Jak zapłacić niższy podatek Belki od zysków z GPW

Środa to ostatni dzień na sprzedaż akcji tak, aby transakcja ujęta została w rozliczeniu podatkowym za 2017 rok. Warto spojrzeć w portfel i przeliczyć, czy taka operacja nam się nie opłaci.

Inwestorów giełdowych obowiązuje 19-proc. podatek od zysków kapitałowych (tzw. podatek Belki), który jednak w określonych warunkach można obniżyć. Jeżeli chcemy tego typu optymalizacji dokonać w ramach rozliczenia za 2017 rok, to dziś (27 grudnia) jest na to ostatni dzień. Wszystko przez sposób rozliczania transakcji przez giełdę. T+2 oznacza, że transakcje rozliczane są dopiero po dwóch dniach, dzisiejsze więc zostaną rozliczone w piątek (jeszcze w 2017), jutrzejsze zaś dopiero po Nowym Roku (dopiero w 2018).

(ingimage)

Jak jednak wygląda sama optymalizacja? W uproszczeniu podatek Belki płacony jest od wyniku jaki na inwestycjach osiągnęliśmy w danym roku. Co istotne, do wyniku wliczane są jedynie transakcje zamknięte, jeżeli więc akcje wciąż mamy na koncie, to nawet największy zysk/strata podatkowo rozliczone mogą zostać dopiero po ich sprzedaży.

I tutaj pojawia się pole do optymalizacji. Gdy bowiem na transakcjach wykazaliśmy zysk, od którego musielibyśmy zapłacić podatek, a na koncie mamy akcje, na których jesteśmy stratni, możemy je sprzedać. Wówczas strata wygenerowana na tych akcjach obniży nam zysk wypracowany w pozostałych transakcjach. Efektem będzie niższy podatek. Teoretycznie akcje możemy odkupić od razu (do rozliczenia podatkowego zaliczą się dopiero po ponownym sprzedaniu) i cieszyć się tą samą strukturą portfela i niższym podatkiem za 2017 rok. Są jednak pewne ale...

Optymalizować czy nie?

Pierwsze "ale" to koszty. Owszem, optymalizujemy kwestie podatkowe, ale musimy zapłacić prowizję za transakcje (najpierw sprzedaż, potem odkupienie). Trzeba więc przekalkulować, czy taka operacja nam się w ogóle opłaca. Tym bardziej, że drugie "ale" może nam mocno koszty podbić. To ryzyko wzrostu ceny papieru, gdy ten będzie poza naszym portfelem. Nikt bowiem nam nie zagwarantuje, że odkupimy akcje po cenie, po której sprzedaliśmy. Warto więc przy wyliczaniu opłacalności do samych kosztów transakcyjnych dodać pewien margines na zmianę kursu.

Trzecie, ale wcale nie najmniej ważne "ale" - to wątpliwości prawne. W lipcu 2016 roku pojawił się zapis w ordynacji podatkowej mówiący, że "czynność dokonana przede wszystkim w celu osiągnięcia korzyści podatkowej, sprzecznej w danych okolicznościach z przedmiotem i celem przepisu ustawy podatkowej, nie skutkuje osiągnięciem korzyści podatkowej, jeżeli sposób działania był sztuczny (unikanie opodatkowania)". Teoretycznie pod ten paragraf można byłoby podciągnąć sprzedaż akcji przed zamknięciem roku i ich odkupienie następnego dnia. W praktyce nie wiadomo nic o żadnych karach nałożonych na inwestorów za tego typu transakcje.

Dodatkowo przedstawiany powyżej sposób optymalizacji nie bierze wartości z kosmosu. Po prostu nieco wcześniej rozliczamy podatkowo stratę, którą i tak w danym momencie posiadamy. Patrząc jednak na ostatnią zwiększoną aktywność skarbówki trzeba mieć świadomość tego, że optymalizacja to stąpanie po cienkim lodzie i kalkulować w swoich poczynaniach ryzyko użycia przez urząd tego paragrafu.

Przykład praktyczny

Załóżmy, że zarobiliśmy w tym roku na transakcjach giełdowych 10 000 złotych (jako ten rok klasyfikowane są papiery sprzedane w tym roku, kupione mogły zostać wcześniej). Zgodnie z prawem w ramach podatku Belki odprowadzić musimy od tej kwoty 1 900 złotych do skarbówki (10 000*0,19). Jeżeli jednak na koncie mamy warte 30 000 złotych akcje, które przykładowo kupiliśmy po 34 000 złotych, a więc 4 000 złotych powyżej ich obecnej wyceny. Wówczas możemy ich użyć do obniżenia zysku.

Po ich sprzedaży, nasz zysk będzie sięgał 6 000 złotych (10 000 – 4 000), podatek wyniesie zaś nie 1 900 złotych, a 1 130 złotych 6 000*0,19). Akcje odkupić możemy od razu. Nasz portfel wygląda tak samo jak przed transakcją, podatek płacimy jednak o 770 zł niższy.

Do tego wszystkiego warto dodać koszty transakcyjne. Licząc prowizję rzędu 0,39 proc. za sprzedaż i odkup zapłacimy 234 złotych (2*0,39*30 000). Na transakcji „zarobimy” więc nie 770 złotych, a 547 złotych (770 – 234). Widać, że jeżeli w tym wypadku mielibyśmy np. do zaoszczędzenia 200 zł z podatku, transakcja byłaby nieopłacalna.

Warto wziąć pod uwagę także fakt, że może nam się nie udać odkupić akcji po cenie sprzedaży. Dodatkowo rozliczenie w tym roku straty sprawi, że nie będziemy jej mogli rozliczyć w kolejnym. Teraz sprzedając wspomniane akcje kwotą bazową nie będzie 34 000 złotych, a 30 000 złotych. Gdy następnie sprzedamy je po 32 000 złotych, to będziemy mieli 2 000 złotych zysku (od którego trzeba zapłacić 380 złotych podatku), a nie 2 000 złotych straty (stan bez wcześniejszego sprzedania i odkupienia w celu optymalizacji) 


Straty z lat poprzednich także mogą obniżyć podatek

Warto także wspomnieć, że bez żadnych wątpliwości do obniżenia podatku możemy użyć nierozliczonych strat z poprzednich lat (o ile oczywiście takowe mamy). System podatkowy w swej łaskawości pozwala inwestorom na obniżenie zysków stratami osiągniętymi do 5 lat wstecz. Oczywiście każdą złotówkę straty można wykorzystać tylko raz. Dodatkowo w ciągu jednego roku można rozliczyć nie więcej niż 50 proc. straty. Szerzej cały mechanizm został opisany przez Katarzynę Sudaj w artykule "PIT: Jak rozliczyć stratę z giełdy w rozliczeniu rocznym?".

Swoją drogą sama koncepcja ograniczeń w rozliczaniu strat i konieczności całościowego rozliczania zysków pokazuje, że optymalizacja czasami jest wręcz konieczna, aby zachować podatkową normalność w portfelu. Załóżmy bowiem, że dziś, po świetnym 2017 roku, mamy zysk, przez kolejne sześć lat możemy mieć jednak straty. Wówczas strat z 2018 roku nie możemy legalnie wykorzystać do obniżenia podatku, a przecież straty te ponieśliśmy. To działająca przeciw inwestorowi ułomność systemu podatkowego i z tego punktu widzenia ów inwestor powinien używać straty do obniżenia opodatkowania wtedy, kiedy ma ku temu okazję. 

Adam Torchała

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 wyomi

Znalazłem super narzędzie do optymalizacji podatku:

https://myfund.pl/index.php?raport=pomoc&helpID=80

System wylicza za ile i które akcje musisz "zrolować" aby zapłacić minimalny podatek. Co ciekawe można też uwzględniać straty z lat poprzednich i uwzględnia konieczność uwzględnienia straty np. sprzed 5 lat.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 18 sel

Tak pluli na podatek Belki tak obiecywali ,że natychmiast go zniosą , a tu dwa lata i jest dalej bez zmian i jeszcze ścigać chcą za sprzedaż ze stratą ?

! Odpowiedz
2 3 strazakdywidend

możesz

! Odpowiedz
1 16 xyon

W artykule jest informacją o sprzedaniu dziś i odkupieniu jutro. A do optymalizacji nie mogę od razu dziś odkupić akcje?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG 0,42% 57 863,03
2019-11-22 17:15:02
WIG20 0,40% 2 188,24
2019-11-22 17:15:00
WIG30 0,42% 2 481,46
2019-11-22 17:15:00
MWIG40 0,52% 3 734,43
2019-11-22 17:15:01
DAX 0,20% 13 163,88
2019-11-22 17:37:00
NASDAQ 0,04% 8 509,80
2019-11-22 18:27:00
SP500 0,14% 3 107,83
2019-11-22 18:27:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.