Marsz Wolności, Solidarności i Niepodległości zorganizowano w 31. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Przemawiając przed pomnikiem Józefa Piłsudskiego przy Belwederze, Jarosław Kaczyński skrytykował sytuację w Polsce. Mówił dużo o zagrożeniach dla wolności, która powinna być fundamentem solidarnego społeczeństwa. Jego zdaniem, pod rządami Platformy Obywatelskiej zagrożona jest zarówno wolność, jak i suwerenność, dlatego należy jak najszybciej doprowadzić do zmiany właddzy. Okazją ma być wniosek o konstruktywne wotum nieufności, które PiS złoży w Sejmie w styczniu. Prezes PiS-u zapewnił też, że nawet jeśli próba zakończy się niepowodzeniem, to jego partia się nie podda.
PiS zapowiada wniosek o konstruktywne wotum nieufności od początku października, gdy zaprezentowano profesora Piotra Glińskiego jako kandydata na premiera. Na razie jednak poza medialnymi zapowiedziami wotum nieufności, PiS nie podjął próby odwołania Donalda Tuska.
W marszu, który przeszedł ulicami Warszawy z placu Trzech Krzyży pod Belweder wzięło udział kilka tysięcy osób.
IAR/jp/magos
Źródło:IAR



























































