Korekta na rynkach metali szlachetnych

2020-08-07 22:15
publikacja
2020-08-07 22:15
fot. andreyphoto63 / Shutterstock

Złoto przerwało serię bicia rekordów i w piątek doznało zdecydowanej korekty. Jeszcze mocniej zniżkowały notowania srebra, palladu i platyny. Sygnał do zamykania długich pozycji w metalach szlachetnych nadszedł z rynku walutowego.

Przez ostatnie dni dolarowe notowania złota śrubowały dolarowe rekordy wszech czasów, we wtorek po raz pierwszy przekraczając barierę 2 000 dolarów za uncję. Jeszcze w piątek najaktywniejsza seria nowojorskich kontraktów na złoto ustanowiła nowy nominalny rekord w postaci 2077,50 USD za uncję trojańską.

/ Bankier.pl

Jednak po publikacji nieznacznie lepszych od prognoz danych z amerykańskiego rynku pracy w sektorze metali szlachetnych rozpoczął się odwrót. Kurs złota spadł o 1,6%, do 2031,10 USD za uncję. Notowania srebra poszły w dół o niemal 3%, do 28,22 USD/oz. Pallad przeceniono o 3,2%, do 2 206,30 USD/oz. Uncja platyny kosztowała 977,25 USD, czyli o 4,7% mniej niż dzień wcześniej.

/ Bankier.pl

W zgodnej opinii analityków katalizatorem tej realizacji zysków były wydarzenia na parze euro-dolar. Kurs EUR/USD najpierw nie dał rady sforsować niedawnych szczytów (ok. 1,1910), a potem zaczął szybko spadać. Na wykresie dziennym pojawiła się wróżąca dalsze spadki formacja podwójnego szczytu. Ewentualne odreagowanie ostatniej słabości dolara to potencjalnie negatywny sygnał dla cen złota i innych metali szlachetnych, historycznie negatywnie skorelowanych z kursem USD.

- Po danych z rynku pracy dolar dość silnie odreagował. To w oczywisty sposób wywołało falę wyprzedaży w sektorze metali szlachetnych – nie miał wątpliwości David Meger z High Ridge Futures cytowany przez Reutersa.

Jest zdecydowanie zbyt wcześnie, aby przesądzać, czy piątkowe spadki są tylko lokalnym odreagowaniem, czy też początkiem głębszej korekty po wakacyjnym rajdzie.

O ile długoterminowe „fundamenty” dla złota w postaci realnie ujemnych stóp procentowych i potężnego „debazowania” dolara pozostają w mocy, to w krótkim terminie dotychczasowa trajektoria kursu żółtego metalu wydaje się niemożliwa do utrzymania. Tylko od początku 2020 roku dolarowe notowania królewskiego metalu poszły w górę 33%, celując w najwyższy wynik od 41 lat. Drożejąc w tym tempie do końca roku cena uncji złota osiągnęłaby cenę blisko 2800 USD/oz., co wydaje się raczej mało prawdopodobne.

KK

Źródło:
Tematy
Konto osobiste Banku Millennium 360° i 360° Junior w promocji z premią do 290 zł!

Konto osobiste Banku Millennium 360° i 360° Junior w promocji z premią do 290 zł!

Komentarze (30)

dodaj komentarz
sel
Dlaczego w Polsce nigdzie nie ma tych papierowych comexowych cen? nie ma ani jednego dilera powiązanego z tą giełdą ? sami pośrednicy? uzależnieni od swoich pośredników?.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
sel
Gdyby informacje z przemysłu były dobre to najwięcej urosłaby platyna a nie najwięcej spadła...Zresztą najwyższy czas żeby przerobić katalizatory z powrotem na platynę zamiast drogiego palladu.
xiven
za cyrki na platynie i palladzie odpowiada polityka ekobredni i tego jaki rodzaj silnika akurat wymyślą że jest ekologiczny
and-owc
Bawią się jak dzieci na hustawce góra-dół i śpiewają "Sza la la,zabawa trwa" -(U.Sipińska).
open_mind
Tak było dawniej „Złoto było pieniądzem królów, srebro pieniądzem dżentelmenów, barter
pieniądzem pospólstwa”

Obecnie „Złoto dzięki nieograniczonemu dodrukowi straciło swą siłę i stało się tylko przyjemnym
snem marzycieli. Natomiast kredyt jest pieniądzem wszystkich z którego przeogromne
Tak było dawniej „Złoto było pieniądzem królów, srebro pieniądzem dżentelmenów, barter
pieniądzem pospólstwa”

Obecnie „Złoto dzięki nieograniczonemu dodrukowi straciło swą siłę i stało się tylko przyjemnym
snem marzycieli. Natomiast kredyt jest pieniądzem wszystkich z którego przeogromne korzyści zbierają elity a społeczeństwa wpadają w nieodwracalny finansowy system niewolniczy

open_mind
A tymczasem w USA:
Agenci specjalni z Homeland Security Investigations (HSI) odkryli niekompletny tunel do przemytu narkotyków rozciągający się od Arizony do Meksyku. Agenci nazywają tunel „najbardziej wyrafinowanym tunelem [narkotykowym] w historii Stanów Zjednoczonych” po znalezieniu systemu wózków szynowych, kanałów
A tymczasem w USA:
Agenci specjalni z Homeland Security Investigations (HSI) odkryli niekompletny tunel do przemytu narkotyków rozciągający się od Arizony do Meksyku. Agenci nazywają tunel „najbardziej wyrafinowanym tunelem [narkotykowym] w historii Stanów Zjednoczonych” po znalezieniu systemu wózków szynowych, kanałów wentylacyjnych, przewodów elektrycznych i wodociągowych, wraz z rozległymi wzmocnieniami ścian.

Komunistyczni Demokraci i globaliści z Deep State stanowczo sprzeciwiają się południowemu murowi granicznemu, desperacko kontynuując handel ludźmi, pedofilię i nielegalny handel narkotykami.
Poza faktami, Meksykanie są bardzo dobrzy w budowaniu konstrukcji. Jestem pod wrażeniem.

Dodatkowo: Żałuję, że nie możemy pochować komunistycznych Demokratów, ich rodzin, terrorystów ANTIFA, Działaczy Tęczowych, marksistów Black Lives Matter, globalistów i George'a Sorosa, w tym jego rodzinę, w tym tunelu… żywych na zawsze. Świat byłby znacznie lepszym miejscem.
trollmaster
Złoto jest pieniądzem królów, srebro pieniądzem dżentelmenów, a dług pieniądzem niewolników.
open_mind odpowiada trollmaster
Drogi trollu tak było dawniej, dzisiaj mamy szalony dodruk i elity kupują tylnymi drzwiami złoto a sprzedają ETFy a ludzi wciskają w dług - po prostu nie nadążasz.
zygi44
Nie wiem co Wy tam w redakcji palicie... Korekta na metalach szlachetnych to była w marcu.

System finansowy jest jak coraz to bardziej naciągana sprężyna podczas kolejnych kryzysów. Aktualny to "koronakryzys" (który mówiąc nawiasem jeszcze trochę potrwa). Kiedyś ta sprężyna pęknie. I ten strach przed
Nie wiem co Wy tam w redakcji palicie... Korekta na metalach szlachetnych to była w marcu.

System finansowy jest jak coraz to bardziej naciągana sprężyna podczas kolejnych kryzysów. Aktualny to "koronakryzys" (który mówiąc nawiasem jeszcze trochę potrwa). Kiedyś ta sprężyna pęknie. I ten strach przed pęknięciem spężyny widać na wycenach złota i srebra. Innymi słowi wycena metali to jego projekcja. Ten strach czasami będzie mniejszy, a czasami większy, ale! ogólny trend jest już niezmienialny, bo powoli to już każdy to zrozumiał, że sprężyna w końcu pęknie, może za rok, a może dopiero za dwie dekady, ale to się stanie.

Po drugie, ceny metali są zwyczajnie dostosowane jako wyceny niedrukowalnego aktywa (jakim są metale) w aktywie drukowalnym na masową skalę (aktualnie to już wszystkie znaczące, ale wciąż tylko papierowe waluty).

Podsumowując - taniej już było. Teraz będzie już tylko drożej. Oczywiście, jak wyjdziemy (jeśli wyjdziemy!) na krótką prostą po "koronakryzysie" to może i metale skorygują trochę swoje wyceny, ale nie liczyłbym na promocje w stylu dwie uncje w cenie dzisiejszej jednej uncji.

Ta krótka prosta to będzie czas w którym na powrót rozkręci się konsumpcjonizm, kredyt będzie jeszcze tańszy niż przed covidem, a do tego dochód gwarantowany. Pieniądze za nic. Twoi znajomi znowu będą zmieniali auta co 3 lata, twój sąsiad będzie pokazywał zdjęcia z drogich wakacji. Twój brat/siostra (itp.) pochwali się nowym 100-calowym tv, wszystkim będzie się żyło dostanio i błogo, ale Ty wtedy... zbieraj. Zbieraj workami, bo kolejnego kryzysu świat finansowy prawdopodobnie już nie przetrwa.

Jaką cenę mogą osiągnąć metale szlachetne? Nikt tego nie wie i nie słuchaj nikogo kto twierdzi, że jest w stanie to wyznaczyć. Wszystko zależy od strachu i głębokości kryzysu, ale te poziomy mogą być bardzo wysoko. Rok temu "gazetowi analitycy" wyśmiewali tzw. "goldbugów" za abstrakcyjne projekcje cen metali w przyszłości. Dzisiaj chcieli by być na ich miejscu. Jeśli w przyszłości za dekadę lub dwie finansowi macherzy zafundują nam prawdziwy (nie)kontrolowany reset, to wykresy cen metali szlachetnych mogą przypominać te z bańki kryptowalutowej.


Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki