Mieszkanie we wspólnocie. Jak zmusić sąsiada do zapłacenia za remont?

Przynajmniej w teorii wspólnota mieszkaniowa ma ułatwiać zarządzanie remontami i bieżącą eksploatacją budynku. Co jeśli wśród członków znajdą się tacy, którzy nie mają zamiaru płacić i torpedują wszystkie plany? Odpowiadamy w kolejnym odcinku z serii „Sąsiad z piekła rodem”.

Już od 25 lat Polacy zrzeszają się we wspólnoty mieszkaniowe w myśl zasady, że razem łatwiej. I choć na co dzień nie zauważamy ich istnienia, te przypominają o sobie najczęściej, gdy zachodzi potrzeba przeprowadzenia remontu. Co jednak gdy wśród członków jest czarna owca, która nie zamierza dokładać się do remontu? Czy i w jaki sposób można zmusić torpedującego remont sąsiada do płacenia?

(Bankier.pl)

Jak zauważa mecenas Eryk Trybuliński z kancelarii Klisz i Wspólnicy, na początku należy ustalić, czy remont kwalifikuje się do zwykłego zarządu nad wspólną nieruchomością. W opinii Naczelnego Sądu Administracyjnego obejmuje on wszelkie bieżące sprawy związane ze zwykłą eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości w stanie niepogorszonym w ramach aktualnego przeznaczenia.

Sąd może zdecydować o remoncie

– Od tego, jaki dana czynność ma charakter zwykłego zarządu zależy, w jaki sposób mogą być podejmowane decyzje – wyjaśnia mecenas Eryk Trybuliński. – Do zwykłego zarządu potrzebna jest zgoda większości współwłaścicieli – dodaje.

Co jednak, jeśli większości nie da się osiągnąć, a mimo to mniejszość uważa, że należy przeprowadzić remont? Wówczas każdy ze współwłaścicieli może żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który zbada zasadność i celowość remontu oraz jego zgodność z zasadami prawidłowego zarządu.

Droższe remonty - wymagana zgoda

Inaczej wyglądają procedury w przypadku czynności przekraczających zwykły zarząd. Co do zasady, potrzebna jest wówczas jednomyślność i zgoda wszystkich współwłaścicieli.

– Nie zawsze jest to jednak możliwe. W takim przypadku  współwłaściciele, których udziały wynoszą co najmniej połowę, mogą żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który orzeknie, mając na względzie cel zamierzonej czynności oraz interesy wszystkich współwłaścicieli – zauważa mecenas Trybuliński.

Jego zdaniem do czynności przekraczających zwykły zarząd powinien być zakwalifikowany m.in. kosztowny remont dachu. Tym samym zgodzić się na niego powinni wszyscy współwłaściciele.

– Przed sądem należy wykazać zasadność i celowość dokonania remontu. Dobrze jest przedstawić od razu oferty wykonawców i wstępny kosztorys – radzi adwokat.

Kto, ile zapłaci?

Właściciele poszczególnych mieszkań poniosą wówczas wydatki proporcjonalnie do wielkości udziałów we wspólnocie.

– Nie ma przy tym znaczenia, czy dany współwłaściciel ma mieszkanie bezpośrednio pod dachem, czy nie – podkreśla Eryk Trybuliński. Jeśli poszczególni współwłaściciele nie pokryją swojej części kosztów dobrowolnie, ci, którym zależy na remoncie mogą wyłożyć pieniądze z własnej kieszeni, a następnie domagać się zwrotu kosztów przed sądem.

Remont - czy trzeba udostępnić mieszkanie?

Co istotne, poszczególni właściciele nie mogą także blokować remontu przeprowadzonego zgodnie z uchwałą wspólnoty (w przypadku wspólnot liczących powyżej 7 członków), a jeśli jest to konieczne, np. w przypadku remontu przewodów kominowych, są zobowiązani udostępnić swój lokal ekipie remontowej.

– Na żądanie zarządu właściciel lokalu jest obowiązany zezwalać na wstęp do lokalu, ilekroć jest to niezbędne do przeprowadzenia konserwacji, remontu albo usunięcia awarii w nieruchomości wspólnej, a także w celu wyposażenia budynku, jego części lub innych lokali w dodatkowe instalacje – wyjaśnia mecenas Trybuliński.

Jeśli również masz problemy związane z nieruchomościami, napisz do Redakcji Bankier.pl na adres finanse@bankier.pl.

Porady prawnej udzielił: Eryk Trybuliński, adwokat z kancelarii Klisz i Wspólnicy.

Marcin Kaźmierczak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 4 andrzej111

Te bardzo wymagające zasady, które podał Pan Mecenas dotyczą małych wspólnot. Przy większych tj. ponad 7 lokali, do podjęcia działań przekraczających zwykły zarząd wystarczy uchwała podejmowana większością udziałów tj. ponad 50%.
Do czynności nieprzekraczających zwykłego zarządu uprawniony jest zarząd na podstawie planu gospodarczego (przyjętego uchwałą wspólnoty) bez żadnej dodatkowej uchwały.
Każdy właściciel, który uważa uchwałę o remoncie za naruszającą je go interesy albo za niegospodarną może zaskarżyć ją w sądzie nie szukając żadnej większości właścicieli.
Właściciele posiadający ponad połowę udziałów nie potrzebują wnosić sprawy do sądu. Po prostu podejmują uchwałę anulującą tę, która im się nie podoba - mają przecież ponad 50% udziałów.
Pozdrawiam

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 6 miszu83

ok a co w przypadku kiedy dwie osoba mają 60% udziałów, są zarządem wspólnoty i wszelkie pisma odnośnie naprawy cieknącego dachu oraz przeniesienia włazu na dach (który aktualnie jest na terenie mojego mieszania a może być na klatce która jest częścią wspólną) są ignorowane tzn. pozostają bez odpowiedzi już ładne kilka lat ? w sumie 3 pisma.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 4 xaron

Jest możliwość przegłosowania uchwały remontowej na zebraniu 'jeden właściciel jeden głos'
więcej o tym możesz przeczytać tu:
http://www.administrator24.info/artykul/id3966,jeden-wlasciciel-jeden-glos

! Odpowiedz
0 2 andrzej111

To jest zapewne mała wspólnota, czyż nie? Obowiązuje jednomyślność albo wyrok sądu.

! Odpowiedz
0 1 andrzej111 odpowiada xaron

Jeden właściciel = jeden głos nie automatycznie a tylko po przyjęciu uchwały co do tej zasady. A uchwały takiej nie chce 60% i tylko sąd pozostaje.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne