Jak przetrwać koronawirusowy kryzys i czego nie robić z pieniędzmi

Krzysztof Kolany2020-04-01 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2020-04-01 06:00

Jesteśmy świadkami prawdopodobnie najgwałtowniejszego załamania gospodarczego po II wojnie światowej. Rynki finansowe reagują jak podczas wielkiego kryzysu finansowego w 2008 roku. To stawia nowe wyzwania przed domowymi finansami każdego z nas.

"Nadchodzą ciężkie czasy" - mówią. Tak jakby kiedykolwiek ogłaszano nadejście czasów lekkich, łatwych i przyjemnych. Tak czy inaczej, w świecie finansów po latach względnego spokoju nadszedł okres wielkich turbulencji i ogromnej zmienności. To okres próby dla naszych finansów i sezon rozkwitu poradników w stylu "Wujka Dobra Rada". Lecz zamiast spisywać „dobre rady”, postanowiłem opisać to, czego absolutnie robić się nie powinno. Zarówno w czasach „normalnych”, jak i kryzysowych.

"Rynki finansowe reagują jak podczas wielkiego kryzysu finansowego w 2008 roku. To stawia nowe wyzwania przed domowymi finansami każdego z nas" / fot. rangizzz / Shutterstock

1. Nie panikuj!

Czas na panikę był w styczniu i w lutym. Wtedy można było wyprzedawać akcje, kupować złoto lub tzw. twarde waluty i robić zapasy podstawowych produktów. Teraz trzeba działać spokojnie i rozważnie. Kryzysy przychodzą i odchodzą, po drodze zmieniając naszą rzeczywistość. Ale żaden z nich nie trwa wiecznie. Także ten kiedyś się skończy i nie przyniesie końca świata. Dalej będziemy żyć, pracować, oszczędzać i inwestować. Kierowanie się emocjami rzadko kiedy popłaca, a w świecie finansów zwykle jest niezawodną receptą na klęskę.

2. Nie daj się strachowi i dezinformacji

Nie warto marnować czasu na wlepianie się w telewizor, gdzie wszystko przedstawiane jest straszniej, niż jest w rzeczywistości. Nie daj się epidemii strachu rozsiewanej przez władze, media i co bardziej skłonnych do paniki rodaków. Nie kieruj się emocjami, tylko zdrowym rozsądkiem. Ustal, co się naprawdę wydarzyło i jakie są fakty. Nie daj się uwieść wyrwanym z kontekstu liczbom i pojedynczym wydarzeniom, które środki masowego przekazu będą „sprzedawać” jako zjawisko masowe.

3. Nie spiesz się

Takie kryzysy jak ten w przeszłości dostarczały epickich okazji inwestycyjnych. I tak zapewne będzie i tym razem. Ale to dopiero początek. Antywirusowe szaleństwo dopiero się rozpoczęło i jest odległe od zakończenia. Zanim będzie lepiej, po drodze może być jeszcze znacznie gorzej. Czeka nas kilka miesięcy gospodarczej recesji, jakiej nie widzieliśmy od ćwierć wieku. Firmy będą bankrutować, ludzie będą masowo tracić pracę, a politycy będą usiłowali zawłaszczyć jak najwięcej władzy, aby pozbawić nas jak najwięcej naszej wolności i własności. Czas na inwestowanie dopiero nadejdzie.

4. Nie działaj bez planu

Nim podejmiesz jakąkolwiek poważniejszą decyzję finansową, spokojnie rozważ jej konsekwencje. Określ, czego się po niej spodziewasz i do czego ma cię ona doprowadzić. Ustal wartość potencjalnych zysków, ale też akceptowalnych i nieprzekraczalnych strat. Zastanów się, co może pójść nie po twojej myśli. Przygotuj się na scenariusz bardziej pesymistyczny od przyjętych założeń i nie panikuj, gdy się on zmaterializuje. Tylko działaj zgodnie z przyjętym planem.

5. Nie rób „all-inów”

Inwestowanie to nie poker. Tu wchodzenie całym kapitałem na raz w jedną inwestycję często kończy się katastrofą. Jeśli już uznałeś, że chcesz w coś zainwestować, to podziel kapitał na transze i jeśli wszystko idzie zgodnie z planem, stopniowo zwiększaj stawkę. Pamiętaj, że trafienie w tzw. dołek jest zwykle dziełem przypadku. Warto też rozłożyć oszczędności na różne klasy aktywów i nie koncentrować ryzyka w jednym kraju, w jednej walucie czy w jednej branży.

6. Nie trać płynności

W obecnej sytuacji cash is king. Kto ma gotówkę, ten będzie mógł skorzystać z nadarzających się okazji. Kto nie ma oszczędności albo już wszystko wrzucił na rynek, ten będzie tylko zakładnikiem nadchodzących wydarzeń. Należy się też liczyć z możliwością utraty części lub nawet całości dochodu. Wtedy tym bardziej warto mieć jakąś poduszkę finansową, aby nie musieć wyprzedawać długoterminowych inwestycji po zdołowanych cenach.

7. Nie rób długów

Dług w przededniu recesji jest niczym kamień młyński przywiązany do szyi. Dotyczy to zarówno wielkich korporacji, jak i domowych finansów. Jeśli już jesteś zadłużony, to przynajmniej nie zaciągaj nowych zobowiązań. A jeśli nie jesteś, to lepiej unikaj inwestycji wspomaganych kredytem. Taki lewar może szybko pociągnąć cię na dno.

8. Unikaj długu

To zupełnie co innego niż punkt 7. W obecnej sytuacji jedyną klasą aktywów, przed którą nie widzę żadnej przyszłości, są obligacje. Inwestowanie w papiery skarbowe przy zerowych (lub wręcz ujemnych) stopach procentowych uważam za pozbawione sensu. Z kolei dług korporacyjny (czyli obligacje przedsiębiorstw) to w tej chwili istne pole minowe. Wiele przedsiębiorstw nie przeżyje rozpoczętej właśnie recesji i nie spłaci swych zobowiązań.

Może i na tym polu są jakieś okazje, ale zostawiłbym je ekspertom od szacowania wypłacalności przedsiębiorstw. Jedynym pozytywnym wyjątkiem w świecie obligacji mogą być papiery skarbowe, których rentowność powiązana jest ze stopą inflacji. Ale i tu nie robiłbym sobie wielkich nadziei, bo oficjalnie zaraportowany wzrost cen się okazać istotnie niższy od faktycznego.

9. Nie ruszaj nieruchomości

Nie ma szans, aby rynek nieruchomości nie odczuł tak poważnej recesji i prawdopodobnego „skurczu kredytowego” będącego skutkiem fali niewypłacalności zarówno w sektorze przedsiębiorstw, jak i wśród gospodarstw domowych. Zwłaszcza rozgrzany do czerwoności polski rynek mieszkaniowy powinien się zdrowo skorygować zarówno pod względem cen, jak i aktywności deweloperów. Ale reaguje on znacznie wolniej niż rynki finansowe – tu kryzys będzie widoczny dopiero za kilka miesięcy, a bessa zwykle trwa kilka lat. Czas nieruchomości jeszcze nadejdzie, ale raczej nie w roku 2020.

10. Nie słuchaj rynkowych „proroków”

Na rynku nie ma ekspertów, którzy wiedzieliby, co się wydarzy. Nikt nie zna przyszłości i nie ma monopolu na trafne prognozy. Słuchaj ekonomistów, czytaj opinie analityków, ale konfrontuj je z rzeczywistością i wnioski wyciągaj samodzielnie. Nie kopiuj bezmyślnie decyzji innych. Nawet właściwe posunięcia kogoś innego w twojej sytuacji mogą się okazać fatalne w skutkach. Myśl samodzielnie i nie daj się oślepić przez otaczającą nas emocjonalno-informacyjną papkę. Nie wierz też, że ktokolwiek będzie działał dla twojego dobra – zwłaszcza jeśli zależy mu na władzy lub twoich pieniądzach.

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej o inwestowaniu, to zapraszam do obszernego poradnika opisującego świat akcji, obligacji, walut i całej tej reszty. Jeśli interesuje cię tylko prawdziwy pieniądz, to może pomocna okaże się instrukcja inwestowania w złoto fizyczne. Przygotowaliśmy też tekst dla zwolenników srebra. Z kolei osoby zainteresowane rozpoczęciem inwestowania w akcje zapraszamy do artykułu opisującego, jak postawić pierwsze kroki na giełdowym parkiecie.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (79)

dodaj komentarz
onlyv8engine
7,8 jest zaprzeczeniem wszystkich gospodarek, ja sie z tym zgadzam ale cały swiat i pieniądz opiera sie na długu
silvio_gesell
Pandemia jest tylko pierwszym dnem, które ma ukryć drugie. Jeśli nie ma popytu na kredyt z powodu spadku populacji, to nie ma pieniądza.
prs
Pierwsze zdanie zielona lapka. Moze byc, podejrzewam bedzie, duzo gorzej.
Z depopulacja bym poczekal..
jasiek2017
10. Nie słuchaj rynkowych „proroków”

ALe tu na forum takich to 98%, same proroki hahahahaha od lat klepią to samo
jasiek2017
A tymczasem dodrukowali kolejne 11 mld pln
businessinsider.com.pl/finanse/dodruk-pieniadza-na-koronawirusa-nbp-przejal-dwa-procent-dlugu-panstwa/7m61h9m?fbclid=IwAR1L2bwrga2FO95yBmggl68Kz_MT_GZZI95II_Wg7EGhnKHGbtexNbvUZhs
zbyszek_
tak i podniesli do 20% wymagany wklad wlasny a w uk do 40% w bankach do hipotek.
Oni te pieniadze z NBP nie trzymaja na kontach 'excess reserves'' czy repurchase operacij tylko to sa skup obligacji rządowych i ten strumien kredytu idze w zasiłki, programy socjalne.
prs
Czy short-owanie krajowych firm, napewno jest legalne, jest etyczne?..
zbyszek_
zalezy w jaki sposob wg. mnie. Bo jesli twoj broker pozycza twoje udzialy komus kto je sprzedaje, to jest falszerstwo - jeden udział mają 2 osoby. To powinno byc nielegalne i ten kto pozycza powinien nie miec tego udziału, nie powinien modz go rownież sprzedac.

Natomiast takie 'short'owanie kontraktami futures
zalezy w jaki sposob wg. mnie. Bo jesli twoj broker pozycza twoje udzialy komus kto je sprzedaje, to jest falszerstwo - jeden udział mają 2 osoby. To powinno byc nielegalne i ten kto pozycza powinien nie miec tego udziału, nie powinien modz go rownież sprzedac.

Natomiast takie 'short'owanie kontraktami futures to wogle nie ma wplywu na cene akcji, i jak ktos chce sie zakladac to pewnie, jego sprawa.

Paranoją jest sytuacjia gdzie cena kontraktu futures wyznacza cenę akcji, cos takiego ma miejsce w surowac w złocie ,srebrze.
znawca_wszystkiego odpowiada zbyszek_
Już miałem cię poprawić, ale na końcu sam to napisałeś co ja chciałem ;) To jest paranoja, ktoś kto nie ma towaru sprzedaje go komuś, kto wcale nie chce go mieć! I na tej podstawie ustalana jest cena rynkowa... ale jak widać zaczyna się to walić, choćby na złocie, którego za papierową cenę nie da dzisiaj się kupić.Już miałem cię poprawić, ale na końcu sam to napisałeś co ja chciałem ;) To jest paranoja, ktoś kto nie ma towaru sprzedaje go komuś, kto wcale nie chce go mieć! I na tej podstawie ustalana jest cena rynkowa... ale jak widać zaczyna się to walić, choćby na złocie, którego za papierową cenę nie da dzisiaj się kupić. A co dopiero mają powiedzieć plantatorzy np kakao, gdzie im cena lata jak szalona bo na wall street bawią się w gwiezdne wojny...
prs
Rozumiem.

Chodzi bardziej o puszczanie w kanal naszej, krajowej gospodarki..
Czy to jest etyczne?

Wiem ze inne swiatowe indeksy z calego swiata, maja wplyw na to co sie u nas dzieje itd tylko, patriotycznie bardziej, czy to ogolnie, w czasach kryzysu, wporzadku?..

Indywidualnie, kazdy gracz, inwestor, sam
Rozumiem.

Chodzi bardziej o puszczanie w kanal naszej, krajowej gospodarki..
Czy to jest etyczne?

Wiem ze inne swiatowe indeksy z calego swiata, maja wplyw na to co sie u nas dzieje itd tylko, patriotycznie bardziej, czy to ogolnie, w czasach kryzysu, wporzadku?..

Indywidualnie, kazdy gracz, inwestor, sam o tym decyduje z tym ze jakby.. zostawal w ustach nieprzyjemny posmak.., w tym sensie ze "nie wszystko dla kasy"..

Nie mam oporu sprzedawac daxa, robie to z przyjemnoscia ale nie szortuje nic polskiego..

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki