REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Kuczyński: Polska giełda potrzebuje wygranej Clinton

    2016-10-28 15:05
    publikacja
    2016-10-28 15:05

    O końcu hossy na obligacjach skarbowych, o odbiciu gospodarczym Hiszpanii i o marazmie na Wall Street - Piotr Kuczyński, główny analityk DI Xelion.

    Kuczyński: Polska giełda potrzebuje wygranej Clinton
    Kuczyński: Polska giełda potrzebuje wygranej Clinton
    fot. Krzysztof Żuczkowski / / FORUM

    - Rzeczywiście, wygląda to w tej chwili nieciekawie, bo na całym świecie widać wzrost rentowności obligacji - w Niemczech, USA, we Włoszech, Hiszpanii, Polsce. I to nie od dna, bo od dna już się sporo oddaliły - była korekta spadkowa tych rentowności, a teraz znowu idą do góry, czyli wygląda to na ruch trwały. Kilka miesięcy temu mówiło się, że w tym roku nastąpi koniec hossy na rynku obligacji i chyba tak to wygląda. Najprawdopodobniej duże pieniądze postanowiły schodzić z tego rynku. Nie wiem, czy to będzie bessa, ale na pewno korekta - mówi Piotr Kuczyński.

    - W 2012 r. rentowność obligacji w Hiszpanii i we Włoszech sięgała 7,5 proc. Co się stało takiego, że nagle te rentowności poleciały tak mocno, że były chwilami nawet niższe niż w USA - co się w głowie nie mieści - i sięgały nawet 1 proc.? Stało się tak przez Europejski Bank Centralny, który zaczął skupować obligacje i aktywa z rynku i to sztucznie spowodowało ten ruch, który widzieliśmy. Na początku tego roku Bank of International Settlements wspominał o tym, że banki centralne przestaną oddziaływać na gospodarki i na rynki, i to widać. Ponieważ to przestało mieć działanie, to obawiam się, że do tego kryzysu jeszcze wrócimy, zanim EBC postanowi użyć helicopter money - ocenia główny analityk DI Xelion.

    - W Stanach mamy teraz raczej uspokojenie przed wyborami niż wyniki spółek. One będą zbliżone do wyników sprzed roku - nie jest to nic takiego, co miałoby doprowadzić do superprzeceny. My ciągle jesteśmy na giełdach amerykańskich na trendzie bocznym, tuż przed rekordami wszech czasów. Niepokoiłbym się, gdyby indeks S&P 500 spał poniżej 2119 pkt., bo wtedy byłby to klasyczny długoterminowy sygnał sprzedaży - dodaje Kuczyński.

    - WIG20 zachowuje się ostatnio nieźle i nawet generował sygnały kupna, jest bardzo blisko przełamania linii trendu spadkowego, która idzie od marca tego roku i gdyby go przełamał, mielibyśmy prawdziwy sygnał kupna. Do tego, żeby nasza giełda dobrze kończyła rok, potrzeba tylko jednego - wygranej Clinton - podsumowuje Piotr Kuczyński.

    Rozmawiał Michał Kryński

    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    Polska nie ściągnie 174,5 mln zł kary od Gazpromu, choć ma z czego. Nie zgodził się minister finansów
    Tematy

    Komentarze (120)

    dodaj komentarz
    ~opty
    ....blebleble......uśmiałem się.....
    ~Łoś
    Dzięki Panu Kuczyńskiemu zarabiam 6tys dzienie
    ~Entropia
    A jeden dzien to taka nowa jednostka monetarna. 1 DZN = 0.5 RUB. To żeś stary kapuchy nawalił...
    ~Eskimos
    Nie każdy jest piękny, ale każdy powinien mieć szansę. Gdzie ta latarnia?
    ~Eskimos
    Pytalem właśnie zbyszka1, mówił, że żadnej latarni nie ma a ty mnie oszukales.no i że zarabiasz co najwyżej 60 złotych dziennie.
    No to jak jest naprawdę?
    ~Eskimos
    A 6000 dziennie to zarabia Plutarch i to minimalnie.
    ~okradziony
    panie "ekspercie" kuczynski polskiej "gieldzie" juz nic nie pomoze
    ~BESSA_COMING
    Clinton to marionetka, jej wygrana zapewni stabilizację, prawdopodobnie jeszcze nowy szczyt na S&P 500 i bessę. Wygrana Trumpa to niepewność i wprowadzi pewnie kilka dni podwyższonej zmienności i następnie bessę. Naprawdę nie ma znaczenia kto wygra, hossa powoli dobiega końca. Od dołka 2009r. do szczytu sztuczna hossa po chorej Clinton to marionetka, jej wygrana zapewni stabilizację, prawdopodobnie jeszcze nowy szczyt na S&P 500 i bessę. Wygrana Trumpa to niepewność i wprowadzi pewnie kilka dni podwyższonej zmienności i następnie bessę. Naprawdę nie ma znaczenia kto wygra, hossa powoli dobiega końca. Od dołka 2009r. do szczytu sztuczna hossa po chorej polityce FED-u, a następnie innych banków centralnych spowodowała następujące wzrosty: S&P 500 -230%, DAX - 243%, mwig40- 240%, wig- 180% (ciągnięty w dół przez śmieciowy wig20). Czas sprzedać wszystko i poczekać na koniec bessy jakieś 2-3 lata od jej początku, bo kiedy się zacznie ciężko przewidzieć, ale pewnie jeszcze w tym roku.
    (usunięty)
    (wiadomość usunięta przez moderatora)

    Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki