REKLAMA

Już w dwóch państwach strefy euro inflacja przekracza 20 proc.

2022-07-01 11:00
publikacja
2022-07-01 11:00
Już w dwóch państwach strefy euro inflacja przekracza 20 proc.
Już w dwóch państwach strefy euro inflacja przekracza 20 proc.
fot. Kirk Fisher / / Shutterstock

W minionym miesiącu inflacja w strefie euro przyspieszyła do najwyższego poziomu w historii. W dwóch państwach ceny konsumpcyjne były o ponad 20 proc. wyższe niż rok wcześniej.

Inflacja HICP w eurozonie wzrosła w czerwcu do 8,6 proc. wobec 8,1 proc. odnotowanych w maju - wynika ze wstępnych szacunków Eurostatu. Rezultat przebił oczekiwania ekonomistów - konsensus rynkowy zakładał przyspieszenie dynamiki wzrostu cen do 8,4 proc.

Bankier.pl na podstawie danych Eurostatu

Wzrost wskaźnika inflacji nadal napędzała drożejąca o 41,9 proc. w skali roku energia (w maju roczna dynamika cen w tej kategorii sięgnęła 39,1 proc.). Szybciej niż przed miesiącem rosły również ceny żywności, alkoholu i papierosów (+8,9 proc. rdr wobec 7,5 proc. w maju) i dóbr przemysłowych (4,3 proc. wobec 4,2 proc.) Minimalnie spadła dynamika wzrostu cen usług (3,4 proc. wobec 3,5 proc.).

Już w dwóch państwach strefy euro inflacja przekroczyła 20 proc. - do Estonii (22 proc.) dołączyła Litwa (20,5 proc.). W kolejce czeka już Łotwa (19 proc.). Po drugiej stronie znalazły się Malta (6,1 proc.) i Francja (6,5 proc.).

Bankier.pl na podstawie danych Eurostatu

W czerwcu w dwóch państwach dynamika roczna wzrostu cen nieznacznie spadła - w Niemczech i Holandii. W krajach bałtyckich i Słowenii tempo przyspieszyło o ok. 2 punkty procentowe.

Ze wstępnych szacunków Eurostatu wynika, że w minionym miesiącu ceny konsumpcyjne w eurozonie wzrosły o 0,8 proc. w stosunku do maja, tak samo jak w poprzednim miesiącu. Obok wspomniany państw bałtyckich i Słowenii najwyższe miesięczną dynamikę inflacji obserwowano w Grecji (2,5 proc. mdm).

Na bardzo wysokie tempo wzrostu cen w końcu zdecydowały się zareagować władze Europejskiego Banku Centralnego. Przed miesiącem Rada Prezesów zapowiedziała podniesienie stóp procentowych w lipcu oraz ogłosiła zakończenie programu skupu aktywów APP. W ostatnich dniach nasiliły się głosy, że koszt pieniądza powinien zostać podniesiony nie o zapowiadane 25 pb., ale o 50 pb. Obecnie stopa depozytowa EBC wynosi -0,5 proc.

Porównując dane z krajów UE, warto pamiętać, że odczyty wskaźników inflacji są obecnie zaburzone przez nadzwyczajne i tymczasowe "tarcze antyinflacyjne" wprowadzane przez władze poszczególnych państw. Najświeższego przykładu dostarczyli Niemcy - inflacja za naszą zachodnią granicą zwolniła w ubiegłym miesiącu po tym, jak władze obniżyły daniny od paliw i wprowadziły tani bilet kolejowy.

Inflacja HICP jest odmienną miarą wzrostu cen od najpopularniejszego i stosowanego przez GUS wskaźnika CPI. O różnicach między wskaźnikami pisaliśmy w artykule „Jak GUS mierzy inflację? Statystycy wyjaśniają”. W skrócie: obie miary stosują nieco odmienny system wag i uwzględniają nieco inny zakres wydatków. Z danych GUS wynika, że w maju inflacja CPI wyniosła w Polsce 13,9 proc. i była najwyższa od 24 lat.

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Tematy
0zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym.  Zyskaj konto firmowe z gwarancją braku opłat przez 2 lata.

0zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym. Zyskaj konto firmowe z gwarancją braku opłat przez 2 lata.

Komentarze (31)

dodaj komentarz
jan888
Procesy inflacyjne, jakie zachodzą w małych (<3 mln obywateli), nadbałtyckich krajach (Litwa, Łotwa, Estonia) są inne niż w Polsce, dlatego polskiej inflacji nie powinno się porównywać. Litwa, Łotwa, Estonia szybko się wyludniają (a w sytuacji zagrożenia ze strony Rosji, to nawet rekordowo szybko) i to brak rąk do pracy jest źródłem Procesy inflacyjne, jakie zachodzą w małych (<3 mln obywateli), nadbałtyckich krajach (Litwa, Łotwa, Estonia) są inne niż w Polsce, dlatego polskiej inflacji nie powinno się porównywać. Litwa, Łotwa, Estonia szybko się wyludniają (a w sytuacji zagrożenia ze strony Rosji, to nawet rekordowo szybko) i to brak rąk do pracy jest źródłem inflacji w tych krajach. Polska jest w innej sytuacji i ma inflację o innym charakterze, płynącym z PISowskiego dodruku pieniędzy, zapożyczania budżetu, niskich stóp i absurdalnego poziomu socjalu.
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Najszybciej-wymierajacy-kraj-w-Unii-Europejskiej-7567182.html
henk54
Nawet i Euro Bałtom nie pomogło.
xyzq
Mnie natomiast ciekawi jedno - Luksemburg. Kraina, w której "wytwarzane są" czary-mary finansowe, rozmaite cuda inżynierii finansowej w stylu mieszania herbaty aż zrobi się słodsza - przebiła 10%??? I nie dało się poczarować-marować? Widać tak miało być :) Co do Francji i Niemiec - to jest jak z kolosami. Dużo trudniej Mnie natomiast ciekawi jedno - Luksemburg. Kraina, w której "wytwarzane są" czary-mary finansowe, rozmaite cuda inżynierii finansowej w stylu mieszania herbaty aż zrobi się słodsza - przebiła 10%??? I nie dało się poczarować-marować? Widać tak miało być :) Co do Francji i Niemiec - to jest jak z kolosami. Dużo trudniej jest rozpędzić dużą masę (czyli inflacja będzie rosła wolniej i osiągnie niższe poziomy niż w mniejszych krajach) ale też o niebo trudniej taką masę zatrzymać (czyli inflacja spada wolniej i trwa dłużej). My w sumie mamy dość śmiesznie - bo przeczymy tym teoriom ;) Generalnie jako państwo średniej wielkości reagujemy finansowo jak takie całkiem malutkie. Ma ktoś wyjaśnienie tego fenomenu? Płytki rynek? Inny poziom rozwoju? Inny (specyficzny) poziom spięcia z globalną siecią produkcji i usług? Inni ludzie (o innej mentalności)?
gcisoallse
W PL jest:
a) niskie bezrobocie co pozwala pracownikom domagać się podwyżek płac- tego nie ma we Francji.
b) mamy od 200 lat gospodarkę budowaną na węglu czego się nie da szybko zmienić => uprawnienia do emisji CO2 wielokrotnie podrożały w 2021 r. co zwiększa u nas koszty przemysłu bardziej niż w Francji i Niemczech.

xyzq odpowiada gcisoallse
Co do stopy bezrobocia - z pewnością masz rację. Niskie bezrobocie generuje efekty "drugiej rundy". Choć z drugiej strony - wysokie bezrobocie również generuje koszty (zasiłki) i wspiera inflację (dajesz ludziom kasę na zakupy choć niczego nie wytworzyli - dosypujesz kasy do systemu płatniczego). Koszty transferów obniżają Co do stopy bezrobocia - z pewnością masz rację. Niskie bezrobocie generuje efekty "drugiej rundy". Choć z drugiej strony - wysokie bezrobocie również generuje koszty (zasiłki) i wspiera inflację (dajesz ludziom kasę na zakupy choć niczego nie wytworzyli - dosypujesz kasy do systemu płatniczego). Koszty transferów obniżają PKB i stymulują inflację. No chyba, że tam bezrobocie jest "na papierze" i mają dużą szarą strefę - nie mam danych aby to zweryfikować. Z pewnością jest to jeden z elementów układanki.
Gospodarka oparta na węglu i opłaty CO2 - też z pewnością racja, niemniej opłaty za emisję to nie tylko wytwarzanie prądu. To huty i cementownie (jeżeli się nie mylę mamy tylko jedną pilotażową hutę opartą o wodór) oraz przemysł chemiczny. Na zachodzie jest tego sporo więcej niż u nas. Więc kolejny klocek do układanki ale nie pełna odpowiedź.
Ktoś ma jeszcze jakiś pomysł?
jan888
Litwa, Łotwa, Estonia - państwa nieprzekraczające 3 milionów obywateli - nie powinno się ich nawet porównywać z większymi państwami, gdyż procesy zachodzące w tak małych państwach są zupełnie inne. Z tych wykresów jasno wynika, że najwyższa inflacja, w ramach Unii, występuje w Polsce. Tak wygląda "dobra zmiana" w wykonaniu Litwa, Łotwa, Estonia - państwa nieprzekraczające 3 milionów obywateli - nie powinno się ich nawet porównywać z większymi państwami, gdyż procesy zachodzące w tak małych państwach są zupełnie inne. Z tych wykresów jasno wynika, że najwyższa inflacja, w ramach Unii, występuje w Polsce. Tak wygląda "dobra zmiana" w wykonaniu PISowskich nieudaczników.
mnm1
Otóż to z tych wykresów "jasno nie wynika", ponieważ są jeszcze inne państwa w Unii, które nie sa w strefie euro.
Brakuje Ci "patrzenia ze zrozumieniem" :)
and00
dane nie pasują do tezy, tym gorzej dla danych
Po prostu te państwa się ie liczą, bo sa: za małe, za durze, za biedne, za bogate, albo może ich flagi maja nieodpowiedni kolor...
:))))
A czemu na Malcie, w Irlandii, Finlandii czy Cyprze inflacja jest stosunkowo niska?
Tam zachodzą inne procesy niż w tak małych państwach???
xyzq
Jakież to "inne procesy" zachodzą w małych państwach? Nie używają do produkcji i transportu nośników energii? Inaczej wytwarzają i konsumują dobra? Mają jakieś inne systemy bankowe? Pytam całkiem poważnie, bo może się czegoś nowego z ekonomii nauczę. Jedyne co przychodzi mi go głowy to - w mniejszych państwach są mniejsze Jakież to "inne procesy" zachodzą w małych państwach? Nie używają do produkcji i transportu nośników energii? Inaczej wytwarzają i konsumują dobra? Mają jakieś inne systemy bankowe? Pytam całkiem poważnie, bo może się czegoś nowego z ekonomii nauczę. Jedyne co przychodzi mi go głowy to - w mniejszych państwach są mniejsze poszczególne grupy zawodowe - zatem ewentualne problemy widać szybciej (np. w dużym kraju duża grupa stolarzy produkuje meble dla różnych odbiorców, jeżeli część odbiorców się wysypie - jest tąpnięcie, w małym kraju mała grupa produkuje dla mniejszej liczby odbiorców, jeżeli część się wysypie - to może być załamanie w tej grupie produkcyjnej) oraz mniejszy kraj ma mniejsze środki na rozmaite operacje finansowe - ale też skala ewentualnych dopłat i innych operacji jest odpowiednio mniejsza.
jas2 odpowiada xyzq
Jakież to "inne procesy" zachodzą w małych państwach?

Powiedzmy (żeby nie być kontrowersyjnym), że w małych państwach występują większe fluktuacje statystyczne.

Powiązane: Co się dzieje ze strefą euro?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki