Donald Trump podczas przemówienia na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos wykluczył słowami „Nie zrobię tego”, użycie siły militarnej, aby przejąć kontrolę na Grenlandią. Tyle wystarczyło inwestorom na świecie, aby zignorować inne wątki wystąpienia prezydenta USA i ruszyć na zakupy ostatnich akcyjnych dołków. Indeksy na światowych giełdach poszły w górę. Nie inaczej było na GPW w Warszawie.


Przez większość środowej sesji główne indeksy na GPW traciły na wartości. Podobnie było na parkietach w Europie, gdzie nastroje były ponure, w związku z zablokowaniem przez Parlament Europejski ratyfikacji umowy handlowej USA-UE w reakcji na groźby prezydenta USA dotyczące Grenlandii. Od początku tygodnia napięcia między największymi sojusznikami w ramach NATO, negatywnie rzutowały na kondycję rynków akcji. Wtorek był pierwszym dniem tygodnia handlu dla Amerykanów, który pokazał w dodatku, jak bardzo tymi napięciami przejmują się najwięksi inwestorzy z Wall Street na przykładzie skali spadków niewidzianych od kilku miesięcy. Wyprzedaż w środę była więc uzasadniona, a przepływ kapitału do bezpiecznych przystani nad wyraz widoczny w skokowych wzrostach cen złota i jego nowych rekordach.
Fatalny sentyment mógł odwrócić tylko Donald Trump, na którego przemówienie w Davos czekały rynki. Poza wspomnianym wykluczeniem użycia siły, o którym wspomniał około godziny 15.00 czasu warszawskiego, Trump zadeklarował gotowość do obrony sojuszników, ale poddał w wątpliwość ich lojalność w drugą stronę. Ocenił kondycję gospodarczą Europy jako "bardzo negatywną" i ostro uderzył w Kanadę.
ReklamaZobacz także
Chociaż wystąpienie było symbolem głębokiego kryzysu i napięć w relacjach USA z najbliższymi partnerami, to rynek skoncentrował się na, jakkolwiek to brzmi, braku użycia siły wobec partnera z NATO i rozegrał scenariusz ulgi. Przynajmniej do czasu zamknięcia rynków w Europie, tak to wyglądało. Na Wall Street indeksy rosły więc o przeszło 1 proc., podczas gdy w Europie raczej w granicach 0,5 proc., jednak po odrobieniu wyraźnych przecen w ciągu dnia.
Ostatecznie WIG20 stracił 0,17 proc. do 3 262,89 pkt., choć w ciągu dnia przecena sięgała 1,4 proc. WIG poszedł w dół o 0,05 proc. do 120 869,12 pkt. Indeks mWIG40 zdołał nawet wyjść na plus o 0,37 proc. do 8 563,34 pkt, natomiast sWIG80 stracił 0,18 proc. i wynosi ok. 31 104,15 pkt. Obroty na szerokim rynku sięgnęły 2,1 mld zł, z czego 1,74 mld zł dotyczyło spółek z WIG20.
W środę liderem zniżek było Allegro, którego kurs spadł o 2,89 proc. Według naszej analizy OFE w największym stopniu zwiększyły udziały w Allegro. Tymczasem od sierpnia 2025 r. ich kurs systematycznie tanieje i ich cena obniżyła się w tym czasie o przeszło 20 proc. W kontekście e-commerce uwagę przykuwają dane Grupy InPost, która w IV kwartale 2025 roku dostarczyła 417,6 miliona przesyłek (wzrost o 30 proc. rdr). W Polsce wolumen osiągnął poziom 220,2 miliona sztuk, co oznacza wzrost o 5 proc. rdr. Jak oceniają analitycy, jest to wynik poniżej wcześniejszych zapowiedzi spółki. Ich zdaniem może to sugerować, że Allegro przejmuje coraz większy wolumen od InPostu.
O 1,96 proc. zniżkowały akcje CD Projekt. Dla producenta gier jest to trzecia spadkowa sesja z rzędu. Ponad 1 proc. w WIG20 spadły jeszcze ceny akcji Orange (-1,55 proc.), mBanku (-1,42 proc.) oraz Dino (-1,05 proc.). Wśród blue chipów najmocniej zwyżkowały akcje Orlenu (1,43 proc.) oraz PGE (1,13 proc.). Pomimo nowych rekordów cen srebra, kurs KGHM pozostał na neutralnym poziomie. Srebr, owszem drożało, ale po przemówieniu Trumpa w Davos notowania białego metalu zanurkowały.
W segmencie mWIG40 najlepiej poradził sobie Ten Square Games (3,80 proc.) i Newag (3,15 proc.) który poinformował o umowie na dostawę siedmiu elektrycznych zespołów trakcyjnych (EZT) dla Województwa Małopolskiego za 311,06 mln zł netto.
Najmocniej w mWIG40 spadły akcje JSW, tracąc 3,65 proc. Dla spółki węglowej jest to czwarta z rzędu zniżka, po wcześniejszym miesięcznym rajdzie. Z kolei Benefit Systems stracił 1,75 proc. w reakcji na zarzuty UOKiK dotyczące naruszania zbiorowych interesów konsumentów oraz stosowania nieuczciwych klauzul. Spółce grozi kara do 10 proc. obrotu.
Na szerokim rynku wyróżniła się Trakcja (3,72 proc.) po aktualizacji budżetów kontraktów, która wpłynęła na wynik brutto w kwocie 49,3 mln zł. Z kolei Bogdanka po publikacji szacunkowych wyników za 2025 rok (EBITDA 543,1 mln zł, zysk netto 263,8 mln zł) straciła 1,49 proc.

























































