Mazda CX-60. Auto, które rozpala wyobraźnię

2024-03-04 15:06
publikacja
2024-03-04 15:06

Siła motoryzacji tkwi w emocjach. Kupujemy samochody oczami i oczekujemy, że możliwości maszyny pokryją się z naszymi wyobrażeniami. Tak się dzieje w Maździe, gdzie tradycja przenika się z nowoczesnością, a jedność wierzchowca z jeźdźcem wybija się na pierwszy plan.

Materiał partnera

U Japończyków próżno szukać utartych schematów czy podążania za stadem. Mistrzowie rzemiosła od dekad udowadniają w koncertowym stylu, że na sztuce projektowania samochodów znają się jak mało kto. W Maździe każdy detal jest dopracowany. Na pierwszy plan wybija się filozofia KODO. Zgodnie z nią tchnięcie ducha w martwy przedmiot jest wręcz sprawą honoru. Gra światła i cienia na płaszczyźnie nadwozia sprawia, że auto wygląda tak, jak gdyby nieustannie się przemieszczało, nawet na postoju. Nieszablonowość i wyrazisty styl są wpisane w DNA.

To dotyczy nie tylko miejskiej Mazdy 2 czy średniej klasy Mazdy 6. Istotę obecnej palety modelowej tworzą SUV-y. Zarówno CX-5, jak i flagowe CX-60. Nagrody i pochlebne recenzje udowadniają, że Takumi się nie mylą. Z mlekiem matki wyssali perfekcjonizm i pietyzm. Wystarczy spojrzeć na zjawiskowy lakier Soul Red Crystal. Zapewnia jednocześnie efekt głębi i połysku (Takuminuri). Przy okazji nowoczesna technologia jest przyjazna środowisku i dzielnie znosi intensywne użytkowanie. Nie dziwi zatem fakt, że klienci wyjątkowo chętnie na niego stawiają.

Bezpieczeństwo dnia powszedniego


Odważny design i głębia detali to jedynie przedsmak atrakcji oferowanych przez Mazdę. Kolejny rozdział stanowi bezpieczeństwo. Na tym poletku Japończycy wznieśli się na wyżyny, czego świetny przykład stanowi flagowy SUV Mazda CX-60.

Materiał partnera

Wszystko zaczyna się w biurze projektowym, gdzie inżynierowie opracowują platformę i dopasowują do niej kolejne puzzle. Miesiące wytężonych badań wytrzymałościowych, a także setki milionów dolarów pozwalają na to, by projekt ujrzał światło dzienne i trafił do klientów spragnionych pokonywania kolejnych kilometrów z rodziną na pokładzie.

Pierwszy element bezpieczeństwa to karoseria. W razie zderzenia z innym pojazdem jej zadaniem jest pochłanianie energii. Tutaj nie ma miejsca na oszczędności. Wysokiej klasy stal jest tarczą pierwszego reagowania, ale nie jedyną. Układankę uzupełniają rozmaite czujniki i radary. Lepiej przecież zapobiegać. Mazda w trybie ciągłym monitoruje sytuację wokół samochodu. Jeśli na kursie kolizyjnym pojawi się inny samochód, rowerzysta, pieszy lub duże zwierzę, komputer uruchomi hamulce w trybie awaryjnym, gdyby kierowca nie zdążył zareagować. Skuteczność działania tego systemu znajduje się na wysokim poziomie.

Elektronika wspiera również w innych obszarach, które z pozoru mogą wydawać się błahe. To chociażby opuszczanie miejsca parkingowego w układzie prostopadłym. Cofamy, pewni swego, a nagle zza zakrętu wyłania się inny pojazd. Opóźniony czas reakcji może być tragiczny w skutkach. Tutaj znów w sukurs idzie sztab czujników monitorujący newralgiczny obszar. Komputer w porę ostrzeże i pomoże zapobiec wizycie u blacharza.

Materiał partnera

Na drogach szybkiego ruchu nieoceniony okazuje się system utrzymujący SUV-a w zadanym pasie ruchu. Wystarczy chwila nieuwagi, by niepostrzeżenie najechać na sąsiedni pas i wygenerować niepotrzebne zagrożenie. Kolejny układ czuwa nad zachowaniem odpowiedniej odległości i prędkości względem poprzedzającego samochodu. Adaptacyjny tempomat sprawnie funkcjonuje w każdych warunkach pogodowych. Warto też z niego korzystać w aglomeracyjnym korku. Spokój jest najważniejszy.

Rodzina będzie zadowolona

W aucie spędzamy rocznie setki godzin. Nasz pojazd powinien być zatem oazą relaksu i komfortu. Zarówno w drodze do pracy, jak i podczas powrotu do domu w godzinach szczytu. Już samo zajęcie miejsca za kierownicą ma zachęcać do pokonywania kolejnych odcinków, serpentyn górskich oraz długich dystansów autostradowych. W tej kategorii Mazda CX-60 wypada nad wyraz dobrze.

Materiał partnera

Do samochodu wsiada się łatwo z uwagi na szerokie drzwi i obszerne fotele. Ich wyprofilowanie daje wytchnienie kręgosłupowi nawet w drodze na zagraniczne wakacje – zarówno z przodu, jak i z tyłu. Do listy argumentów dopisujemy potężny bagażnik. W standardowej konfiguracji pochłonie 570 litrów. Jeżeli mamy potrzebę przeprowadzki, wystarczy położyć oparcie drugiego rzędu. Wówczas pojemność rośnie do 1726 l. Kredens, 80-calowy telewizor, wózek spacerowy dla bliźniaków – nie musimy się ograniczać.

Japońscy konstruktorzy opracowali też unikatowy algorytm dopasowujący właściwą pozycję za kierownicą. Kamera identyfikuje twarz kierowcy i optymalizuje ustawienia. Przywraca też pożądane ustawienia wydajnego zestawu audio, kąta wyświetlacza przeziernego czy chociażby pozycji lusterek. Chcąc zaoszczędzić czas, możemy również korzystać z aplikacji w smartfonie umożliwiającej ustawienie celu w nawigacji lub weryfikację stanu baterii w wariancie hybrydowym. Pozostałe funkcje sprawdzimy z pozycji centralnego wyświetlacza HD o przekątnej 12,3 cala. Ten cechuje się wysoką przejrzystością, rozdzielczością i nasyceniem kolorów. Uporządkowane menu sprawia, że z łatwością dotrzemy do pożądanej funkcji.

Tych jest naprawdę dużo. To nie tylko kamera cofania o zasięgu 360 stopni i bezprzewodowa łączność ze smartfonami opartymi na Apple CarPlay i Android Auto. Na pokładzie Mazdy CX-60 poczujemy się niczym na studyjnym koncercie. Nagłośnienie Bose dysponuje 12 głośnikami, subwooferem i systemem kompensacji szumów. Panoramiczne okno dachowe składa się z dwóch segmentów. Pierwszy możemy uchylić lub otworzyć. Telefon naładujemy za sprawą ładowarki indukcyjnej. Wisienką na torcie są zastosowane tworzywa. To klasa premium w najlepszym wydaniu. Do wyboru pozostaje trwały materiał lub miękka i przyjemna w dotyku skóra Nappa z opcją wentylacji i podgrzewania. Nie możemy też zapomnieć o panelach wykonanych z drewna, włókna węglowego, szczotkowanego aluminium lub obitych miękkimi tekstyliami. To prawdziwa rzadkość w tej klasie.

Mazda pozostaje wierna tradycji

Japończycy mają w małym paluszku technologię budowy zaawansowanych samochodów. Mazda CX-60 odpowiada na potrzeby najbardziej wymagających kierowców. Prowadzi się jak po sznurku za sprawą adaptacyjnego zawieszenia. Precyzyjny układ kierowniczy w połączeniu z nowoczesnymi napędami wywoła szeroki uśmiech zarówno na drogach kiepskich, jak i tych przypominających stół stolarski. Tutaj wkrada się filozofia Jinba Ittai. To silna więź, jaka ma się wytworzyć między jeźdźcem a wierzchowcem. Wywodzi się z dawnych czasów, gdy konie stanowiły o sile armii cesarza. Dokładnie rzecz ujmując, istota sprawy dotyczyła rytuału Yabusame, czyli jedności między łucznikiem a zwierzęciem. Perfekcja w każdym calu owocująca olimpijską celnością i pełnym porozumieniem między dwiema istotami w galopie.

Materiał partnera

Pełni szczęścia dopełniają silniki. Podstawowy wariant diesla rozwija 200 KM i 450 Nm. W standardzie dysponuje 8-stopniowym automatem. To hydrokinetyk, czyli rozwiązanie należące do pancernych i długowiecznych. Pozwala też na holowanie przyczepy o masie 2,5 tony. E-SkyActiv D to fenomen w swojej klasie pojemnościowej, zużywa tyle co wysokoprężny motor w aucie miejskim w trasie – 4,9 l w średnim rozrachunku. Niespełna o pół litra więcej konsumuje w cyklu mieszanym mocniejsza propozycja. Mamy tę samą pojemność 3,3 l, ale wyraźnie więcej mocy – 258 KM i 550 Nm. Lepsze parametry wpływają na dynamikę – 7,4 sekundy do setki i 219 km/h. Tutaj również możemy liczyć na wsparcie 48-woltowej, miękkiej hybrydy.

W alternatywie ukłon dla miłośników podwójnego źródła mocy – to nowoczesna hybryda ładowana z gniazdka. Bazuje na benzynowej jednostce wolnossącej o pojemności 2,5 l. Duży litraż oznacza dobrą elastyczność. Ta jest wręcz imponująca za sprawą wsparcia w postaci elektrycznego silnika o mocy 136 KM. Całość generuje systemowo aż 327 koni mechanicznych i 500 Nm. Energię magazynujemy w baterii o pojemności 17,8 kWh brutto, której masa to skromne 175 kg. Mazda CX-60 z takim orężem potrzebuje zaledwie 5,8 sekundy na sprint do 100 km/h. Do tego przejedzie w trybie bezemisyjnym 63 km.

Trudno o lepiej dopasowaną ofertę. Japończycy bazują na najlepszych doświadczeniach ze świata sportu i cywilnych samochodów. Modelem Mazdy CX-60 demonstrują siłę i wierność tradycji. Za sterami flagowego SUV-a poczujemy spokój lub przyspieszymy produkcję adrenaliny. To świetny kompromis między dynamiką a relaksem. Ostatnie elementy układanki to spersonalizowana oferta finansowa bazująca na elastycznych programach, a także 6-letnia gwarancja fabryczna. Grzechem byłoby nie skorzystać.

Źródło:Materiał partnera
Nowy MG ZS Hybrid+ z ubezpieczeniem za 1 zł na rok.
Nowy MG ZS Hybrid+ z ubezpieczeniem za 1 zł na rok.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki