REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Mieszkanie we wspólnocie. Jak zmusić sąsiada do zapłacenia za remont?

Marcin Kaźmierczak2019-11-02 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2019-11-02 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Przynajmniej w teorii wspólnota mieszkaniowa ma ułatwiać zarządzanie remontami i bieżącą eksploatacją budynku. Co jeśli wśród członków znajdą się tacy, którzy nie mają zamiaru płacić i torpedują wszystkie plany? Odpowiadamy w kolejnym odcinku z serii „Sąsiad z piekła rodem”.

Już od 25 lat Polacy zrzeszają się we wspólnoty mieszkaniowe w myśl zasady, że razem łatwiej. I choć na co dzień nie zauważamy ich istnienia, te przypominają o sobie najczęściej, gdy zachodzi potrzeba przeprowadzenia remontu. Co jednak gdy wśród członków jest czarna owca, która nie zamierza dokładać się do remontu? Czy i w jaki sposób można zmusić torpedującego remont sąsiada do płacenia?

fot. / / Bankier.pl

Jak zauważa mecenas Eryk Trybuliński z kancelarii Klisz i Wspólnicy, na początku należy ustalić, czy remont kwalifikuje się do zwykłego zarządu nad wspólną nieruchomością. W opinii Naczelnego Sądu Administracyjnego obejmuje on wszelkie bieżące sprawy związane ze zwykłą eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości w stanie niepogorszonym w ramach aktualnego przeznaczenia.

Sąd może zdecydować o remoncie

– Od tego, jaki dana czynność ma charakter zwykłego zarządu zależy, w jaki sposób mogą być podejmowane decyzje – wyjaśnia mecenas Eryk Trybuliński. – Do zwykłego zarządu potrzebna jest zgoda większości współwłaścicieli – dodaje.

Co jednak, jeśli większości nie da się osiągnąć, a mimo to mniejszość uważa, że należy przeprowadzić remont? Wówczas każdy ze współwłaścicieli może żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który zbada zasadność i celowość remontu oraz jego zgodność z zasadami prawidłowego zarządu.

Wakacje na giełdzie

Droższe remonty - wymagana zgoda

Inaczej wyglądają procedury w przypadku czynności przekraczających zwykły zarząd. Co do zasady, potrzebna jest wówczas jednomyślność i zgoda wszystkich współwłaścicieli.

– Nie zawsze jest to jednak możliwe. W takim przypadku  współwłaściciele, których udziały wynoszą co najmniej połowę, mogą żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który orzeknie, mając na względzie cel zamierzonej czynności oraz interesy wszystkich współwłaścicieli – zauważa mecenas Trybuliński.

Jego zdaniem do czynności przekraczających zwykły zarząd powinien być zakwalifikowany m.in. kosztowny remont dachu. Tym samym zgodzić się na niego powinni wszyscy współwłaściciele.

– Przed sądem należy wykazać zasadność i celowość dokonania remontu. Dobrze jest przedstawić od razu oferty wykonawców i wstępny kosztorys – radzi adwokat.

Kto, ile zapłaci?

Właściciele poszczególnych mieszkań poniosą wówczas wydatki proporcjonalnie do wielkości udziałów we wspólnocie.

– Nie ma przy tym znaczenia, czy dany współwłaściciel ma mieszkanie bezpośrednio pod dachem, czy nie – podkreśla Eryk Trybuliński. Jeśli poszczególni współwłaściciele nie pokryją swojej części kosztów dobrowolnie, ci, którym zależy na remoncie mogą wyłożyć pieniądze z własnej kieszeni, a następnie domagać się zwrotu kosztów przed sądem.

Remont - czy trzeba udostępnić mieszkanie?

Co istotne, poszczególni właściciele nie mogą także blokować remontu przeprowadzonego zgodnie z uchwałą wspólnoty (w przypadku wspólnot liczących powyżej 7 członków), a jeśli jest to konieczne, np. w przypadku remontu przewodów kominowych, są zobowiązani udostępnić swój lokal ekipie remontowej.

– Na żądanie zarządu właściciel lokalu jest obowiązany zezwalać na wstęp do lokalu, ilekroć jest to niezbędne do przeprowadzenia konserwacji, remontu albo usunięcia awarii w nieruchomości wspólnej, a także w celu wyposażenia budynku, jego części lub innych lokali w dodatkowe instalacje – wyjaśnia mecenas Trybuliński.

Jeśli również masz problemy związane z nieruchomościami, napisz do Redakcji Bankier.pl na adres finanse@bankier.pl.

Porady prawnej udzielił: Eryk Trybuliński, adwokat z kancelarii Klisz i Wspólnicy.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Akcje tej spółki spadły o 70 proc. od szczytu. Nie zanosi się na poprawę
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Tel. 539 672 383.

Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
andrzej111
Te bardzo wymagające zasady, które podał Pan Mecenas dotyczą małych wspólnot. Przy większych tj. ponad 7 lokali, do podjęcia działań przekraczających zwykły zarząd wystarczy uchwała podejmowana większością udziałów tj. ponad 50%.
Do czynności nieprzekraczających zwykłego zarządu uprawniony jest zarząd na podstawie planu gospodarczego
Te bardzo wymagające zasady, które podał Pan Mecenas dotyczą małych wspólnot. Przy większych tj. ponad 7 lokali, do podjęcia działań przekraczających zwykły zarząd wystarczy uchwała podejmowana większością udziałów tj. ponad 50%.
Do czynności nieprzekraczających zwykłego zarządu uprawniony jest zarząd na podstawie planu gospodarczego (przyjętego uchwałą wspólnoty) bez żadnej dodatkowej uchwały.
Każdy właściciel, który uważa uchwałę o remoncie za naruszającą je go interesy albo za niegospodarną może zaskarżyć ją w sądzie nie szukając żadnej większości właścicieli.
Właściciele posiadający ponad połowę udziałów nie potrzebują wnosić sprawy do sądu. Po prostu podejmują uchwałę anulującą tę, która im się nie podoba - mają przecież ponad 50% udziałów.
Pozdrawiam
miszu83
ok a co w przypadku kiedy dwie osoba mają 60% udziałów, są zarządem wspólnoty i wszelkie pisma odnośnie naprawy cieknącego dachu oraz przeniesienia włazu na dach (który aktualnie jest na terenie mojego mieszania a może być na klatce która jest częścią wspólną) są ignorowane tzn. pozostają bez odpowiedzi już ładne kilka lat ? ok a co w przypadku kiedy dwie osoba mają 60% udziałów, są zarządem wspólnoty i wszelkie pisma odnośnie naprawy cieknącego dachu oraz przeniesienia włazu na dach (który aktualnie jest na terenie mojego mieszania a może być na klatce która jest częścią wspólną) są ignorowane tzn. pozostają bez odpowiedzi już ładne kilka lat ? w sumie 3 pisma.
xaron
Jest możliwość przegłosowania uchwały remontowej na zebraniu 'jeden właściciel jeden głos'
więcej o tym możesz przeczytać tu:
http://www.administrator24.info/artykul/id3966,jeden-wlasciciel-jeden-glos
andrzej111
To jest zapewne mała wspólnota, czyż nie? Obowiązuje jednomyślność albo wyrok sądu.
andrzej111 odpowiada xaron
Jeden właściciel = jeden głos nie automatycznie a tylko po przyjęciu uchwały co do tej zasady. A uchwały takiej nie chce 60% i tylko sąd pozostaje.

Powiązane: Sąsiad z piekła rodem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki