Dolarowe notowania kontraktów terminowych na złoto i srebro osiągnęły nowe rekordy wszech czasów. Teraz pałeczkę pierwszeństwa przejął królewski metal, który dynamicznie drożeje na fali zmian w światowym porządku forsowanych przez prezydenta USA Donalda Trumpa.


Na naszych oczach wykuwa się nowy porządek świata. I choć nie jest on dokładnie tym, o co chodziło globalistom spod szyldu Klausa Schwaba i jego Światowego Forum Gospodarczego, to właśnie w Davos możemy poznać zręby nowego ładu. Tyle tylko, że głównym rozgrywającym stał się prezydent Stanów Zjednoczonych. Donald Trump zamierza nie tylko pozyskać Grenlandię, ale też powołać Radę Pokoju, de facto mającą być następcą Rady Bezpieczeństwa ONZ.
Uczestnicy rynków finansowych przypuszczalnie wyczuwają ten wiatr zmian i coraz częściej pozycjonują się w aktywach niepowiązanych z dolarem amerykańskim, gdyż ten może być jedną z ofiar nowego porządku świata (NWO). Taki tok rozumowania tłumaczyłby wzrost zainteresowania metalami szlachetnymi, jaki obserwujemy przez ostatnie kilkanaście miesięcy.
ReklamaZobacz także
Widać to także w środę, 21 stycznia 2026 roku. Wczesnym popołudniem złoto (a ściślej: najaktywniejsza seria kontraktów terminowych na nowojorskim Comeksie) drożało o 2,1%, osiągając cenę 4 866,10 USD za uncję trojańską. W wartościach bezwzględnych przekłada się to na zwyżkę o przeszło sto dolarów na uncji! Jeszcze kilka lat temu prognozowanie takiej dziennej zmiany cen złota była domeną zwolenników „teorii spiskowych”. Teraz stała się faktem.
W środę do Davos przybywa prezydent Trump i będzie tam rozmawiał ze światowymi przywódcami o swoich roszczeniach do Grenlandii, która (póki co) jest autonomicznym terytorium Danii. Nieoficjalnie mówi się też o przemówieniu powołującym do życia Radę Pokoju. Coraz mniej ludzi ma już wątpliwości, że przebudowa globalnego ładu obejmie także system monetarny, który przez poprzednie 80 lat był zdominowany przez USA i dolara amerykańskiego.
Blisko rekordowo wysokich poziomów utrzymują się także notowania srebra. Wczesnym popołudniem biały metal wyceniany był na 94,64 USD/oz. Dzień wcześniej ceny sięgnęły 95,77 USD/oz. i był to nowy nominalny rekord wszech czasów.
Nowe rekordy w ujęciu dolarowym przekładają się też na nowe szczyty notowań metali szlachetnych wyrażonych w polskiej walucie. „Giełdowa” cena złota sięgnęła dziś rekordowych 17 618 złotych polskich, podczas gdy srebro było wyceniane nawet na 345 zł. Przy czym po tych cenach nie jest możliwe nabycie fizycznego metalu. Uncjowa złota moneta bulionowa to obecnie wydatek rzędu 18 tys. zł. Taka sama moneta wykonana ze srebra kosztuje przynajmniej 430 zł.











































