REKLAMA

Nieudany debiut Ubera. Na Wall Street jednak wzrosty

2019-05-10 23:43
publikacja
2019-05-10 23:43

Piątkowa sesja na nowojorskich giełdach zakończyła się wzrostami głównych indeksów. Impulsem do zakupu akcji stały się wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa, że rozmowy handlowe z Chinami będą kontynuowane. Nieudany debiut na nowojorskiej giełdzie ma za sobą Uber.

/ NYSE

Na zamknięciu Dow Jones Industrial wzrósł o 0,44 proc. do 25 942,37 pkt. Wcześniej w ciągu dnia indeks ten zniżkował nawet 450 punktów. S&P 500 zwyżkował o 0,37 proc. do 2881,40 pkt. Nasdaq Comp. wzrósł o 0,08 proc. do 7916,94 pkt.

W piątek na NYSE zadebiutował Uber. Firma oferująca przejazdy i dowóz posiłków za pomocą aplikacji wyemitowała 180 mln akcji po 47 USD za sztukę. Wartość akcji Ubera przed debiutem na NYSE wyceniano na 44 do 50 dol. 

Obrót akcjami zaczął się ponad dwie godziny po otwarciu giełdy i na wstępie rynek wycenił je na 42 dol. Na otwarciu sesji wartość jej akcji spadła o blisko 7 proc. Na koniec dnia za jedną akcję tej spółki płacono 41,60 po spadku o 7,6 proc.

Czy Uber stanie się symbolem drugiej bańki internetowej?

Inwestorzy rozgrzani wizją ponadprzeciętnych zysków powinni mieć się na baczności.

USA wprowadziły w piątek zapowiadaną przez prezydenta Donalda Trumpa podwyżkę karnych ceł na chiński eksport wart 200 mld dolarów rocznie. Pekin wyraził ubolewanie z powodu tej decyzji i zapowiedział reakcję odwetową. Podwyżki objęły ponad 5 700 różnych kategorii produktów z Chin - od gotowanych warzyw, po świąteczne lampki i krzesełka dla niemowląt.

W piątek prezydent Trump powiedział, że oba kraje kontynuują rozmowy w „stosowny sposób”. Trump dodał, że „absolutnie nie ma powodów, by się spieszyć”.

Przedstawiciele USA i Chin lakonicznie wyrażają zadowolenie z piątkowych rozmów handlowych w Waszyngtonie, ale nie informują o postępach. Chociaż prezydent USA Donald Trump uspakaja, że pośpiech nie jest potrzebny, Reuters pisze o "eskalacji wojny handlowej".

"Myślę, że perspektywy dla zawarcia umowy znacznie spadły, a atmosfera negocjacji może się jeszcze bardziej pogorszyć” – powiedział Nick Marro, analityk w Economist Intelligence Unit.

"Decyzja o podniesieniu ceł spowoduje spadek dobrej woli i rozpłynięcie się odbicia, które widzieliśmy w pierwszym kwartale" – dodał.

„W dalszym ciągu oczekujemy, że obie strony dojdą w końcu do porozumienia, ale jest mało prawdopodobne, aby stało się to w krótkim okresie, ponieważ wojna nie jest wystarczająco bolesna dla żadnej ze stron” - powiedział Zhiwei Zhang, główny ekonomista Deutsche Banku na Azję.

„Naszym zdaniem szykuje się dłuższe starcie Chin z USA. (...) Chińczycy zmienili strategię negocjacyjną i postanowili przyjąć ostrzejsze stanowisko m.in. dlatego, że inspirowane przez USA załamanie popytu na ich technologię 5G jest dla nich bardzo bolesne. Co więcej ostatnie dane pokazują, że uruchomione instrumenty po stronie polityki pieniężnej i fiskalnej działają zadowalająco, więc Chiny mogą pozwolić sobie na starcie i twardsze negocjacje w tak kluczowych dla ich przyszłości gospodarczej zagadnieniach” - napisano w piątkowym raporcie ING.

Ceny konsumpcyjne (CPI - consumer price index) w USA w kwietniu wzrosły o 0,3 proc. w ujęciu mdm, a rdr wzrosły o 2,0 proc. Oczekiwano +0,4 proc. mdm, a +2,1 proc. rdr.

Inflacja bazowa, czyli wskaźnik, który nie uwzględnia cen paliw i żywności, wyniosła 0,1 proc. mdm i 2,1 proc. rdr. Oczekiwano +0,2 proc. mdm i +2,1 proc. rdr.

"Naprawdę dobra, bardzo niska inflacja! Mamy szanse +dać czadu+!" - napisał prezydent Trump na Twitterze po publikacji danych.

Notowania Forda rosły niespełna 1 proc. - Bank of America Merrill Lynch podniósł rekomendację dla akcji spółki do "kupuj" z "neutralnie".

Inwestorzy wycofali ponad 20,5 miliarda dolarów z globalnych rynków akcji w minionym tygodniu. Analitycy Bank of America Merrill Lynch wskazują w piątkowym raporcie, że takie ruchy wynikają z „traumy związanej z negocjacjami handlowymi”.

"Zaostrzenie stanowiska USA było na pewno paskudną (jeśli nie całkowicie nieprzewidywalną) niespodzianką dla rynków, które teraz muszą zmagać się z podniesionym napięciem w handlu dłużej niż oczekiwano” – powiedziała Hannah Anderson, strateg globalnego rynku w JP Morgan Asset Management. (PAP)

kkr/ pr/ sp/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki