REKLAMA

Koniec RnS: klienci już oczekują na nowy program dopłat

2012-12-13 13:42
publikacja
2012-12-13 13:42

To już ostatni dzwonek na poszukiwanie mieszkania w programie "Rodzina na swoim". W kilku miastach na rynku wtórnym wybór ofert jest bardzo duży. Jednocześnie są takie rejony, gdzie znalezienie mieszkania spełniającego kryteria RnS jest niemożliwe. Serwis Domiporta.pl oraz agencja nieruchomości Metrohouse sprawdziły nastroje kupujących i ich szanse na uzyskanie dopłaty.

Nadzieja na dopłatę nie gaśnie

Z wyników ankiety przeprowadzonej wśród Internautów odwiedzających serwis Domiporta.pl wynika, że duża grupa poszukujących mieszkań (prawie 37 proc.) nadal bierze pod uwagę możliwość skorzystania z programu "Rodzina na swoim". Istotną informacją jest fakt, że prawie połowa ankietowanych decyduje się na jednoczesne poszukiwanie wśród ofert deweloperów i indywidualnych sprzedających na rynku wtórnym. - Potwierdzają to statystki Metrohouse. Spośród klientów aktualnie obsługiwanych przez pośredników większość, bo aż 79 proc., poszukuje na obu rynkach. Oznacza to, że podział na klientów rynku wtórnego i pierwotnego staje się coraz bardziej sztuczny. Klient po prostu szuka atrakcyjnych ofert, a nie skupia się na konkretnym segmencie rynku, mówi Marcin Jańczuk z Metrohouse.

To, na co również warto zwrócić uwagę to przyspieszenie i zintensyfikowanie działań prowadzonych przez osoby poszukujące. Wpływ na to ma kilka elementów. Oczywiście koniec "Rodziny na swoim", ale tez brak wiążących informacji dotyczących tego, czy, w jakiej formie, a przed wszystkim kiedy wprowadzony będzie nowy program rządu dofinansowujący zakupy mieszkań.

- Zapytaliśmy również naszych respondentów, którzy nadal poszukują lokalu z dopłatą, o to jak duże mieszkanie leży w obszarze ich zainteresowania i ile chcą na nie przeznaczyć. Aż 53,3 proc. z nich deklaruje, że szuka mieszkania większego niż 30 m kw., ale nie przekraczającego 50 m kw. Ponad zaś ma zamiar przeznaczyć na zakup kwotę między 200 a 300 tys. zł, mówi Agnieszka Grotkowska z serwisu Domiporta.pl.

Jednocześnie co czwarty ankietowany wysoko i bardzo wysoko ocenia szanse na znalezienie mieszkania spełniającego wymogi "Rodziny na swoim". Może to dziwić w kontekście limitów dla programu, które powodują, że w niektórych miastach znalezienie takich ofert jest trudne, albo prawie niemożliwe. 38,1 proc. zdaje sobie sprawę, że poszukiwania na ostatnią chwilę ofert spełniających wymogi RnS będzie bardzo trudne.

Czekając na MdM i spadki

Kluczowe znaczenie dla całej ankiety miało ostatnie pytanie, w którym ankietowani zostali zapytani o plany zakupowe na najbliższą przyszłość w przypadku, gdyby nie udało im się znaleźć oferty spełniającej kryteria RnS. Okazuje się, że jedynie 15,2 proc. spośród ankietowanych zdecyduje się mimo wszystko na zakup mieszkania. Z kolei 8,7 proc. całkowicie odstąpi od zakupu. Zdecydowana większość, bo 68,4 proc. zamierza chwilowo wstrzymać się z zakupem. Z tej grupy większa część będzie oczekiwać na możliwy dalszy rozwój sytuacji na rynku (czyli ew. dalsze spadki cen), a inni zachęceni zapowiedziami wsparcia w ramach nowego programu "Mieszkanie dla młodych" wstrzymają się z zakupem do czasu wdrożenia dopłat do kredytów.

Wyniki ankiety potwierdzają prognozy dotyczące rozwoju sytuacji na rynku mieszkaniowym w 2013 r. Brak dopłat do kredytu i dalsze oczekiwania odnośnie spadków cen mieszkań mogą spowodować wydłużanie się czasu sprzedaży. - Deweloperzy z niecierpliwością będą wyczekiwać na nowy rządowy program, a najlepszym sposobem na zachęcenie do zakupów będzie korekta ceny. Zbywcy jednak niechętnid dokonują kolejnej obniżki, a przypadki wycofywania ofert ze sprzedaży w oczekiwaniu na powrót lepszej koniunktury nie należą już do rzadkości. Szczególnie w przypadku mieszkań, które zostały nabyte w kredytach denominowanych w obcej walucie, twierdzi Marcin Jańczuk. Z kolei Agnieszka Grotkowska dodaje, że mimo nienajlepszych rokowań pamiętać należy o jednej ważnej rzeczy. - Nie ma lepszego momentu na dobrą inwestycję jak czas spadków cen, zmniejszonego popytu i wysypu ofert.

Gdzie jeszcze możesz liczyć na mieszkanie w RnS na rynku wtórnym?

Metrohouse przygotowało zestawienie ukazujące szanse na zakup mieszkania na rynku wtórnym w programie "Rodzina na swoim".


Miasto

Wskaźnik RNS dla rynku wtórnego w IV kwartale 2012 (w PLN)

Odsetek ofert kwalifikujących się do RNS na rynku wtórnym

Szanse na zakup mieszkania w RNS z rynku wtórnego

Kraków

3525,2

0%
Bez szans lub pojedyncze oferty

Warszawa

4631,6

0%

Wrocław

4145,6

1%

Lublin

2975,04

1%

Gdańsk

4266

2%

Szczecin

2992

2%

Opole

2838

2%

Białystok

3189,6

3%

Kielce

3267,85

3%

Rzeszów

3029,6

6%
Niewiele ofert, ale warto poszukać

Poznań

4120

8%

Olsztyn

3388,4

8%

Katowice

3376

20%
Liczna grupa ofert

Zielona Góra

3069,2

20%

Łódź

3736

33%

Toruń

4502,4

36%

Gorzów Wlk.

3069,2

46%

Bydgoszcz

4502,4

60%

W grupie miast o najniższej dostępności mieszkań z rynku wtórnego spełniających warunki RnS znajdują się m.in. Wrocław, Gdańsk, Opole, czy Białystok. W Warszawie i Krakowie istnieją tylko iluzoryczne szanse na znalezienie takiego mieszkania z drugiej ręki. Nieco więcej ofert znajdziemy w Rzeszowie, Olsztynie, oraz Poznaniu, gdzie w ostatnich miesiącach odnotowujemy dopasowywanie się cen do obecnych limitów - tylko po to, aby jeszcze w tym roku sprzedać mieszkanie nabywcy zainteresowanemu wsparciem RnS. Największy wybór mają jednak mieszkańcy Bydgoszczy, gdzie aż 60 proc. ofert mieści się w limitach programu. Sytuacja nie wygląda źle w Gorzowie Wielkopolskim, Toruniu i Łodzi, a także w Zielonej Górze i Katowicach.

/Domiporta.pl, Metrohouse

Źródło:Informacja prasowa
Tematy
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~Polpito
Tu nie ma na co czekać. Jak KNF zlikwiduje oferty w stylu PKO - kredyt na 100% wartości nieruchomości to masa ludzi może zostać z ręką w nocniku i bez szans na kredyt. I żaden MdM tu nie pomoże.
~NORD
Dnia 2012-12-28 o godz. 00:16 ~Polpito napisał(a):
> Tu nie ma na co czekać. Jak KNF zlikwiduje oferty w stylu
> PKO - kredyt na 100% wartości nieruchomości to masa ludzi
> może zostać z ręką w nocniku i bez szans na kredyt. I żaden
> MdM tu nie pomoże.

Jest to po prostu ordynarne naganianie na zakup
Dnia 2012-12-28 o godz. 00:16 ~Polpito napisał(a):
> Tu nie ma na co czekać. Jak KNF zlikwiduje oferty w stylu
> PKO - kredyt na 100% wartości nieruchomości to masa ludzi
> może zostać z ręką w nocniku i bez szans na kredyt. I żaden
> MdM tu nie pomoże.

Jest to po prostu ordynarne naganianie na zakup przewartościowanych nieruchomości .
A także zakładanie sideł na ostatnie nie skłusowane lemingi.
~RodzinaNaBruku
Już to widzę jak jelonek zakopany po uszy w kredycik z "miniratką" 3500zł i długiem 2 razy większym niż wartość nieruchomości wstrzymuje się ze sprzedażą bo mu się nie opłaca :D:D:D Za chwilę przyjdzie komornik i sprzeda za 2/3 ceny i wtedy będzie dramat.
~eee
A na jakiej próbie zostało przeprowadzone badanie? Ile osób odpowiedziało na ankietę? W jakich dniach przeprowadzono badanie? Dlaczego ja nie dostałem tej ankiety? W jaki sposób ankieta była rozsyłana do respondentów? Takie informacje to podstawa przy tego typu publikacjach "naukowych". Dlaczego nie zostały podane? Odpowiedź A na jakiej próbie zostało przeprowadzone badanie? Ile osób odpowiedziało na ankietę? W jakich dniach przeprowadzono badanie? Dlaczego ja nie dostałem tej ankiety? W jaki sposób ankieta była rozsyłana do respondentów? Takie informacje to podstawa przy tego typu publikacjach "naukowych". Dlaczego nie zostały podane? Odpowiedź jest prosta: bo żadnego badania nie było, a podane statystyki są wyssane z palca przez autorów tego nibyartykułu. Obciach!
~RodzinaNaBruku
Deweloperzy znowu się odgrażają, że będą wycofywać oferty i czekać na poprawę koniunktury :D Brzmi znajomo? W 2009r. też tak mówili i wszyscy wiemy co się wtedy działo na rynku. Druga sprawa - poprawa koniunktury. Ciekawy jestem jakie argumenty przemawiają za tym, że to w ogóle w najbliższym czasie nastąpi? Kto niby miałby zacząć Deweloperzy znowu się odgrażają, że będą wycofywać oferty i czekać na poprawę koniunktury :D Brzmi znajomo? W 2009r. też tak mówili i wszyscy wiemy co się wtedy działo na rynku. Druga sprawa - poprawa koniunktury. Ciekawy jestem jakie argumenty przemawiają za tym, że to w ogóle w najbliższym czasie nastąpi? Kto niby miałby zacząć kupować te mieszkania po zawyżonych cenach? Imigranci z biedniejszych krajów? Marsjanie? Kataklizm demograficzny zrobi porządek na tym rynku.
~Grabie-babie
A gdzie tu jest napisane, że deweloperzy będą wycofywać? Piszą o właścicielach mieszkań z wtórnego. Ci mogą wycofywać, bo jak brali kredyt we frankach, to przy sprzedaży teraz będą musieli do tego interesu dopłacać.
~NORD odpowiada ~Grabie-babie
Dnia 2012-12-14 o godz. 12:36 ~Grabie-babie napisał(a):
> A gdzie tu jest napisane, że deweloperzy będą wycofywać?
> Piszą o właścicielach mieszkań z wtórnego. Ci mogą
> wycofywać, bo jak brali kredyt we frankach, to przy
> sprzedaży teraz będą musieli do tego interesu dopłacać.

Czyli uważasz że ludzie
Dnia 2012-12-14 o godz. 12:36 ~Grabie-babie napisał(a):
> A gdzie tu jest napisane, że deweloperzy będą wycofywać?
> Piszą o właścicielach mieszkań z wtórnego. Ci mogą
> wycofywać, bo jak brali kredyt we frankach, to przy
> sprzedaży teraz będą musieli do tego interesu dopłacać.

Czyli uważasz że ludzie którzy po długich prośbach i staraniach dostali ( przecież bardzo niedawno ) upragniony kredyt na mieszkanie i zostali jego pseudo właścicielami , przeczytali w końcu umowę kredytową.
Teraz w panice chcą się z tego wycofać , a więc sprzedać , czyli pozbyć się tego gorącego ziemniaka.
Jednak spadające ceny zamurowały ich w tych celach na lata a może już na zawsze.
~tytus
Dlatego ceny nie wzrosną przez najbliższe 50 lat (chyba, że nagle wynagrodzenia w polsce wystrzela w górę na co nie liczę). Wg sprzedawców od 2007 roku mamy najlepszy czas na umoczenie się w przyciasnej, przewartościowanej nieruchomości :). Naprawdę Ci ludzie powinni ponosić odpowiedzialność finansową swoich prognoz i Dlatego ceny nie wzrosną przez najbliższe 50 lat (chyba, że nagle wynagrodzenia w polsce wystrzela w górę na co nie liczę). Wg sprzedawców od 2007 roku mamy najlepszy czas na umoczenie się w przyciasnej, przewartościowanej nieruchomości :). Naprawdę Ci ludzie powinni ponosić odpowiedzialność finansową swoich prognoz i naganiactwa.

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki