Administracja prezydenta Donalda Trumpa wystąpiła do Sądu Najwyższego USA o zgodę na wznowienie budowy infrastruktury służącej ochronie granicy z Meksykiem. Przedsięwzięcie o wartości 1,7 mld dolarów ma być realizowane na odcinku o długości 800 km w rejonie parku narodowego Big Bend w Teksasie i jego okolicach.


Jak podał w środę dziennik „Washington Post”, na projekt o wartości 1,7 mld dolarów składa się:
- budowa dróg patrolowych,
- instalacja kamer, czujników
- powstanie zapór dla pojazdów.
Nie przewiduje się natomiast wznoszenia ogrodzenia o wysokości ponad 9 metrów, stosowanego na innych odcinkach granicy.
Administracja w Waszyngtonie odwołała się od orzeczenia sędzi okręgowej Kathleen Cardone, która uznała 14 października, że przed wznowieniem prac rząd musi zastosować się do wszystkich obowiązujących przepisów, służących m.in. ochronie środowiska naturalnego.
Na początku roku ówczesna minister bezpieczeństwa wewnętrznego Kristi L. Noem argumentowała, że administracja nie musi przestrzegać licznych przepisów, głównie dotyczących ochrony przyrody, ze względu na „pilną i natychmiastową potrzebę” przyspieszenia realizacji projektu, który ma ograniczyć nielegalną migrację i przemyt narkotyków.

„Washington Post” przypomniał, że Kongres upoważnił resort bezpieczeństwa wewnętrznego do odstępowania od przepisów uznanych za niezbędne w celu „zapewnienia szybkiej budowy” infrastruktury granicznej.
Według administracji w latach 2021–25 w okolicach Big Bend zatrzymano ponad 89 tys. osób próbujących nielegalnie przedostać się do Stanów Zjednoczonych. Około 15 proc. narkotyków przejętych w ostatnich latach na granicy przechwycono właśnie na tym obszarze.
Interesy powodów dotyczące ochrony środowiska, rekreacji oraz walorów estetycznych nie mogą zostać uznane za ważniejsze od (potencjalnej) szkody dla ogółu społeczeństwa – argumentowała administracja w dokumentach złożonych w Sądzie Najwyższym.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ rtt/






























































