami "DGP".
"Umowy między resortem sportu a samorządami ws. orlików są tak sformułowane, że pieniądze na remonty powinni znaleźć lokalni działacze" - przypomina gazeta. Resort nie dysponuje jednak środkami na ten cel. "Naprawa zaniedbanej połowy boisk w kraju wymagałaby nakładów na poziomie nawet 500 mln zł" wyjaśnia.
"Problem w tym, że części orlików zaraz nie będzie. Młodym sportowcom zostaną zatem sale gimnastyczne lub szkolne korytarze. Jak w latach 80.".
Oświadczenie Ministerstwa Sportu i Turystyki
Nieprawdą jest, że rząd PiS planuje pogrzebanie ogólnopolskiego programu budowy boisk. Jest to daleko idąca retoryka, ocierająca się wręcz o manipulację redaktorów "Dziennika Gazety Prawnej", a zaprezentowane w artykule tezy, w sposób nieprawdziwy, opisują stan faktyczny, dotyczący polityki prowadzonej w stosunku do kompleksów Moje Boisko - Orlik 2012.
Obaj redaktorzy przeprowadzili wywiad z ministrem Witoldem Bańką, który wyraźnie zaznaczył, że nie ma możliwości tworzenia specjalnego narodowego programu naprawy orlików, ponieważ rząd Platformy Obywatelskiej, tworząc program, nigdy nie planował środków z budżetu państwa na ewentualne remonty 2600 obiektów. Minister przypomniał, że w umowach dotacyjnych na dofinansowanie z budżetu państwa budowy Orlików zawarte są zgodne postanowienia, które jednoznacznie wskazują, że to jednostki samorządu terytorialnego, otrzymujące dotację z budżetu państwa na budowę Orlików, są zobowiązane do ich utrzymania we właściwym stanie technicznym i finansowania wymaganych robót remontowych tych obiektów. Wskazał także, że istnieje możliwość aplikowania o środki w celu naprawy orlików, do programu modernizacji infrastruktury sportowej.
Samorządom brakuje pieniędzy
Nawet jedna trzecia samorządów może mieć problem ze znalezieniem pieniędzy w swoich budżetach na finansowanie inwestycji własnych i współfinansowanie unijnych - informowała w czerwcu "DGP".
Zaciąganie kredytów raczej nie wchodzi w grę, bo samorządy już są zadłużone.
Zadłużenie i koszty obsługi długu rosną, a rokowania na przyszłość są jeszcze gorsze. Już nie tylko brakuje pieniędzy na długofalowe inwestycje, ale niektóre samorządy tracą bieżącą płynność finansową. Eksperci są przekonani, że problem długu będzie narastać, bo kredyt za kilkanaście lat nie będzie tańszy niż obecnie.
Olimpijski sen Orbana. Budapeszt chce igrzysk w 2024 r.

Który kraj prowadzi w klasyfikacji medalowej państw, które jeszcze nie gościły letnich igrzysk olimpijskich? Ten sam, który najczęściej przegrywał wyścig o prawa do organizacji. Węgry chcą zedrzeć z siebie tę łatkę i to całkiem niebawem.
(PAP)
mars/ sp/ kom/ tnt/






















































