Już prawie co drugie dziecko ma smartfona [Wykres dnia]

80 proc. rodzin w Polsce posiada co najmniej jeden komputer i tyle samo ma dostęp do sieci. Postęp technologiczny udziela się także najmłodszym, z których już 44 proc. ma własnego smartfona. Polacy bez internetu coraz częściej wskazują jednak na brak takiej potrzeby. Więcej osób obawia się także kradzieży danych i naruszenia ich prywatności w sieci.

Z roku na rok systematycznie rośnie w Polsce dostęp do szerokopasmowego internetu. Rodzice często pozwalają także korzystać z niego swoim nieletnim pociechom oraz kupują im własne smartfony lub telefony komórkowe – wynika z badania Głównego Urzędu Statystycznego „Społeczeństwo informacyjne w Polsce w 2016 r.”.

Dostęp do internetu nie odbywa się w Polsce już wyłącznie przez komputery osobiste. 80,1 proc. gospodarstw domowych posiada komputery, ale o 0,3 pp. więcej wskazuje na dostęp do internetu. Oznacza to, że w niektórych domach z internetu korzysta się tylko za pośrednictwem urządzeń mobilnych.

Zdecydowana większość rodzin pozwala dzieciom w wieku 5-15 lat korzystać z komputera w domu, a prawie 1/4 z nich posiada w domu stacjonarną konsolę do gier. Drastycznie wzrosła również liczba nieletnich, którzy posiadają własnego smartfona - w tym roku takie urządzenie miało 44,1 proc. dzieci, a trzy lata wcześniej zaledwie 13 proc. Rzadziej rodzice wyposażają swoje dzieci w tradycyjne telefony komórkowe. W ciągu trzech lat ich odsetek spadł z 62,6 proc. do 51,4 proc.

Osoby, które nie wskazały na dostęp do internetu w swoich gospodarstwach domowych głównie wskazywały na brak takiej potrzeby (70,6 proc. ankietowanych) lub brak umiejętności w poruszaniu się w sieci (52,1 proc.). Co piąty uważa, że koszty łącza internetowego są w Polsce wciąż zbyt wysokie. 4 proc. nie zdecydowało się na usługi internetowe z powodu obawy o własną prywatność i bezpieczeństwo.

Mateusz Gawin

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~Michał

Smartfon bardzo przydatna rzecz, jednak dzieciom polecam książki, lektury, kredki, plastelinę, zabawki, berka, rowerek, czytanie itp rozrywki.
Jednak zdaje sobie sprawę że kolorowy świat gier wideo, konsol, smartfonów jest niezmiernie atrakcyjny.

! Odpowiedz
0 2 ~leszcz

Ja jeszcze nie mam, ale za moje pieniądze cudze bachory z 500+ maja.

! Odpowiedz
0 0 ~500

Leszczu aby dostać 500+ trzeba mieć 2xdzieci lub zarobki na dziecko mniejsze niż głodowa pensja więc ciśnienie nie musi ci tak bardzo skakać. Kilka paczek pieluch i mleko i 500zł nie ma.

! Odpowiedz
0 2 ~kot

Przerażające jest to że statystyka dotyczy dzieci 5-15 lat.
Pięcioletnie dzieci to się mają bawić, uczyć, pisać, czytać, biegać po dworze, poznawać świat ....

Ale to jest wygodne dla rodziców: dać telefon, potem telewizor, potem grę - a potem do dzieciak do spania i dzień jakoś minął. Święty spokój.

! Odpowiedz
0 1 ~Flex

Czyli już % dzieci to potencjalni pacjenci ortopedów, rehabilitantów okulistów i potencjalna klientela optyków. Dziatwa szkolna po min.zginania karku w ławkach nad zeszytem i książką, wypada na korytarz , siada pod ścianami i zatapia wzrok w kilkucalowych ekranach. Zamiast pochodzić, rozprostować się, czy przy pogodzie pobiegać na boisku. Ten pseudopostęp doprowadzi do wychowania pokolenia uzależnionych od elektrobadziewia i netu dysfunkcjonalnych społecznie i fizycznie niewolników korporacji i mediów.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 4 ~silvio_gesell

A pozostałe dzieci są bombardowane przez drony. A tymczasem byłem dziś z córą na spacerze w parku i rozmawialiśmy o chłopakach z przedszkola. Media to krzywe zwierciadło.

! Odpowiedz
3 25 ~antyk

Gdyby tak co drugie dziecko miało rozum zamiast cwanofonu...

! Odpowiedz
2 12 ~Ewa

smark-fona ?
fuj

! Odpowiedz
2 39 ~świat_pokemonów

Szczególnie to widać na ulicach. Dzieci i młodzież idąc skupieni są tylko na ekranie smartfonów, nie rozmawiają ze sobą i nie interesują się otaczającym ich światem rzeczywistym.

! Odpowiedz
0 18 ~mineta

Wiele spotkań młodzieżowych to gapienie sie w ekran, a nie konwersacja. Nie mają o czym mają gadać?
Lodzik, a skupienie na smartfonie.

! Odpowiedz