REKLAMA

MAP: Będzie nowy plan naprawczy dla PGG

2020-07-28 14:06, akt.2020-07-28 17:42
publikacja
2020-07-28 14:06
aktualizacja
2020-07-28 17:42

Plan naprawczy dla pogrążonej w kryzysie Polskiej Grupy Górniczej (PGG) opracuje wspólny zespół, w skład którego wejdą przedstawiciele zarządu spółki, związkowcy i eksperci - poinformował w Katowicach rzecznik Ministerstwa Aktywów Państwowych (MAP) Karol Manys.

MAP: Będzie nowy plan naprawczy dla PGG
MAP: Będzie nowy plan naprawczy dla PGG
fot. ironwas / / Shutterstock

Przygotowany wcześniej przez zarząd PGG program naprawczy, zakładający m.in. likwidację kopalń Ruda i Wujek oraz zmiany w wynagrodzeniach górników, formalnie nie został we wtorek przedstawiony związkowcom. Powodem był brak akceptacji, wyrażany w ostatnim czasie przez przedstawicieli związków w odniesieniu do nieoficjalnych informacji o zawartości programu.

Dokument nie został oficjalnie przedstawiony, ponieważ - "już wiadomo, że ten plan nie spotkał się ze zrozumieniem i akceptacją strony społecznej" - powiedział Manys. "Szkoda czasu na dyskusję o dokumencie, o którym z góry wiadomo, że nie uzyska akceptacji" - wyjaśnił.

Rzecznik MAP potwierdził, że zarząd PGG przygotował szczegółowy plan restrukturyzacji spółki (o jego zawartości w ostatnich dniach nieoficjalnie informowały media - PAP), ponieważ jednak związkowcy - na podstawie nieoficjalnych informacji - nie zaakceptowali go, ze strony wicepremiera Jacka Sasina padła propozycja powołania zespołu, który wypracuje ostateczny program.

"Ten dokument, zanim został przedstawiony górnikom, spotkał się z ostrą reakcją, ostrą kontestacją ze strony związków zawodowych. W związku z czym od razu padła propozycja, że w takim razie będzie najlepiej - żeby nie tracić czasu, którego nie ma - przejść wspólnie ze związkowcami tę propozycję, popracować na dokumentach, i być może uda się wypracować jakieś rozwiązanie alternatywne, które będzie w pełni akceptowalne dla strony społecznej" - powiedział rzecznik ministerstwa aktywów.

"Rząd, i pan premier Sasin osobiście, od początku deklarował że absolutnie nie ma mowy o przeprowadzeniu tak skomplikowanej operacji bez akceptacji ze strony społecznej. W związku z powyższym pan premier (Jacek Sasin - PAP) zaproponował, by powstał zespół roboczy złożony z przedstawicieli strony społecznej, zarządu spółki, ekspertów, który krok po kroku przejdzie ten plan przygotowany przez zarząd spółki - i być może uda mu się wypracować takie rozwiązania, które będą akceptowalne również dla strony związkowej" - mówił Karol Manys.

Obecnie w odbywającym się we wtorek w Katowicach spotkaniu górniczych związkowców z wicepremierem Sasinem i zarządem PGG trwa przerwa, po której strony mają wrócić do rozmów i ustalić szczegóły dotyczące powołania zespołu ds. wypracowania planu naprawczego dla PGG.

Kolorz: Program dla PGG i górnictwa – do końca września

Nowy program naprawczy dla Polskiej Grupy Górniczej (PGG) i całego sektora górniczego ma być wypracowany do końca września przez zespół z udziałem przedstawicieli rządu, pracodawców i związkowców – poinformował szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz.

"Zarząd PGG i rząd wycofał się na dzień dzisiejszy z likwidacji kopalń, o której słyszeliśmy (…). Wycofał się też z obniżek wynagrodzeń dla pracowników PGG” – powiedział związkowiec po wtorkowym spotkaniu, podczas którego miał być przedstawiony plan naprawczy przygotowany przez zarząd PGG. Od prezentacji planu odstąpiono ze względu na brak akceptacji ze strony związków zawodowych.

Zespół, który wypracuje nowy plan naprawczy dla PGG i całego sektora górniczego, ma rozpocząć prace od przyszłego wtorku. Podczas wtorkowego spotkania poinformowano - jak podał Kolorz - że PGG ma zapewnione środki na wypłaty dla pracowników co najmniej do końca tego roku.

Plan w kontrze do związkowców nie przyniósłby sukcesu

Realizacja trudnego programu naprawczego dla Polskiej Grupy Górniczej (PGG) w kontrze do oczekiwań strony społecznej nie mogłaby przynieść sukcesu – ocenił we wtorek wicepremier Jacek Sasin, zapowiadając wypracowanie nowego programu dla spółki do końca września.

„Strona społeczna zdecydowanie nie zaakceptowała tej propozycji programu, który został przygotowany przez zarząd PGG. Uznaliśmy wspólnie, że realizacja takiego programu – trudnego, bo PGG znajduje się w trudnej sytuacji finansowej i wymaga zdecydowanych działań naprawczych – możliwa jest tylko wtedy, jeśli będzie panowała zgoda, będzie panował konsensus wszystkich stron” – tłumaczył wicepremier, minister aktywów państwowych po wtorkowym spotkaniu ze związkowcami w Katowicach.

Jak mówił Jacek Sasin, chodzi o zgodę „zarówno pracodawcy, strony społecznej, związków zawodowych i pracowników co do tego, że założenia programu są właściwe i muszą zostać w takim kształcie zrealizowane”.

„Wydaje nam się, i taką decyzję podjęliśmy, że realizacja takiego trudnego programu w oporze, w kontrze do oczekiwań strony społecznej nie mogłaby przynieść sukcesu” – dodał.

„Stąd zarząd PGG zdecydował, że w tej chwili ten program nie będzie realizowany, a wypracowaniem nowego programu – takiego, który byłby zaakceptowany przez wszystkie strony – zajmie się wspomniany przeze mnie zespół” – poinformował po spotkaniu wicepremier, potwierdzając, że zespół powinien zakończyć prace do końca września.

„Wtedy zostanie przedstawiony program, który - mam nadzieję - zostanie przez wszystkie strony zaakceptowany, będzie mógł być realizowany i spowoduje, że PGG będzie mogła funkcjonować przez następne lata” – podsumował wicepremier, wyrażając zadowolenie, że we wtorek „udało się osiągnąć porozumienie dotyczące prowadzenia dalszego dialogu”.

"Nie ma planów wygaszenia górnictwa do 2036 roku"

Nie ma i nie było planów wygaszenia polskiego górnictwa węgla kamiennego do 2036 roku - zapewnił we wtorek w Katowicach wicepremier Jacek Sasin, dementując informacje pojawiające się wcześniej w mediach oraz komentarzach części związkowców.

"Informacje podawane przed media, jakoby rząd pracował nad jakimś projektem wygaszenia górnictwa do roku 2036, są to informacje całkowicie nieprawdziwe" - powiedział wicepremier po wtorkowym spotkaniu z górniczymi związkami w Katowicach.

"Każdy, kto ma pojęcie o tym, jak wygląda dzisiaj sektor energetyczny w Polsce, jakich inwestycji wymaga, aby stopniowo odchodzić od węgla na rzecz innych źródeł energii, wie, że to jest data całkowicie nierealistyczna, fantastyczna" - dodał szef resortu aktywów państwowych.

"Nawet gdyby komuś do głowy przyszło takie plany kreślić - a akurat my takich planów nie mieliśmy i nie mamy - to po prostu nie byłby w stanie takich planów zrealizować ze względu na konieczność zapewnienia dostawy odpowiedniej ilości prądu dla polskiej gospodarki, dla Polaków - również dla odbiorców indywidualnych" - tłumaczył Sasin, który podobne zapewnienie złożył także podczas spotkania ze związkowcami.

"Te zapewnienia zostały przez stronę związkową przyjęte. Myślę, że one uspokajają również sytuację. Ważne jest, żebyśmy rozmawiali o faktach, o zdarzeniach prawdziwych, a nie poruszali się w sferze różnego rodzaju plotek, domniemań czy nieprawdziwych informacji" - podkreślił minister aktywów.

Bez porozumienia trudno iść dalej

Istotą przygotowanego programu naprawczego dla Polskiej Grupy Górniczej była kwestia kopalń, jakie będą pracować w spółce. Brak porozumienia ze związkami w tej sprawie powoduje, że trudno iść dalej - ocenił prezes PGG Tomasz Rogala, tłumacząc decyzję o rozpoczęciu prac nad nowym planem dla firmy.

"Istotą, jednym z głównych elementów tego planu, była kwestia kopalń. Jeżeli w tej części był brak porozumienia, to trudno iść dalej, bo to jest kwestia kluczowa - jaka ilość kopalń będzie pracowała w PGG" - tłumaczył po spotkaniu prezes Rogala, przypominając, iż nowy plan dla PGG ma wypracować do końca września wspólny zespół, z udziałem przedstawicieli rządu, zarządu PGG i związkowców.

"Trudno rozstrzygać szybko i o tak wielkim przedsiębiorstwie bez porozumienia i bez akceptacji strony społecznej. Stąd dzisiejsza decyzja, żeby dać sobie jeszcze dwa miesiące czasu na przeanalizowanie tego gdzie jesteśmy, gdzie jest firma, jakie są przed nią perspektywy i co należy zrobić, żeby mogła w największym, pozytywnym dla pracowników rozmiarze pracować w kolejnych latach" - mówił prezes PGG.

Przypomniał, że przygotowany przez zarząd spółki plan "zawiera w sobie szereg elementów, które teraz będą badane" i będą przedmiotem dyskusji ze stroną społeczną. Na wniosek związków ma to być "analiza pogłębiona", dotycząca także - jak mówił Rogala - "kontekstu energetycznego, czyli tego, w jakim jesteśmy miejscu jeżeli chodzi o zapotrzebowanie na węgiel energetyczny do produkcji energii".

Wtorkowe spotkanie - według Rogali - było rozpoczęciem dalszych trudnych prac i rozmów. "Ważne, że mamy przestrzeń do rozmowy i rozmawiamy - bo trudno jest cokolwiek uczynić w takim przedsiębiorstwie bez porozumienia ze stroną społeczną. To jest bardzo ważne i jest to dla nas punkt startowy do bardzo intensywnych rozmów" - podkreślił prezes największej górniczej firmy.

Rogala zapewnił, że PGG ma pieniądze na wypłaty wynagrodzeń dla 41-tysięcznej załogi w sierpniu. "Jeżeli chodzi o kolejny czas, to cały czas pracujemy nad tym, żeby spółka wytrzymała, żeby realizowała swoje zobowiązania" - powiedział prezes, wskazując, iż jest zadaniem zarządu, "żeby spółka mogła funkcjonować i funkcjonowała w sposób niezakłócony".

Obecnie zarząd PGG nie ma planów zmian w górniczych wynagrodzeniach, np. zamrożenia tzw. 14. pensji i uzależnienia 30 proc. wynagrodzenia od wydajności, co było proponowane w pierwotnej wersji programu naprawczego. "Na chwilę obecną zachowujemy status quo, a wszystkie istotne decyzje - po tych dwóch miesiącach pracy zespołu" - podsumował Tomasz Rogala.(PAP)

autor: Marek Błoński

mab/ amac/ dym/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię

Komentarze (13)

dodaj komentarz
wektorwg
W tvpis już ludziom wytłumaczyli ze to PO strzelało do górników
tysiak35
Rząd musi się w końcu postawić górnikom nawet na śląsku nie lubią tego chacharstwa
pazdzioch_indastries
kopać wyngiel, kopać niech na hałdach leży i się lasuje a jak nauka wymyśli dla niego lepsze zastosowanie to nie będziemy już go mięli.Ważne żeby były 13 14 15 i sowita emeryturka po kilku latach pracy.Dla ludzi nie ograniczonych umysłowo zmiana zawodu nie jest końcem świata.
knife
Operujesz argumentami wyssanymi z palca, kolego.
Z wcześniejszej emerytury znacznie wcześniej, bo po 15 latach idą np. Mundurowcy, taki przykład wożą się w bmw i wychwytują „piratów” drogowych albo ci ze suszarkami w krzakach… można tak wyliczać. Wisienką na torcie jest to, że nie odrabiają L-4 a są grupą najbardziej chorobową,
Operujesz argumentami wyssanymi z palca, kolego.
Z wcześniejszej emerytury znacznie wcześniej, bo po 15 latach idą np. Mundurowcy, taki przykład wożą się w bmw i wychwytują „piratów” drogowych albo ci ze suszarkami w krzakach… można tak wyliczać. Wisienką na torcie jest to, że nie odrabiają L-4 a są grupą najbardziej chorobową, jeśli chodzi o obecność w pracy.
Nie wspominam o nauczycielach, po 25 latach mają emeryturę a jakie dodatki i ile wolnego czasu, któż to zliczy a zarobki z nieopodatkowanymi korepetycjami nie wspominam.
Małe wyobrażenie masz co do przywilejów grup zawodowych. Cóż edukuj się i rozwijaj, może wreszcie coś osiągniesz.
pazdzioch_indastries odpowiada knife
ale ja nie bronię policjantów ani nauczycieli, ja chcę tylko sprawiedliwości, dlaczego ja mam na swoim biznesie zapiepszać po 14h i płacić nie wiadomo jakie podatki by utrzymać emerytury sbeków górników policjantów i innych? to jest według ciebie sprawiedliwość?przedsiębiorca nie może narzekać, protestować,ma tylko tyrać i płacić ale ja nie bronię policjantów ani nauczycieli, ja chcę tylko sprawiedliwości, dlaczego ja mam na swoim biznesie zapiepszać po 14h i płacić nie wiadomo jakie podatki by utrzymać emerytury sbeków górników policjantów i innych? to jest według ciebie sprawiedliwość?przedsiębiorca nie może narzekać, protestować,ma tylko tyrać i płacić haracz a jak branża stanie się nieopłacalna to niech otworzy inny biznes.Górnik za to ma być górnikiem do końca świata i nawet jak kopalni nie będzie to ma dostawać pensje i emeryturę
wektorwg
Pieniędzy na wypłaty nie ma, vat ZUS nie zapłacone..... Oj podebatujcie sobie jeszcze z 2 miesiace... Zaraz górnicy potrąca ubezpieczenia zdrowotne....
zenonn
Od 30 lat bez zmian. Na układy nie ma rady?

https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/527052,miroslaw-taras-byly-prezes-bogdanki-i-kompanii-weglowej-kopalnia-otoczona-hienami-rozmowa.html

https://www.gazetaprawna.pl/artykuly/847213,gornik-o-oszustwach-w-kopalniach.html

https://rudaslaska.com.pl/i,beda-ostro-
Od 30 lat bez zmian. Na układy nie ma rady?

https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/527052,miroslaw-taras-byly-prezes-bogdanki-i-kompanii-weglowej-kopalnia-otoczona-hienami-rozmowa.html

https://www.gazetaprawna.pl/artykuly/847213,gornik-o-oszustwach-w-kopalniach.html

https://rudaslaska.com.pl/i,beda-ostro-fedrowac-pomimo-zastrzezen-miasta,100,1344947.html


tylkozlotowka
No to dalej bedą ferdować powyżej kosztów.
PIS i Sasin wymiękają, a podatnicy zapłacą.
zenonn
Nawet 12 mld zł odszkodowania od Polski zamierza zażądać australijska spółka Prairie. To skutek fiaska planowanych przez nią inwestycji w dwie kopalnie na południu Polski. Odpowiedzialność za ewentualne odszkodowanie spada na rząd PiS, ale zapłacimy je solidarnie.

anna_domagalczyk
No i wyprowadzaja kozę. Teraz będzie przeczekiwanie i rozmywanie, żeby uniknać ognia w stolicy, bo nie wiadomo, kto byłby wygrany: Policja czy górnicy (ja obstawiam górnikow). Górnicy tradycyjnie dadza sie ograć zwiazkowcom i Pisowskiemu rzadowi.

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki