REKLAMA

Kiedy Rada zafunduje nam droższy kredyt?

Krzysztof Kolany2011-03-02 07:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2011-03-02 07:00
Stopy procentowe w Polsce mogą teraz zmierzać tylko w jednym kierunku: w górę. Niewiadomą pozostaje jedynie skala i tempo wzrostu oprocentowania kredytów. Nawet jeśli Rada Polityki Pieniężnej nie podwyższy dziś ceny pieniądza, to w tym roku nasze raty kredytowe zapewne i tak wzrosną.

Długi w bankach ma już ponad dziewięć milionów Polakom, którzy wini są w sumie 475,8 miliardów złotych. Dla tych ludzi podwyżka stóp procentowych w NBP oznacza wyższą ratę i co za tym idzie, mniej gotówki na pozostałe wydatki. Wysokość rat zależy od nominalnego oprocentowania kredytu, a to z kolei wynika najczęściej ze stawek Wibor – czyli kosztu pożyczek na rynku międzybankowym.

Źródło: Bankier.pl

Dlaczego rośnie oprocentowanie kredytów


Trzymiesięczny Wibor wynosi obecnie 4,15% i w ciągu ostatnich trzech miesięcy wzrósł o 0,3 punktu procentowego. Wynikało to z rosnących oczekiwań na podwyżkę stóp procentowych w Narodowym Banku Polskim, co z kolei było pochodną przyspieszającej inflacji. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w styczniu tempo wzrostu cen detalicznych sięgnęło 3,8% - było więc prawie dwa razy szybsze niż w sierpniu. W ten sposób inflacja przekroczyła ustawowy cel NBP, który zobowiązany jest do utrzymywania tempa wzrostu cen na poziomie 2,5% rocznie z dopuszczalnym odchyleniem jednego punktu procentowego.

Dlatego też bankierzy i finansiści są przekonani, że Rada Polityki Pieniężnej będzie zmuszona do podniesienia stóp procentowych, aby opanować rosnącą inflację (co jest jej statutowym zadaniem). Z pierwszą podwyżką mieliśmy do czynienia w styczniu, gdy RPP przegłosowała wzrost stawki referencyjnej o 25 pb., do poziomu 3,75%.

Na tym się jednak nie skończy. Dynamika inflacji już teraz przewyższa cenę pieniądza w NBP, co oznacza, iż w Polsce mamy realnie ujemne stopy procentowe. Taka sytuacja (przynajmniej do niedawna) była nie do zaakceptowania dla żadnego banku centralnego, szanującego swą misję utrzymania w miarę stabilnej wartości pieniądza. Aby nie stracić wiarygodności, członkowie RPP muszą podwyższać stopy procentowe, dopóki inflacja nie przestanie rosnąć i ponownie nie znajdzie się w dopuszczanym przez prawo przedziale wahań (a więc 1,5-3,5% rocznie).

Jednakże żadne akty prawne nie obligują członków RPP do natychmiastowej i zdecydowanej reakcji na wzrost inflacji. Wielu decydentów znanych jest ze swej niechęci do wysokich stóp i dużej tolerancji dla inflacji – w żargonie finansistów zwani są oni „gołębiami”. Z tego powodu każda decyzja Rady obdarzona jest pewną dozą niepewności – nikt nie może przewidzieć wyników głosowania dziewięciu ludzi decydujących o tym, ile wyniesie nasza rata kredytowa. Trudy prognozowania decyzji RPP biorą na siebie analitycy, którzy w tym celu uwzględniają wypowiedzi członków Rady oraz dane makroekonomiczne, które mogą mieć wpływ na postrzeganie sytuacji przez decydentów.

Słowa są ważniejsze od faktów


Z tego powodu ostatnie wypowiedzi Marka Belki – czyli prezesa NBP – odegrały większą rolę niż dane GUS-u. Po publikacji tych ostatnich zdecydowana większość bankowych ekonomistów spodziewała się decyzji o podniesieniu stóp procentowych. Później jednak te oczekiwania ostudził profesor Belka, twierdząc że dopiero presja na wzrost płac byłaby powodem do niepokoju o inflację.

Dlatego też tylko 13 z 27 analityków ankietowanych przez agencję Reutersa spodziewa się, że na marcowym posiedzeniu Rada podniesie koszty kredytu o 25 pb. – czyli do poziomu 4%. Tyle samo ekspertów spodziewa się, że stopy zostaną podniesione dopiero w kwietniu. Ekonomiści pracujący dla banków prognozują, że do końca roku RPP podniesie stawkę referencyjną do 4,25% - tyle wynosi mediana prognoz. Ale niektórzy spodziewają się podwyżki aż do 5,5% w ciągu nadchodzących 12 miesięcy.

Symulacja wpływu wzrostu stóp procentowych na raty przykładowych kredytów

Kredyt

Oprocentowanie

Rata teraz

Rata po podwyżkach

Różnica

Teraz

Na koniec roku

hipoteczny

6,15%

6,90%

1218,46

1317,20

98,74

samochodowy

12%

12,75%

1112,22

1131,27

19,05

gotówkowy

20%

20,75%

508,96

512,63

3,67

Założenia: kredyt hipoteczny na kwotę 200.000 złotych na okres 30 lat z marżą 2%. Kredyt samochodowy na kwotę 50.000 złotych na 5 lat. Kredyt gotówkowy na 2 lata na kwotę 10.000 złotych.


Oczekiwania rynku są raczej zbliżone do najwyższych projekcji analityków niż do dość „gołębich” wypowiedzi przedstawicieli Rady Polityki Pieniężnej. Z notowań kontraktów FRA wynika, że za trzy miesiące stopa Wibor sięgnie 4,57% i do końca roku wzrośnie powyżej 5%. Tak więc rynek dyskontuje dwie podwyżki po 25 pb. jeszcze przed wakacjami i kolejne dwie jesienią i zimą.

Tak więc jeśli ceny ropy wciąż będą rosły, drożeć będzie żywność i energia, a sytuacja na rynku pracy pozwoli pracownikom na wynegocjowanie znaczących podwyżek, to w tym roku czekają nas podwyżki rat kredytów. Stawka Wibor niemal na pewno przekroczy 4,50%, a pod koniec roku może sięgnąć nawet 5%. Podwyżki te w pierwszej kolejności odczują kredytobiorcy, zaś ich wpływ na gospodarkę będzie odroczony w czasie o kilka kwartałów. Szybkie podwyżki teraz są jednak ceną, jaką należy zapłacić, aby w nieodległej przyszłości uniknąć wysokiej inflacji i związanej z nią jeszcze silniejszych podwyżek oprocentowania kredytów.

Krzysztof Kolany
Analityk Bankier.pl
k.kolany@bankier.pl


Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~olo
To nie Rada, a banki wysysają z nas ostatni grosz, ciągle tylko podnoszą oprocentowanie kredytów, a oprocentowanie lokat idzie w dół !
Rząd powinien bankom dobrać się do zadka, a szczególnie wiecznie głodnym prezesom !
~Adam222
Jak zarżną całkowicie gospodarkę to wytrzeźwieją. Usunąć tę mafię bankową. Tylko szkodę przynoszą. W innych krajach są kredyty na 5% a u nas na 21%. I jeszcze im mało. To Żydzi tak nie zdzierali. Najwyższy czas wprowadzić podatek bankowy.
~polak
Tak jest bo w polsce to oni ż.... pożyczają maja na to koncesje od Rzadu.
~JOHN
Cała prawda o kredytach w PLN..............

ALE co z kredytami we FRANKU ???

jeżeli BANK SZWAJCARII też podniesie stopy procentowe ,a FRANK poszybuje w górę..???
~Janusz
Od wielu miesięcy inflacja w Szwajcarii jest poniżej 0,5%, więc po co ich bank centralny miałby podnosić stopy procentowe ? W Anglii od ponad roku inflacja jest na poziomie powyżej 3%, w styczniu nawet 4,0, a mimo to Bank Anglii trzyma stopy na poziomie 0,5%.
Więc JOHN nie panikuj. Również u nas RPP nie powinna dzisiaj podnosić
Od wielu miesięcy inflacja w Szwajcarii jest poniżej 0,5%, więc po co ich bank centralny miałby podnosić stopy procentowe ? W Anglii od ponad roku inflacja jest na poziomie powyżej 3%, w styczniu nawet 4,0, a mimo to Bank Anglii trzyma stopy na poziomie 0,5%.
Więc JOHN nie panikuj. Również u nas RPP nie powinna dzisiaj podnosić stóp. Inflacja bazowa jest pod kontrolą, a na ceny surowców i tak nasza RPP nie ma wpływu.
tepl odpowiada ~Janusz
CHF-owcy to akurat powinni kibicować jastrzębiej polityce RPP.
Podnoszenie stóp NBP wzmacnia złotego, czyli frankowcom zmniejszają się raty.
RPP podnosząc stopy procentowe (mając na celu zmniejszenie konsumpcji) paradoksalnie powoduje zwiększenie konsumpcji (w tej grupie), bo niższa rata to więcej kasy na
CHF-owcy to akurat powinni kibicować jastrzębiej polityce RPP.
Podnoszenie stóp NBP wzmacnia złotego, czyli frankowcom zmniejszają się raty.
RPP podnosząc stopy procentowe (mając na celu zmniejszenie konsumpcji) paradoksalnie powoduje zwiększenie konsumpcji (w tej grupie), bo niższa rata to więcej kasy na konsumpcję.
~ozana
Jeszcze do tego tabelka jak w tym samym czasie kształtują się raty we CHF dla kredytów branych w latach 2006, 2007, 2008, 2009 i będziemy mieli pełny obraz. A nie sensacyjne artykuły "rosną raty kredytu we frankach!!!" - czyli coś nam odbiera; "Rada zafunduje nam droższy kredyt" - czyli coś na zafunduje/da?. Kredyt Jeszcze do tego tabelka jak w tym samym czasie kształtują się raty we CHF dla kredytów branych w latach 2006, 2007, 2008, 2009 i będziemy mieli pełny obraz. A nie sensacyjne artykuły "rosną raty kredytu we frankach!!!" - czyli coś nam odbiera; "Rada zafunduje nam droższy kredyt" - czyli coś na zafunduje/da?. Kredyt w złotówkach jest drogi i nie jest w stanie być tańszy od walutowych przy takiej RPP. Może wtopili troszkę ci co brali kredyt w CHF przy kursie w okolicy 2,00zł, ale myślę, że raty mają na poziomie złotówkowych. Teraz franek jest na górce, ale przyjdzie czas na spadki. Frankowcy trzymajcie się nie czas na zmianę waluty.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki