REKLAMA

Kolejny rekordowy kwartał w hipotekach mimo zmian w regulacjach

Michał Kisiel2021-11-30 12:08analityk Bankier.pl
publikacja
2021-11-30 12:08
Kolejny rekordowy kwartał w hipotekach mimo zmian w regulacjach
Kolejny rekordowy kwartał w hipotekach mimo zmian w regulacjach
fot. MedRocky / / Shutterstock

Wartość portfela czynnych kredytów hipotecznych przekroczyła w III kw. 2021 r. barierę 500 mld zł. Do końca września uruchomiono kredyty na kwotę ponad 63,3 mld zł, co oznacza, że przebity został już zeszłoroczny wynik.

Najnowszy raport AMRON-SARFiN podsumowuje trzeci kwartał na rynku kredytów hipotecznych w Polsce. Po raz kolejny odnotowano dynamiczne wzrosty. Jest już pewne, że cały rok zakończy się wynikiem ponad 80 mld zł udzielonego finansowania, co oznaczać będzie rekord w historii kredytów mieszkaniowych. Jak wskazuje w podsumowaniu opracowania Jacek Furga, dalsze losy rynku zależne będą jednak w dużej mierze od polityki pieniężnej.

Przypomnijmy, że trzeci kwartał roku zaczął się od zmian w regulacjach obowiązujących banki. Nowa wersja Rekomendacji S przyniosła m.in. obowiązek zaoferowania kredytów z okresowo stałym oprocentowaniem oraz ostrzejsze zasady oceny zdolności kredytowej (bazujące na skróconym okresie spłaty). Nie zmieniło to jednak znacząco wyników – po raz kolejny przebite zostały rekordy ustanowione w poprzednim kwartale.

W III kw. 2021 r. liczba udzielonych kredytów mieszkaniowych wyniosła 68,5 tys., czyli o 2 proc. więcej niż w okresie od kwietnia do końca czerwca. W porównaniu do analogicznego okresu naznaczonego pandemią 2020 r. wzrost był imponujący – o 40 proc.

Do kredytobiorców trafiło 23,2 mld zł finansowania, o 4,94 proc. więcej niż w II kwartale roku i aż o 64,2 proc. więcej niż w III kw. 2020 r.

AMRON-SARFiN

Średnia wartość kredytu mieszkaniowego w złotych zbliżyła się do poziomu 340 tys. zł i była o 2,88 proc. wyższa niż w II kw. 2021 r. Rosnący wskaźnik był wynikiem tendencji na rynku mieszkaniowym – nieruchomości w dalszym ciągu drożały. Pociągnęło to za sobą zmiany w strukturze wielkości kredytów. Największą zmianę odnotowano w przypadku kredytów mieszczących się w przedziale od 500 tys. zł do 1 mln zł. Ich udział wzrósł o 1,15 pp.

AMRON-SARFiN

Ponad 51 proc. nowych umów kredytowych przewidywało w III kw. roku wkład własny w przedziale od 20 do 50 proc. Zmiany w strukturze wskaźnika LTV nie były już tak dynamiczne, jak w poprzednich okresach. Po dłuższym czasie kurczenia się udziałów kredytów z najniższym wkładem własnym, w ostatnim zakończonym kwartale ich udział powiększył się o 0,76 pp. i wyniósł 30,06 proc.

AMRON-SARFiN

Nieco zmalało znaczenie rynku warszawskiego, który w poprzednich kwartałach odpowiadał za coraz większą część nowo podpisywanych umów. W III kwartale 2021 r. udział Warszawy w strukturze wszystkich nowo udzielonych kredytów w Polsce wyniósł 48,81 proc. i był mniejszy o 2,17 pp. niż w poprzednim kwartale.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (20)

dodaj komentarz
darek_znawca
Jeśli jedziecie trasą S8 Wrocław-Warszawa warto zjechać w Bralinie do restauracji Złoty Kłos na pyszny obiad za 17zł. Na fejsie znajdziesz aktualne menu.

darek_znawca
Dziś z mieszkaniami to mi przypomina sytuację jak z taksówkami w latach 90-tych. Wtedy kto miał jakiekolwiek cztery koła stawiał na taksówkę i uważał, że sytuacja jest załatwiona. A czemu sie tak działo, bo wtedy było bezrobocie duże i każdy myślał, ze na taksówce będzie miał pracę i godziwe wynagrodzenie. I Dziś z mieszkaniami to mi przypomina sytuację jak z taksówkami w latach 90-tych. Wtedy kto miał jakiekolwiek cztery koła stawiał na taksówkę i uważał, że sytuacja jest załatwiona. A czemu sie tak działo, bo wtedy było bezrobocie duże i każdy myślał, ze na taksówce będzie miał pracę i godziwe wynagrodzenie. I do czego to doprowadziło do zwiększenia sie ilości taksówek, które więcej stały na postojach niż jeździły. Tak teraz podobnie ma sie rzecz z mieszkaniami, kto ma gotówkę w banku która jest oprocentowana na 0%, kupuje mieszkanie w nadziei, ze mieszkanie będzie przynosić na rok zysk 10% czym kuszą banery na mieszkaniach. Więc jest teraz tak, że jak ludzie kupują coraz więcej mieszkań to deweloperzy podnoszą prowizje na nie na 30% a 40%. Jak to sie skończy za rok, dwa, trzy, no tak ze dużo mieszkań będzie stać pustych, bo mało będzie ludzi do wynajęcia ich. Jak będą stały z rok, to będą chcieli ludzie sprzedać, jak będą chcieli sprzedać to cena pójdzie w dół.
darek_znawca
Dlaczego ceny mieszkań spadną w dłuższym okresie:
1) Dużo branż ucierpiało z powodu pandemii w szczególności: branża turystyczna, lotnictwo, hotele, gastronomia, branża beauty.
2) Duży wzrost zgonów za październik wzrost aż o 40% w stosunku do średniej, co spowoduje zwiększenie oferty rynku nieruchomości wtórnego
3)
Dlaczego ceny mieszkań spadną w dłuższym okresie:
1) Dużo branż ucierpiało z powodu pandemii w szczególności: branża turystyczna, lotnictwo, hotele, gastronomia, branża beauty.
2) Duży wzrost zgonów za październik wzrost aż o 40% w stosunku do średniej, co spowoduje zwiększenie oferty rynku nieruchomości wtórnego
3) Dużo gorszy finansowo wynajem, utrwalenie nauki i pracy zdalnej, nawet po pandemii może się okazać że pracownik nie musi być codziennie w pracy, a student codziennie na uczelni.
4) Przechodzenie wielu usług on-line, bankowość, zakupy, co ograniczy ilość pracowników potrzebnych a miastach
5) Wchodzenie w ogromny niż demograficzny, już o 2023 dużo więcej osób będzie umierać, niż wchodzić na rynek pracy.

Wzrost cen można oczekiwać ze względu:
1) Na poprawę komfortu ludzi każdy chce żyć coraz lepiej w nowych mieszkaniach.
2) Dużo osób prowadzi jednoosobowe gospodarstwa. Dziś nie rzadko singiel ma tylko dla siebie dwa czy trzy pokoje.
darek_znawca
Ceny mieszkań rosły z prostej przyczyny, w wiek produkcyjny 10-20 lat temu wchodziło dwa razy więcej osób niż umierało, obecnie w wiek produkcyjny wchodzi tyle samo osób co umiera. Za 10 czy 20 lat dwa razy więcej osób będzie umierać niż wchodzić w wiek produkcyjny. Ze względu na coraz mniejsze emerytury, dużo osób Ceny mieszkań rosły z prostej przyczyny, w wiek produkcyjny 10-20 lat temu wchodziło dwa razy więcej osób niż umierało, obecnie w wiek produkcyjny wchodzi tyle samo osób co umiera. Za 10 czy 20 lat dwa razy więcej osób będzie umierać niż wchodzić w wiek produkcyjny. Ze względu na coraz mniejsze emerytury, dużo osób na emeryturze zostawi swoje mieszkania w bankach za dodatkowe pieniądze. Następnie sporo mieszkań wpłynie na rynek od spadkobierców mieszkań, banki także będą sprzedawały zastawiane mieszkania.
Wynajem mieszkań staje się coraz mniej opłacalny patrz wyżej oraz coraz większa konkurencja coraz więcej wolnych mieszkań.
OLX styczeń 2020 wynajem = 32 891, sprzedaż = 27 485
OLX luty 2021 wynajem = 47 236, sprzedaż = 33 365
Więc mam pytanie czy mieszkanie w takiej sytuacji będą drożeć czy tanieć?
darek_znawca
Proszę popatrzeć na demografię. Analizując ilość urodzeń i zgonów w Polsce w okresie 1945-2019, można policzyć ile było potrzebnych mieszkań i ile będzie potrzeba. Więc w 2008r pierwszy boom mieszkaniowy potrzeba było 120tys mieszkań, a budowano 165tys, w 2018r drugi boom mieszkaniowy potrzeba było 141tys mieszkań,Proszę popatrzeć na demografię. Analizując ilość urodzeń i zgonów w Polsce w okresie 1945-2019, można policzyć ile było potrzebnych mieszkań i ile będzie potrzeba. Więc w 2008r pierwszy boom mieszkaniowy potrzeba było 120tys mieszkań, a budowano 165tys, w 2018r drugi boom mieszkaniowy potrzeba było 141tys mieszkań, a budowano 180tys, w 2023r potrzeba będzie 82tys mieszkań, w 2028r będzie nadmiar 46tys mieszkań, w 2033r będzie nadmiar 171tys mieszkań, a w szczycie nadpodaży mieszkań 2037r będzie nadmiar aż 200tys mieszkań. Zakładając że rocznie około 20tys mieszkań się wyburza ze względu na starość. Można dojść do wniosków że już za 5 lat mieszkania będą bardzo tracić na wartości. Stare mieszkania kamienice i bloki z wielkich płyt w centrum miast będzie się burzyć i stawiać nowoczesne mieszkania.
darek_znawca
Aby zaspokoić głód mieszkań:
-w latach 2001-2010 potrzeba było 1,1mln mieszkań,
-w latach 2011-2020 potrzeba było 1,5mln mieszkań,
-w latach 2021-2030 będzie potrzeba 160tys mieszkań,
-w latach 2031-2040 będzie nadmiar 1,7mln mieszkań.
ifeelveryblah
Eksperci rynku mieszkaniowego:
-w latach 2001-2010 w Polsce brakować będzie 2 mln mieszkań,
-w latach 2011-2020 w Polsce brakować będzie 2 mln mieszkań, ,
-w latach 2021-2030 w Polsce brakować będzie 2 mln mieszkań, ,
-w latach 2031-2040 w Polsce brakować będzie 2 mln mieszkań.
:)
wars
wszyscy podniecają sie Wiborem a on przecież pod koniec roku idzie do likwidacji podobnie jak Libor CHF. Szkoda ze Glapa nie mówi o tym w mediach.
ominbus
I tak jak Libor zostanie zastąpiony innym wskaźnikiem ale już ciut wyższym;))))
laszka
To, że termin likwidacji jest na 1 stycznia nie znaczy że dojdzie do skutku. Co więcej zastąpienie tego np. stopą wolnorynkową by wcale nie pomogło kredytobiorcom.

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki