REKLAMA

Handlowcy przeciwko podatkowi obrotowemu

2016-02-08 14:17
publikacja
2016-02-08 14:17

Handlowcy sprzeciwiają się podatkowi obrotowemu i zapowiadają duży protest w Warszawie. Powodem niezadowolenia jest propozycja opodatkowania sklepów franczyzowych tak, jakby były jedną firmą. To oznacza, że wejdą w wyższy próg podatkowy. Kupcy zorganizowali dziś konsultacje, na które zaprosili przedstawicieli ministerstw, jednak nikt z rządu do nich nie przyszedł.

Handlowcy sprzeciwiają się podatkowi obrotowemu i zapowiadają duży protest w Warszawie / fot. stokkete / YAY Foto

Wiceprezes Polskiej Izby Handlu Małgorzata Więch podkreśla, że danina zaproponowana w obecnej formie doprowadzi do likwidacji wielu placówek. Wyjaśnia, że w rentowność w handlu spożywczym jest bardzo niska, co oznacza, że właściciele sklepów nie udźwigną podatku w proponowanej wysokości. To oznacza konieczność zwolnienia pracowników, a często zamykania placówek.

Właściciel sklepu Paweł Hałaszkiewicz przypomina, że początkowo podatek miał objąć hipermarkety, a chronić sklepy rodzimych przedsiębiorców. Tymczasem, jak mówi, ustawa "dobije" małych przedsiębiorców.

Na czwartek handlowcy zapowiadają protest przed Sejmem.

Ministerstwo finansów chce, żeby przedsiębiorstwa płaciły podatek po przekroczeniu przychodów w wysokości półtora miliona złotych miesięcznie. Podstawowa stawka podatku ma wynieść 0,7 procent do poziomu 300 milionów złotych miesięcznie i 1,3 procent powyżej tego pułapu. Stawka na dni weekendowe to 1,3 procent do kwoty 300 milionów i 1,9 procent powyżej tego poziomu.

Ministerstwo Finansów planuje, że w tym roku przychody z tytułu nowej daniny wyniosą około 2 miliardów złotych.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Arkadiusz Augustyniak/magos

Źródło:IAR
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~aaa_tam
opodatkują franczyzodawców, nie biorców. Powinni płakać ci, którzy się zrzeszyli i wraz ze swoim sklepem tworzą wspólnie jedną wielką spółdzielnie. mały sklep korzystający z logo większego (franczyza) sam płaci podatki, sam ponosi ryzyko, ma taki obrót, że podatek go nie sięgnie.
Oczywiście ceny wzrosną -
opodatkują franczyzodawców, nie biorców. Powinni płakać ci, którzy się zrzeszyli i wraz ze swoim sklepem tworzą wspólnie jedną wielką spółdzielnie. mały sklep korzystający z logo większego (franczyza) sam płaci podatki, sam ponosi ryzyko, ma taki obrót, że podatek go nie sięgnie.
Oczywiście ceny wzrosną - hurtownie która go zaopatrza zapłaci, ale to temat na inny komentarz.

pozdrawiam
~jj
Ale pewnie głosowali na PIS :))
~żart
Im więcej sklepów (konkurencja), tym gorszy "towar".
~lewiatan
lewiatany też opodatkować - po sąsiedzku mam jednego dorobionego z lewiatanem taki z niego żyd że nawet niepełnosprawnemu na rencie z osiedla nie chce oddać makulatury tylko sam wywozi za 10 złotych od tamtej pory nie chodzę do niego na zakupy
~gt
jak trochę wytępią pcheł tym podatkiem to nawet lepiej bo i tak za dużo tych wszystkich sklepów, po za tym znajomy ma sklep i wcale tak źle nie jest dlatego jak jakiś dziad miesięcznie zamiast 10000 zarobi 9500 to nic mu się nie stanie

Powiązane: Podatek sklepowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki