W środku nocy czasu polskiego, japońskie Ministerstwo Gospodarki, Handlu i Przemysłu przedstawiło wstępne odczyty produkcji przemysłowej w Japonii. Okazuje się, że w listopadzie japońska produkcja spadła mocniej niż się spodziewano. W ujęciu miesięcznym było to aż -2,6 proc. mdm (prog. -0,8 proc.), wobec wzrostu o 2,2 proc. mdm miesiąc wcześniej.
Dzięki temu w ujęciu rocznym produkcja przemysłowa w Japonii zniżkuje już 4 proc. rdr (prog. -2 proc.). Wśród przyczyn rozczarowującego wyniku produkcji upatruje się pogorszenie dynamiki wzrostu gospodarczego na całym świecie i bolesną w skutkach powódź w Tajlandii, która zerwała ważne ogniwa w łańcuchach dostaw. Japoński NIKKEI zakończył sesję na 0,2 proc. minusie, a giełda w Hongkongu traciła około 0,6 proc.
O godzinie 11:30 opublikowany zostanie indeks szwajcarskiego instytutu KOF, który pomaga ekstrapolować wyniki szwajcarskiej gospodarki na najbliższe pół roku. Ekonomiści oczekują spadku indeksu z 0,35 do 0,25 punktów. Od pięciu miesięcy indeks systematycznie spada. Szwajcarzy zaczynają odczuwać skutki silnego franka.
Tymczasem około godziny 11:00 na rynku powinny pojawić się wyniki aukcji włoskich 6-miesięcznych bonów skarbowych o wartości 9 mld EUR. A już jutro kolejna aukcja przeprowadzana przez Włochów - tym razem 3 i 10-letnie obligacje o łącznej wartości 4,5-7,5 mld EUR.
K.G.

























































