Wczorajsza informacja o nowelizacji budżetu nie była dużym zaskoczeniem, gdyż widmo zmian w budżecie krążyło po Polsce od dawna. Problemem nie jest fakt, że minister Jacek Rostowski pomylił się w założeniach, ale że dzieje się to nie pierwszy raz. Nietrafione prognozy i niedotrzymane zobowiązania stają się powoli znakiem firmowym wicepremiera.
1. Podwyższenie wieku emerytalnego
11 maja 2012 roku Sejm uchwalił przedłożony przez rząd projekt przewidujący podniesienie wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn do poziomu 67 lat. Projektu z mównicy sejmowej bronił między innymi Jacek Rostowski. Warto przypomnieć słowa ministra z wcześniejszych wypowiedzi na ten temat.
![]() | » Belka: budżet oparty na zbyt optymistycznych założeniach |
We wrześniu 2010 roku na antenie Radia Tok FM minister finansów stwierdził: Nie chciałbym angażować się w reformy bolesne i niepotrzebne, jak np. podwyższanie wieku emerytalnego (...). Wprowadziliśmy system, który już zachęca do dłuższego pozostawania na rynku pracy (...) i nie ma potrzeby podwyższania wieku emerytalnego.W innej wypowiedzi Rostowski mówił:Proste podwyższenie wieku emerytalnego jest w pewnym sensie pójściem na skróty i załatwianiem sprawy przy użyciu topora, a nie skalpela - z wywiadu dla "Polski - Głosu Wielkopolskiego" z 9 czerwca 2011 r.
2. Stawki VAT bez zmian
W 2010 roku z inicjatywy rządu przyjęta została ustawa okołobudżetowa (nowelizująca ustawę o Vacie), podnosząca na trzy lata stawki podatku VAT. Na mocy nowego prawa od stycznia 2011 do grudnia 2013 stawki 22 proc. i 7 proc. wzrosły o jeden punkt procentowy. Nowelizacja wprowadziła także stawkę 5 proc. na produkty żywnościowe. Zgodnie z ustawą, w 2014 r. stawki VAT miały wrócić do poziomu z 2010 r., jeżeli na koniec 2012 roku relacja długu publicznego do PKB nie przekroczy 55 proc. Mimo że relacja w 2012 roku wyniosła 52,7 proc., resort finansów nie wywiązał się z obietnicy podjętej w 2010 roku, a stawki pozostaną bez zmian.
| »Rostowski: nie przewiduję podniesienia podatków |
3. Składka do OFE (nie) wzrośnie
25 marca 2011 roku Sejm uchwalił zmiany w systemie emerytalnym, zmniejszające składkę przekazywaną do OFE z 7,3 proc. do 2,3 proc. oraz zakładające osiągniecie w 2017 roku poziomu 3,5 proc. 18 października 2012 roku minister Rostowski zapewniał, że rząd nie planuje zmiany mechanizmu, który zakłada podwyżkę składki. Po dwóch latach nie ma już mowy o wzroście składki przekazywanej do OFE. Plany Jacka Rostowskiego i całego rządu idą w zupełnie odwrotnym kierunku, praktycznie likwidującym II filar.
4. Nietrafiona prognoza PKB na 2012
W uzasadnieniu do projektu budżetu na rok 2012 kierowany przez Jacka Rostowskiego resort głosił: Prognozowany wzrost realnego PKB w 2012 roku wynosi 2,5 procent. Jednak ogromna niepewność co do rozwoju sytuacji w otoczeniu zewnętrznym, szczególnie w perspektywie 2012 roku sprawiła, że rozpatrywano różne warianty wzrostu PKB i jego składowych, w tym recesję. Zdecydowano się wybrać wariant pośredni (obecnie najbardziej prawdopodobny), który jest mimo wszystko bardziej konserwatywny niż obecny konsensus rynkowy (tj. wzrost PKB o około 3 procent) - czytaliśmy w uzasadnieniu do projektu budżetu.
30 sierpnia 2012 roku po publikacji danych o wzroście PKB w II kw. na poziomie 2,4 proc. (oczekiwano 2,9) minister Rostowski skomentował: Nie widzę powodu do zmiany prognozy wzrostu PKB na ten rok. Ostatecznie PKB w roku 2012 wzrósł o 1,9 proc.
5. Wyższe bezrobocie za 2012
W ustawie budżetowej na rok 2012 minister finansów przestrzelił także z szacunkami bezrobocia. Według dokumentu stopa bezrobocia miała w 2012 roku sięgnąć 12,3 proc. Na początku stycznia Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej poinformowało, że na koniec ubiegłego roku bez pracy było 13,3 proc. obywateli.
| »Dług jak narkotyk |
6. Nietrafiona prognoza PKB na rok 2013
Ustawa budżetowa na rok 2013 zakłada dynamikę PKB na poziomie 2,2 proc. Jeszcze w lutym Komisja Europejska obniżyła swoje prognozy do poziomu 1,2 proc. a Międzynarodowy Fundusz Walutowy uznał, że nasza gospodarka urośnie o 1,3 proc. W kwietniu na rewizję prognoz wzrostu zdecydowało się także Ministerstwo Finansów, obniżając wskaźnik do 1,5 proc. Autor ustawy budżetowej tak komentował decyzje resortu: Nie oznacza to automatyczności noweli budżetu. Dzisiaj nie widzimy takiej konieczności. Sam fakt rewizji PKB takiej konieczności nie powoduje.
7. Zawyżone wpływy z podatków
W roku 2012 wpływy podatkowe wyniosły 248,3 mld zł wobec założonych 264,8 mld zł. Zabrakło więc 16,5 mld zł, ale to nie zniechęciło ministra finansów do zaplanowania w 2013 roku dochodów podatkowych na poziomie 266,9 mld zł. Wtorkowa konferencja potwierdziła, że najważniejszym powodem nowelizacji były dużo niższe od planowanych wpływy podatkowe.
Ludzką rzeczą jest mylić się. Żyjemy w trudnym otoczeniu, a na wiele czynników minister finansów nie ma wpływu. Nie wszystko jednak można zrzucić na światowy kryzys czy spóźnioną reakcję Rady Polityki Pieniężnej. Polityk ponosi odpowiedzialność za swoje deklaracje i błędy.
Grzegorz Marynowicz
Bankier.pl

























































