Izraelska armia poinformowała, że zakończyła operację w Hebronie na Zachodnim Brzegu, którą podjęto po palestyńskim zamachu na żołnierzy z Izraela - przekazała w poniedziałek agencja AFP.


W wyniku tej zakrojonej na szeroką skalę operacji, wszczętej po ataku skutkującym śmiercią dwóch izraelskich wojskowych, ponad 3 tys. mieszkańców musiało opuścić domy w obrębie miasta, podczas gdy armia przeszukiwała budynki. Według przedstawiciela wojska przejęto kilka sztuk broni i kamizelek kuloodpornych.
Dziennikarze AFP, którzy rozmawiali z mieszkańcami powracającymi do swoich domów, przekazali, że zastali oni swoje mieszkania w nieładzie. Jeden z rozmówców agencji poinformował, że jego dom posłużył żołnierzom za bazę – co często zdarza się podczas operacji trwających przez kilka dni.
Armia rozpoczęła działania na Zachodnim Brzegu po ataku z 23 października, za który obarczyła odpowiedzialnością Hamas – islamski ruch rządzący Strefą Gazy. Domy dwóch napastników, pochodzących z Hebronu, zostały w trakcie tej operacji zniszczone.
Na Zachodnim Brzegu w osiedlach – które w świetle prawa międzynarodowego są nielegalne – mieszka ponad pół miliona Izraelczyków oraz około 3 mln Palestyńczyków. (PAP)

os/ rtt/






























































