Gazeta podkreśla, że Trybunał w Strasburgu nie może rozpatrzyć sprawy zbrodni katyńskiej jako takiej. Wydarzenia sprzed 70 lat nie są objęte jego jurysdykcją, gdyż miały miejsce długo przed wejściem w życie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Dlatego rodziny katyńskie skarżą Rosję nie za zamordowanie ich bliskich, ale za niezgodny z wymogami Konwencji sposób rozpatrywania ich spraw przez rosyjskie organa już po 1990 roku.
Skarżący przekonują, że Rosja poprzez brak skutecznego postępowania nie wywiązała się z obowiązku ochrony wartości zagwarantowanych przez Europejską Konwencję Praw Człowieka, przede wszystkim prawa do życia. Określa się to mianem obowiązku proceduralnego. Jego niedopełnienie byłoby odmową sprawiedliwości.
Więcej w "Naszym Dzienniku".
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/"Nasz Dziennik"/kl/łp
Źródło:IAR


























































