Ze strony władz płockiego koncernu podpisał się Sławomir Golonka, były wiceprezes zarządu. Gazeta podkreśla, że umowa była niezwykle korzystną umowę. Oprócz podstawowego wynagrodzenia, pracownikom przysługiwała premia od każdej stacji.
Umową zainteresował się jeden z członków zarządu PKN Orlen Krzysztof Kluzek. Zasiadał on we władzach płockiego koncernu do połowy 2005 roku. Odkrył on, że władze firmy sfałszowały umowę. Pierwotnie zakładała ona przeprowadzenie prac na 12 stacjach PKN Orlen. Tymczasem według załącznika, na którym nie istnieje podpis żadnego z przedstawicieli Orlenu, prace miały dotyczyć 50 zbiorników. Kluzek kilkanaście dni temu złożył zawiadomienie do Prokuratury Krajowej. Dziennik zauważa, że PKN Orlen na razie nie zapłacił firmie Jurex należności.
Przedstawiciele prywatnej spółki skierowali więc sprawę przeciwko PKN Orlen do sądu arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej i na mocy sfałszowanego dokumentu domagają się zapłaty około 15 milionów złotych. Jeżeli dojdzie do zapłacenia tych pieniędzy, obecny zarząd PKN Orlen będzie ponosił odpowiedzialność zaniechania dochodzenia swoich praw - pisze "Życie Warszawy".
zw/jurczynski/skw.
Źródło:IAR

























































