REKLAMA
GPW

Oleje i smary: liderzy śliskiej branży

2008-03-21 14:08
publikacja
2008-03-21 14:08

W obu segmentach rynku olejowego - dla przemysłu i dla motoryzacji - krajowi potentaci trzymają się mocno. Jednak globalna konkurencja rośnie w rankingach i zajmuje ważne nisze rynkowe.

O ile rynek olejów silnikowych dla samochodów jest monitorowany przez kilka niezależnych, specjalistycznych firm, o tyle rynek olejów dla przemysłu zmierzyć jest o wiele trudniej, bo firmy bardzo niechętnie ujawniają szczegółowe dane na temat swojej produkcji i sprzedaży, nie mówiąc już o liście kluczowych klientów. Dlatego trzeba polegać na szacunkach samych uczestników tego rynku.

Wiadomo jednak, że w przeciwieństwie do produktów dla motoryzacji, gdzie najsilniejszą pozycję - poza Grupą Lotos - posiadają firmy zagraniczne, tutaj dominują oba główne koncerny krajowe.

- Wydaje się, że łączne udziały Lotosu i Orlenu w rynku olejów dla przemysłu można szacować na 55-60 proc., przy czym rozkładają się one na obu producentów mniej więcej po połowie - uważa Przemysław Ratajski, szef działu przemysłowego w firmie ExxonMobil Poland, dostarczającej na rynek produkty marki Mobil.

Podobnego zdania jest Mirosław Knyć, dyrektor ds. marketingu w firmie Fuchs Oil Corporation. Te szacunki zdaje się potwierdzać sama Grupa Lotos, która ocenia swój łączny udział w rynku olejowym na ok. 32 proc., podczas gdy jej udziały w segmencie motoryzacyjnym wynoszą 25-30 proc.


Duzi dominują


Przemysław Ratajski zastrzega, że krajowi producenci dominują przede wszystkim w sprzedaży produktów najprostszych, z najniższej półki cenowej, takich jak oleje hydrauliczne i przekładniowe. Jego zdaniem, oleje hydrauliczne to ok. 30 proc. całego rynku olejów dla przemysłu, a oleje przekładniowe to kolejne 15-20 proc. tego rynku.

Ponadto na rynku sprzedawane są m.in. oleje maszynowe, turbinowe, sprężarkowe czy oleje technologiczne do poszczególnych branż przemysłu. Oprócz olejów standardowych, do których Mirosław Knyć zalicza, poza olejami hydraulicznymi i przekładniowymi, także oleje maszynowe, istnieją również środki bardziej specjalistyczne, takie jak emulsje czy płyny do obróbki metali, wykorzystywane głównie w hutnictwie i górnictwie.

- Udział produktów standardowych oceniam na 70-80 proc. rynku - mówi Knyć.

Łączną wielkość krajowego rynku olejów i smarów dla przemysłu Przemysław Ratajski szacuje na 100 tys. ton, co daje w przybliżeniu wielkość ok. 120 mln litrów.

Przedstawiciel firmy Fuchs jest bardziej optymistyczny co do wielkości całego rynku. - Szacujemy, że łączny rynek olejów w Polsce to jakieś 230-250 tys. ton, z czego ok. 55 proc. przypada na motoryzację - mówi. To oznacza, że na rynek olejów dla przemysłu przypadałoby jakieś 110-115 tys. ton.

- 40 proc. rynku przypada na firmy zachodnie, wśród których najsilniejszą pozycję, z udziałami rzędu blisko 10 proc., posiadają firmy Statoil, Fuchs i Mobil - ocenia przedstawiciel ExxonMobil Poland. Dwie pierwsze z tych firm prowadzą lokalną produkcję olejów, Statoil w Skarżysku-Kamiennej, a Fuchs w Gliwicach. Pozostałe 10 proc. rynku przypadałoby zatem na pozostałych graczy, takich jak Shell, Castrol, BP czy Total.

Jednakże sam Mirosław Knyć jest ostrożniejszy i szacuje udziały marki Fuchs na ok. 4 proc. w całym sektorze olejów przemysłowych i ok. 8 proc. w odniesieniu do produktów specjalistycznych. - Szczególnie silni jesteśmy w sprzedaży specjalistycznych produktów dla górnictwa i emulsji do obróbki metali, a także dla przemysłów motoryzacyjnego i hutniczego - wymienia Knyć.

Mobil jest już dzisiaj liderem w sprzedaży produktów syntetycznych dla przemysłu. Przemysław Ratajski przyznaje jednak, że na razie są to w Polsce produkty niszowe, których udział nie przekracza 1 proc. rynku.

- Powoli daje się jednak zauważyć tendencja do rozwoju tego segmentu, oleje syntetyczne znajdują coraz więcej zastosowań wraz z wkraczaniem nowoczesnych technologii do przemysłu - mówi szef działu przemysłowego ExxonMobil Poland.


Rynek wzrostu, rynek zmian


Przemysław Ratajski ujawnia, że łączna wielkość rynku pod względem wolumenu od kilku lat pozostaje na praktycznie niezmienionym poziomie. - Zmienia się jednak struktura tego rynku, znikają oleje niskiej jakości, na przykład tania hydraulika produkowana z olejów przepracowanych, a zastępują je produkty kategorii premium - wyjaśnia Ratajski. Dzięki temu wartość rynku zdecydowanie rośnie, na czym zyskują głównie firmy zagraniczne, które notują systematyczne wzrosty sprzedaży.

- Wzrost wartości tego rynku wynika nie tylko z tego, że coraz większy jest w nim udział droższych produktów specjalistycznych, ale także z tego, że ceny wszystkich produktów rosną, często nawet skokowo, podążając z pewnym opóźnieniem za cenami ropy - wyjaśnia Mirosław Knyć.

Według Krystiana Patera, członka zarządu PKN Orlen ds. produkcji, ceny baz olejowych reagują na zmiany notowań ropy z opóźnieniem jakichś sześciu miesięcy.

- Mimo wszystko spodziewam się, że przynajmniej do czasu, kiedy Polska będzie notowała tak wysoki jak obecnie wzrost gospodarczy, rynek olejów dla przemysłu będzie rósł także pod względem wolumenu - ocenia dyrektor Knyć.

Odrębną kategorię produktów dla przemysłu stanowią smary, które od olejów różnią się konsystencją oraz składem. W przeciwieństwie do oleju, który jest bezpośrednią pochodną ropy wzbogaconą uszlachetniaczami, smar to tak naprawdę olej z mydłem, a jego jakość zależy w dużej mierze od tego, jak dobrze cząsteczki oleju "uwięzione" są w strukturze mydła.

Bardzo trudno zdobyć jakiekolwiek informacje na temat tej części rynku, bo sami producenci przyznają, że jest ona specyficzna i niszowa. Choć wszyscy główni producenci mają w ofercie smary, w część najbardziej niszowych odmian dużym firmom nie opłaca się wchodzić. Na rynku są też firmy specjalizujące się głównie w produkcji smarów, na przykład silną pozycję posiada na nim niemiecka firma Klueber. Przemysław Ratajski łączny udział smarów w rynku olejów dla przemysłu szacuje na ok. 10 proc.


Miliard w motoryzacji


Wartość rynku olejów silnikowych dla samochodów osobowych w Polsce prawdopodobnie przekracza miliard złotych. Prawdopodobnie, bo szacunki dotyczące jego wielkości pochodzą jedynie z ankiet przeprowadzanych wśród kierowców i nie do końca się ze sobą pokrywają.

Według najnowszego raportu Organizacji Badania Rynku Samochodowego GIPA 2007, w ostatnim roku rynek olejów silnikowych w Polsce rozwijał się w tempie 8,8 proc. i osiągnął poziom przekraczający 55 mln litrów.

Z kolei badanie Moto Scan 2007, przeprowadzone przez firmę Qualifact, szacuje łączną wielkość polskiego rynku na 59 mln litrów, co oznacza wzrost o ponad 5 proc. w porównaniu z 2006 rokiem.

Jeżeli przyjąć, że średnia cena jednego litra oleju silnikowego na rynku detalicznym oscyluje wokół 20 zł, to nawet przy założeniu kilkunastoprocentowej marży detalicznej łączna wartość rynku olejów samochodowych powinna przekraczać miliard złotych. A mowa jedynie o olejach do samochodów osobowych. Do tego dochodzą oleje silnikowe przeznaczone dla pojazdów dostawczych i ciężarowych.

Rynek olejów silnikowych dla samochodów ciężarowych również monitoruje GIPA. Z najnowszych dostępnych badań na ten temat wynika, że liderem jest firma Mobil, posiadająca 29 proc. udziału w rynku. Drugi na rynku Lotos kontroluje 21 proc. rynku, a w dalszej kolejności znajdują się marki Castrol i Shell, z udziałami odpowiednio 15 i 11 proc. Ci czterej producenci kontrolują ponad trzy czwarte rynku. Tyle że badania GIPA odnoszą się jedynie do flot pojazdów ciężarowych, a nie biorą pod uwagę istotnego dla rynku segmentu tzw. truck dealer, czyli firmowych serwisów producentów pojazdów ciężarowych.

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, z uwzględnieniem tego segmentu firma ExxonMobil Poland szacuje swoje udziały w rynku olejów dla samochodów ciężarowych na 18 proc., a za swojego głównego konkurenta uważa markę Castrol, posiadającą ok. 15 proc. rynku.

- To wynika z faktu, że w segmencie truck dealer polscy producenci olejów praktycznie nie istnieją - wyjaśniają anonimowo w ExxonMobil Poland.

Ostatecznej wielkości całego rynku nie sposób jednak oszacować, bo producenci, szczególnie zagraniczni, bardzo niechętnie ujawniają dane dotyczące sprzedaży.


Mobil czy Lotos?


Według badania GIPA, od dwóch lat liderem na krajowym rynku wśród producentów olejów dla samochodów osobowych jest również Mobil, który wyprzedził markę Lotos i ciągle umacnia się na czołowej pozycji. W ciągu ostatniego roku marka koncernu ExxonMobil jako jedyna poza marką Shell powiększyła udział w polskim rynku, osiągając poziom 30 proc., podczas gdy największy krajowy konkurent, czyli Lotos, zatrzymał się na poziomie 26 proc. rynku. Wśród liczących się na krajowym rynku producentów można wymienić jeszcze firmy Castrol, Shell, Elf oraz Orlen.

Nieco odmienne wyniki przynoszą badania Moto Scan 2007 firmy Qualifact. Tutaj, choć najczęściej sprzedawaną konkretną marką oleju jest olej Mobil Super S przed dwoma produktami z portfolio spółki Lotos Oil (Lotos Semisynthetic i Lotos Mineralny), to ogółem wyraźnym liderem na krajowym rynku pozostaje firma Lotos Oil z udziałami szacowanymi na ok. 30 proc. Mobil jest na drugim miejscu i kontroluje ok. 25 proc. rynku. Na trzecim miejscu jest Castrol z udziałami 18 proc. w rynku.

- To dla nas sukces i zachęta. Warto być wiarygodnym i krok po kroku budować rynkową pozycję - zapewnia Jacek Neska, prezes spółki Lotos Oil.

Piotr Apanowicz

Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (1)

dodaj komentarz
korpo
ja polecam olej od K2 http://bit.ly/7003_K2Olej5W30

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki