REKLAMA
PIT 2023

LEX TUSKKomisja ds. wpływów rosyjskich robi ruch wyprzedzający. "Prezentujemy raport cząstkowy". Tusk komentuje

2023-11-29 17:04, akt.2023-11-29 19:40
publikacja
2023-11-29 17:04
aktualizacja
2023-11-29 19:40

Komisja ds. rosyjskich wpływów rekomenduje, aby D. Tuskowi, J.Cichockiemu, B.Klichowi, T. Siemoniakowi, B.Sienkiewiczowi nie były powierzane stanowiska publiczne odpowiadające za bezpieczeństwo państwa. W środę zaprezentowano raport cząstkowy z trzech miesięcy prac komisji ds. badania rosyjskich wpływów. Jest on wymuszony wnioskiem o odwołanie członków komisji - powiedział podczas konferencji prasowej przewodniczący komisji Sławomir Cenckiewicz. Dodał, że raport opiera się na materiałach jawnych, niektóre zostały odtajnione kilka godzin temu.

Komisja ds. wpływów rosyjskich robi ruch wyprzedzający. "Prezentujemy raport cząstkowy". Tusk komentuje
Komisja ds. wpływów rosyjskich robi ruch wyprzedzający. "Prezentujemy raport cząstkowy". Tusk komentuje
fot. Jaap Arriens / / FORUM

W środę dowiedzieliśmy się, że komisja "Lex Tusk" jednak nie zostanie zlikwidowana. Sejm odwoła jej członków, ale sejmowa większość planuje w przyszłości powołanie nowych. Ma ona badać m.in. rosyjskie wpływy w czasach rządów PiS. 

"Tusk i inni nie powinni zajmować stanowisk publicznych"

Komisja ds. rosyjskich wpływów rekomenduje, aby D. Tuskowi, J.Cichockiemu, B.Klichowi, T. Siemoniakowi, B.Sienkiewiczowi nie były powierzane stanowiska publiczne odpowiadające za bezpieczeństwo państwa. Ich zły nadzór doprowadził do nieprawidłowych działań SKW - powiedział w środę członek tej komisji Andrzej Zybertowicz.

Prezentujemy raport cząstkowy z trzech miesięcy prac komisji ds. badania rosyjskich wpływów; jest wymuszony wnioskiem o odwołanie członków komisji - powiedział w środę podczas konferencji prasowej przewodniczący komisji Sławomir Cenckiewicz. Dodał, że raport opiera się na materiałach jawnych, niektóre zostały odtajnione kilka godzin temu.

Członek komisji ds. rosyjskich wpływów Andrzej Zybertowicz powiedział, że "rekomendacje personalne składają się z dwóch części".

Pierwsza część - jak wskazał - dotyczy grupy osób, które "odpowiadały za nadzór nad służbami specjalnymi RP, w tym nad SKW". Druga część - jak dodał - dotyczy "trójki funkcjonariuszy SKW w odniesieniu do następujących osób: premier Donald Tusk i minister Jacek Cichocki, ministrowie: Bogdan Klich, Tomasz Siemoniak i Bartłomiej Sienkiewicz".

"Komisja rekomenduje niepowierzanie im zadań, stanowisk i funkcji publicznych związanych z odpowiedzialnością za bezpieczeństwo państwa" - powiedział Zybertowicz.

"Analizując dostępne materiały, w tym zeznania ww. w czasie śledztwa prokuratury, mieliśmy wrażenie, że politycy odpowiedzialni za bezpieczeństwo państwa, nie interesowali się bezpieczeństwem państwa, że ten zakres ich odpowiedzialności nie był dla nich priorytetowy" - powiedział.

Zybertowicz dodał, że pilnie jest potrzebny przegląd polskiej polityki energetycznej, wpływów Federacji Rosyjskiej na trzeci sektor, na media i politykę zagraniczną; do sprawdzenia jest rola podmiotów gospodarczych z udziałem kapitału rosyjskiego na polskim rynku.

Cenckiewicz poinformował, że organizacja konferencji, a także prezentacja raportu, który w związku z niespełna trzema miesiącami prac komisji musi być traktowany jako raport cząstkowy, zostały wymuszone wnioskiem o odwołanie wszystkich członków komisji badającej wpływy rosyjskie.

Cenckiewicz oznajmił też, że raport cząstkowy z dotychczasowych prac komisji, liczący ok. 100 stron, zostanie opublikowany po konferencji na stronie KPRM. Wskazał, że dokument opiera się na materiałach jawnych. "Niektóre zostały odtajnione dosłownie kilka godzin temu" - dodał. Jak zapowiedział, zostanie opublikowane też sprawozdanie dotyczące funkcjonowania komisji w ostatnich trzech miesiącach.

Tusk: Nie jestem zaskoczony rekomendacjami, ta sprawa cuchnie politycznie

Nie jestem zaskoczony rekomendacjami komisji ds. rosyjskich wpływów; cała ta sprawa "cuchnie politycznie" od samego początku i dzisiaj mamy tego puentę - powiedział w środę w Sejmie dziennikarzom lider PO Donald Tusk.

Tusk pytany przez dziennikarzy o rekomendacje komisji ds. rosyjskich wpływów powiedział: "Nawet osoby neutralnie komentujące te kwestie wiedziały od samego początku, do czego miała być ta komisja i do czego powołani byli ci ludzie, więc na pewno nie jestem zaskoczony".

"To tylko potwierdza zasadność szybkich decyzji dot. pracy tej komisji, jej członków. Jedną z pierwszych czynności, jaką wykonamy, to będzie dokładne sprawdzenie, czy ta komisja kiedykolwiek się spotkała, z jakich materiałów korzystała, czy potwierdzą się pogłoski o wynoszeniu, kopiowaniu, przekazywaniu osobom niepowołanym materiałów zastrzeżonych z MSZ. Cała ta sprawa cuchnie politycznie od samego początku i dzisiaj mamy tego puentę" - ocenił.

Lider PO został zapytany także o to, czy jest szansa, że 11 grudnia zaprezentowany zostanie jego rząd. "Będę jutro rozmawiał o kalendarzu działań z marszałkiem Sejmu Szymonem Hołownią. Prawdopodobnie 11 lub 12 grudnia głosowanie nad nowym rządem, tym prawdziwym. To nie ma większego znaczenia, czy to będzie 11, czy 12 grudnia. Polacy się doczekają" - dodał.

Na pytanie, czy skład jego rządu jest już gotowy, odpowiedział: "Tak".

W środę na konferencji prasowej marszałek Hołownia powiedział, że po południu 11 grudnia czy wczesnym wieczorem, jeżeli rząd Mateusza Morawieckiego nie uzyska tego dnia wotum zaufania, można przejść do wyboru nowego premiera w tzw. drugim kroku konstytucyjnym.

Hołownia zaznaczył, że "następna część tej procedury zależy już od decyzji nowego premiera Donalda Tuska, jeżeli nim zostanie, a wszystko na to wskazuje".

Jak podkreślił, "warianty są dwa: jeden jest taki, że i wybór premiera, i expose premiera z przedstawieniem składu Rady Ministrów i głosowanie robimy jednego dnia i wchodzimy pewnie późno w nocy czy późne godziny wieczorne 11 (grudnia)", albo w drugim wariancie - "wotum zaufania dla rządu premiera Morawieckiego, a jeśli go nie uzyskuje - wotum zaufania dla premiera Donalda Tuska". "A wiedząc już, że jest premier, on następnego dnia spokojnie przychodzi do Sejmu, wygłasza expose i przedstawia Radę Ministrów, dyskutujemy i głosujemy. Tak prawdopodobnie będą wyglądały te dwa dni" - zaznaczył. (PAP)

autor: Katarzyna Krzykowska

ksi/ itm/

Tezy raportu komisji ds. rosyjskich wpływów: SKW uległa wpływom Rosji

SKW uległa wpływom Rosji. Zaistniał rosyjski wpływ na polski kontrwywiad. Korzystając ze zgody premiera Donalda Tuska na współpracę podpisano porozumienie między SKW i FSB - wymieniał członek komisji ds. rosyjskich wpływów gen. Andrzej Kowalski mówiąc o tezach raportu tej komisji.

W środę komisja ds. badania rosyjskich wpływów zaprezentowała raport cząstkowy z trzech miesięcy swoich prac. Jak przyznał szef komisji Sławomir Cenckiewicz jest on wymuszony wnioskiem o odwołanie członków komisji.

Jak z kolei poinformował członek komisji gen. Andrzej Kowalski, głównych tez tego raportu jest 15. "Pierwsza teza, fundamentalna dla tych badań: Służba Kontrwywiadu Wojskowego będąc instytucją, której jednym z podstawowych zadań jest ochrona Sił Zbrojnych RP przed zagrożeniami ze strony obcych służb specjalnych, uległa wpływom Federacji Rosyjskiej" - podkreślił.

"Komisja po zbadaniu ogromnej ilości dokumentów, całą swoją wiedzę czerpała z dokumentów państwowych, uznała, że bardzo uprawdopodobniona jest właśnie ta teza: zaistniał rosyjski wpływ na działanie polskiego kontrwywiadu" - wskazał gen. Kowalski. Zastrzegł, że "oczywiście możemy mówić o bardzo wąskiej grupie funkcjonariuszy na całe szczęście, ale jednak mówimy o szefostwie tej instytucji".

Jak kontynuował druga teza głosi, że "wpływ ten finalizował się ulegając wpływom Federalnej Służby Bezpieczeństwa, korzystając z przyzwolenia ze strony kierownictwa państwa, w tym zgody Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska na podjęcie współpracy FSB". "Szef SKW gen. Janusz Nosek z udziałem swoich podwładnych, m.in. gen. Piotra Pytla i płk. Krzysztofa Duszy od roku 2010 zacieśniał kontakty z FSB, co w dniu 13 września 2013 r. doprowadziło do podpisania w Petersburgu porozumienia SKW z FSB o współpracy i współdziałaniu w obszarze kontrwywiadu wojskowego" - mówił gen. Kowalski.

"Uznaliśmy, że bardzo ważna jest ta część raportu, która opisuje podmiot podpisujący po drugiej stronie to porozumienie. O samym SKW opinia publiczna niewiele wie, a co dopiero o FSB" - zaznaczył gen. Kowalski.

Wyjaśnił, że "FSB jest służbą specjalną, która jest służbą wyjątkowo agresywną, wyjątkowo ofensywną, wyjątkowo niebezpieczną, nie tylko w Rosji". "Największym błędem myślenia, i niestety odnaleźliśmy to założenie w wielu dokumentach i wielu wypowiedziach aktorów opisywanych zdarzeń, FSB jest bezzasadnie uznawane za służbę wewnętrzną rosyjską. Od wielu lat, co najmniej od 2004 roku, od ostatniej wielkiej reformy tej służby, ale tak naprawdę od połowy lat 90. FSB miało zadania wywiadowcze, prowadziło specjalne zespoły funkcjonariuszy, które miały zadania wywiadowcze, zarówno obejmujące bliższą zagranicę, a później było to rozszerzane na dalsze obszary Europy w tym między innymi na Polskę" - mówił.

"W latach 2010-2014 FSB było aktywne wywiadowczo na kierunku polskim. Stąd też bardzo trudno nam zrozumieć dlaczego udało się w sposób zadziwiająco konsekwentny wyselekcjonować jeden maleńki podmiocik w FSB, czyli kontrwywiad wojskowy i uznać, że będziemy współpracować tylko z tą jedną małą częścią, a cała reszta nas nie dotyczy. Jest to bardzo złe założenie. FSB stanowi służbę silnie scentralizowaną i mocno zarządzaną, w której wszystkie elementy, łącznie z kontrwywiadem wojskowym, mają postawione zadania wywiadowcze" - ocenił gen. Kowalski.

Współpraca bez zgody premiera

Komisja ds. rosyjskich wpływów: Od kwietnia 2010 r. do grudnia 2011 r. współpraca SKW z FSB była prowadzona bez zgody premiera i szefa MON. Premier nie znał szczegółów porozumienia z Rosjanami - mówił b. szef SWW, członek komisji ds. wpływów rosyjskich gen. bryg. Andrzej Kowalski.

Członek komisji ds. wpływów rosyjskich gen. bryg. Andrzej Kowalski, wymieniając główne tezy raportu tej komisji poinformował, że między kwietniem 2010 r. a grudniem 2011 r. współpraca SKW i FSB prowadzona była bez formalnej zgody premiera i potwierdzonej w dokumentach wiedzy szefa MON.

"To bardzo istotny element (...). Służby specjalne nie mogą działać tak, jak im się wydaje. Każdy funkcjonariusz wchodzący do służby specjalnej, na jednym z pierwszych szkoleń, które przechodzi, słyszy, że służba jest służbą praworządną, służbą państwa prawa. Służba specjalna nie może robić żadnych innych rzeczy niż te, które są opisane w ustawie" - podkreślił.

Zwrócił uwagę, że ustawa o SKW i SWW przewiduje, że zgodę na współpracę z obcą służbą specjalną wyraża premier, "ale po zasięgnięciu opinii Ministra Obrony Narodowej". "Musi być to zgoda pisemna" - zaznaczył.

Kowalski wskazał, że żadne przepisy nie regulują, w jaki sposób należy tę współprace opisać. "SKW uznała zgodę z 2011 r. za podstawę, która jest wystarczająca do tego, aby rozpocząć rozmowy o podpisaniu porozumienia z FSB" - mówił.

"Jeżeli to ma funkcjonować tak, że premier podpisuje zgodę na współpracę, a potem dowiaduje się, że zostało podpisane porozumienie, które ma 11 artykułów i jest bardzo szerokie w swojej treści, to jest bardzo źle działający system, bo śmiało możemy powiedzieć, że premier nie miał pojęcia o tym, w jakim zakresie przygotowywane jest porozumienie" - zaznaczył.

Mówiąc o kolejnej tezie powiedział, że komisja potwierdza zasadność zarzutów postawionych w grudniu 2017 r. przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie wobec kierownictwa SKW "o to, że zataiło przed premierem pełen zakres podjętej współpracy".

Zakres ten miał być szerszy, "niż wnioskowane i udzielone wadliwie zgody w sytuacji, gdy największe zagrożenie dla obronności państwa i bezpieczeństwa sił zbrojnych RP wynikało ze strony służb specjalnych Federacji Rosyjskiej, a cele FSB pozostawały w sprzeczności z celami Polski i NATO".

Kowalski podkreślił, że porozumienie FSB z SKW z 2013 r. było szkodliwe dla RP "także pod względem pozostawania w kolizji z zobowiązaniami RP wobec NATO". "Jeden z zapisów porozumienia podpisanego z FSB ewidentnie stawiał nas w sytuacji, że będziemy informować o znanych nam operacjach NATO-wskich przeciwko Rosji. Bardzo niebezpieczna sytuacja, niebezpieczna okoliczność i faktycznie godząca w interesy sojusznicze" - powiedział.

Rekomendacje komisji

Płytki, zdawkowy, niesystematyczny nadzór doprowadził do nieprawidłowości w działaniach SKW, które zostały udokumentowane w raporcie. W związku z tym, w odniesieniu do byłych szefów SKW: gen. Janusza Noska i gen. Piotr Pytla oraz zastępcy szefa SKW, pułkownika Krzysztofa Duszy, komisja rekomenduje, by nie powierzać im zadań, stanowisk i funkcji związanych z odpowiedzialnością za bezpieczeństwo RP - powiedział w środę członek tej komisji Andrzej Zybertowicz.

Prezentujemy raport cząstkowy z trzech miesięcy prac komisji ds. badania rosyjskich wpływów; jest wymuszony wnioskiem o odwołanie członków komisji - powiedział w środę, podczas konferencji prasowej, przewodniczący komisji Sławomir Cenckiewicz. Dodał, że raport opiera się na materiałach jawnych, niektóre zostały odtajnione kilka godzin temu.

Członek komisji ds. rosyjskich wpływów Andrzej Zybertowicz powiedział, że "rekomendacje personalne składają się z dwóch części". W pierwszej części wskazał na osoby, które "odpowiadały za nadzór nad służbami specjalnymi RP, w tym nad SKW". W związku z tym, komisja ds. rosyjskich wpływów zarekomendowała, by "Donaldowi Tuskowi, Jackowi Cichockiemu, Bogdanowi Klichowi, Tomaszowi Siemoniakowi i Bartłomiejowi Sienkiewiczowi nie powierzać stanowisk publicznych odpowiadających za bezpieczeństwo państwa". Jak dodał, "analizując dostępne materiały, (...) mieliśmy wrażenie, że politycy odpowiedzialni za bezpieczeństwo państwa, nie interesowali się bezpieczeństwem państwa, że ten zakres ich odpowiedzialności nie był dla nich priorytetowy".

Zybertowicz dodał, że "to właśnie płytki, zdawkowy, niesystematyczny nadzór z ich strony doprowadził do tych nieprawidłowości w działaniach SKW, które zostały udokumentowane w raporcie. W związku z tym, w odniesieniu do byłych szefów SKW: gen. Janusza Noska i gen. Piotr Pytla oraz zastępcy szefa SKW, pułkownika Krzysztofa Duszy, komisja rekomenduje niepowierzanie im zadań, stanowisk i funkcji związanych z odpowiedzialnością za bezpieczeństwo RP".

Uzasadniając, Zybertowicz wskazał, "iż będąc oni wieloletnimi funkcjonariuszami służb specjalnych RP, wbrew należytym standardom ostrożności kontrwywiadowczej oraz łamiąc pragmatykę służb, łamali tę pragmatykę m.in. w ten sposób, że nie dopilnowali, by spotkania z przedstawicielami obcych służb były należycie dokumentowane".

"Funkcjonariusze wyżej wymienieni zaangażowali się osobiście lub przez podległych im funkcjonariuszy w liczne kontakty z przedstawicielami FSB, nie informując przy tym krajowej władzy bezpieczeństwa, czyli Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która ma powierzoną ustawowo koordynację wszystkich zakresów bezpieczeństwa, oraz przedstawiali oni niepełny obraz swoich kontaktów z FSB politycznym przełożonym" - wskazał.

Dodatkowo - jak powiedział - po przedostaniu się do mediów informacji o kontaktach SKW z FSB, "generałowie Nosek i Pytel zaangażowali się w działania dezinformacyjne. W latach 2012-2014 wprowadzali opinie publiczną w błąd, co do charakteru swoich działań na odcinku swoich kontaktów z FSB, a w latach 2015-2022 rysowali nieprawdziwy i wysoce szkodliwy wizerunek Rzeczypospolitej".

Dlaczego raport cząstkowy?

Cenkiewicz poinformował, że organizacja konferencji, a także prezentacja raportu, który w związku z niespełna trzema miesiącami prac komisji musi być traktowany jako raport cząstkowy, zostało wymuszone wnioskiem o odwołanie wszystkich członków komisji badającej wpływy rosyjskie.

Wskazał, że pracom komisji towarzyszyły nieprawdziwe informacje pojawiające się w przestrzeni publicznej "o nic nie robieniu, o tym, że jesteśmy darmozjadami i bierzemy duże pieniądze".

Wyjaśnił, że na mocy ustawy komisja została wyposażona we wszelaką pomoc ze strony KPRM; miała do dyspozycji pięć "dość skromnych pomieszczeń" i nie miała żadnych limuzyn.

"Po trzech miesiącach mogę powiedzieć, że pracowaliśmy praktycznie codziennie" - podkreślił Cenkiewicz. Jak mówił, komisja pracowała w składzie 8 osób, gdyż jeden z członków nie odebrał aktu powołania. Przez ten czas - mówił - komisja spotkała się 18 razy.

Cenckiewicz wyraził nadzieję, że komisja będzie istniała dłużej. "Nawet jeśli będzie funkcjonowała w innym składzie, to wszyscy członkowie komisji stoją na stanowisku, że tego typu organ państwowy, jak komisja ds. badania rosyjskich wpływów, jest Polsce bardzo potrzebna i będziemy robili wszystko i będziemy apelowali do rządzących, kim oni by nie byli, by taką komisję, choćby w innym składzie zachować" - powiedział.

Cenckiewicz przekazał, że komisja pracowała zarówno na materiałach jawnych, jak i niejawnych. Oświadczył, że po kilku zebraniach plenarnych komisja podjęła decyzję, że zajmie się kontaktami i współpracą Służby Kontrwywiadu Wojskowego z Federalną Służbą Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej w latach 2010-2014. Podkreślił, że komisja pozyskała bardzo dużo, często kluczowych materiałów.

Cenckiewicz oznajmił też, że raport cząstkowy z dotychczasowych prac komisji, liczący ok. 100 stron, zostanie opublikowany po konferencji na stronie KPRM. Wskazał, że dokument opiera się na materiałach jawnych. "Niektóre zostały odtajnione dosłownie kilka godzin temu" - dodał. Jak zapowiedział, zostanie opublikowane też sprawozdanie dotyczące funkcjonowania komisji w ostatnich trzech miesiącach.

Autorzy: Marcin Chomiuk, Mikołaj Małecki

mchom/ mml/ mir/

Źródło:PAP
Tematy
Kredyt hipoteczny własny kąt 0% prowizji (RRSO: 9,83%)

Kredyt hipoteczny własny kąt 0% prowizji (RRSO: 9,83%)

Komentarze (13)

dodaj komentarz
prawnuk
Swoją drogą a co z Wasinem? Radziecki rezydent spotykał sie w domu z jednym z polityków. Potem jego partia dostała propozycje kupna budynku w cenie 18 letniego czynszu płatnego z góry.
To zaproponował rezydent KGB w Polsce. propozycje przyjeto. dotyczy do budynku przy Srebrnej w Warszawie.

rozumiem, że tutejszym pisowcom,
Swoją drogą a co z Wasinem? Radziecki rezydent spotykał sie w domu z jednym z polityków. Potem jego partia dostała propozycje kupna budynku w cenie 18 letniego czynszu płatnego z góry.
To zaproponował rezydent KGB w Polsce. propozycje przyjeto. dotyczy do budynku przy Srebrnej w Warszawie.

rozumiem, że tutejszym pisowcom, ktoś proponuje, że kupi im mieszkanie, ale bedzie w gazażu trzymał auto przez 18 lat
dasbot
Wszystko ok, ale brakuje mi jeszcze na liście "Thank you USA"..........
tomek323
To jest oczywista sprawa, tylko w Polsce może to przejść w tak bezczelny sposób; dużo więcej z tych "orłów" nie powinno nigdy piastować funkcji publicznych: pierwsi z brzegu to Pawlak i Sikorski...
dasbot
Ten pierwszy był poniekąd twórcą hasła "koalicja trwa i trwa mać!".........ku chwale lemingom!.......bym dodał. Jaka piękna katastrofa czeka naiwnych, którzy wierzą, że historyk, niepraktykujący lekarz, czy politolog u steru przyszłej władzy będą po pierwsze primo suwerenni w swych decyzjach (podpowiem nie będą......"Thank Ten pierwszy był poniekąd twórcą hasła "koalicja trwa i trwa mać!".........ku chwale lemingom!.......bym dodał. Jaka piękna katastrofa czeka naiwnych, którzy wierzą, że historyk, niepraktykujący lekarz, czy politolog u steru przyszłej władzy będą po pierwsze primo suwerenni w swych decyzjach (podpowiem nie będą......"Thank you USA" i dyrektywy Sownarkomu z Brukseli będą wiążące i ostateczne!), po drugie primo..........nie wchodzi się drugi raz do tej samej rzeki, jeśli nie umie się pływać..........."To mówiłem ja, Jarząbek"........Clown World.
samsza
Tusk zły bo jako premier zgodził się na współpracę SKW z FSB, wystarczyło jedno krótkie zdanie, po co ten długi artykuł. Tam nic więcej nie ma oprócz tego co podsumowałem wyżej.
_aj_waj_
Tak tak, 100 pustych stron ;⁠)
prawnuk
Przecież to komedia. Wszystkie kraje europejskie uczestniczące w wojnie w Afganistanie MUSIAŁY dogadać sie z FSB.
Dziwne, że aż tacy profesorowie tego nie wiedzą ;-)
_aj_waj_
Dobrze że Ty wiesz i nas o tym informujesz, losowy człowieczku z komentarzy.
niederfurzdorf
Odtajniać wszystko co można i nie przejmować się wyciem postkomuny. Każdy odpowiedzialny Polak powinien wiedzieć kto jest kim , z kim i w czyim interesie .

Powiązane: Komisja weryfikacyjna ds. rosyjskich wpływów

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki