Budynek państwowego koncernu naftowego Saudi Aramco w Rijadzie został w niedzielę uszkodzony przez odłamki pocisków po ataku rakietowym – poinformowało ministerstwo energii Arabii Saudyjskiej. Obrona przeciwlotnicza przechwyciła rakiety wystrzelone przez jemeńskich rebeliantów Huti.


Według resortu energii odłamki spadły na budynek Aramco w dzielnicy finansowej, powodując niewielkie zniszczenia. Nikt nie zginął, ani nie został ranny.
Świadek agencji Reutera widział wybite okna na kilku piętrach Aramco Tower, jednego z najwyższych budynków Rijadu. Wcześniej w stolicy słychać było serię głośnych eksplozji, a obrona cywilna wydała ostrzeżenie przed możliwym atakiem. Alarm później odwołano.
Dowodzona przez Arabię Saudyjską koalicja wojskowa poinformowała o przechwyceniu i zniszczeniu dwóch pocisków manewrujących nad Rijadem i południową częścią kraju. Według koalicji zostały one wystrzelone przez wspieranych przez Iran Huti.
W niedzielę ogłoszono również alarmy w bogatej w ropę naftową Prowincji Wschodniej, w tym w mieście Zahran, gdzie mieści się główna siedziba Aramco. Ostrzeżenia następnie odwołano. Siedziba koncernu została poważnie uszkodzona podczas październikowego ataku.
Od lipca, gdy załamał się obowiązujący od 2022 r. rozejm w Jemenie, Huti nasilili ataki rakietowe i dronowe na saudyjskie lotniska, porty i instalacje naftowe. 10 października w ataku na międzynarodowe lotnisko w Rijadzie zginęło 13 osób, a ponad 300 zostało rannych.
Arabia Saudyjska odpowiada nalotami na cele Huti w Jemenie. Według kontrolowanego przez rebeliantów ministerstwa zdrowia w sobotnich saudyjskich bombardowaniach w pobliżu Sany zginęły co najmniej 33 osoby.
Arabia Saudyjska przewodzi koalicji interweniującej w Jemenie od 2015 r. po przejęciu stolicy kraju przez Huti. (PAP)
baj/ sp/
































































