Niższa składka zdrowotna czy 400 zł ulgi przy wypełnianiu rozliczenia PIT "tylko" za przestrzeganie kalendarza szczepień i chodzenie regularnie na badania? Przy okazji zmiany progów podatkowych do rządu wpływają propozycje do finansowej zachęty do zadbania o swoje zdrowie. Część rozwiązań byłaby podobna do tych funkcjonujących już na zachodzie Europy.


O 400 zł mniejszy podatek dochodowy - taki rozwiązanie w wyborczej.biz zaproponował adwokat Konrad Korbiński. Nie byłyby to przypadkowe działania profilaktyczne wybierane przez samego pacjenta. Każdy Polak otrzymywałyby indywidualny plan profilaktycznych wizyt lekarskich, badań i zalecanych szczepień na Internetowe Konto Pacjenta. Jego realizacja uprawniałaby nawet do 400 zł ulgi w podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT).
W przypadku gdy dana osoba nie płaci PIT lub płaci podatek niższy niż wysokość ulgi, otrzymywałaby pieniądze na konto w odpowiedniej kwocie.
ReklamaZobacz także
Inny pomysł przedstawił w wywiadzie dla "Business Insider" prezes centrum Enel-Med Jacek Jakub Rozwadowski. Jego zdaniem składka zdrowotna jest po pierwsze za niska, a po drugie - stanowi jedynie wypadkową zarobków, które w żaden sposób nie odzwierciedlają tego, czy dana osoba dba o swoje zdrowie czy je lekceważy.
Dlatego też zastosowałby przy niej zasadę z ubezpieczenia OC, a więc: "jeździsz bez wypadków, płacisz mniej. Jak to przełożyć na składkę zdrowotną? Otóż można uzależnić jej wysokość od przestrzegania kalendarza szczepień, odbywania wizyt kontrolnych i zachowań prozdrowotnych.

Nacisk na profilaktykę nie dziwi. W Polsce na razie większość funduszy, które płyną do ochrony zdrowie, musi być przeznaczona na droższe leczenie szpitalne. Stąd próby przekierowania ich nie na leczenie, a na zapobieganie chorobom poprze badania przesiewowe czy wczesną diagnostykę. Oprócz licznych programów, zachęcających do badania, rząd analizuje zachęty finansowe, które byłyby skierowane do zdyscyplinowanych pacjentów.
opr. aw




























































