

Ceny gazu w Europie zaliczają kolejne spadki i daleko im do rekordów. To jednak nie przeszkadza, by państwowe spółki sprzedawały surowiec po zawyżonych cenach.
Afera gazowa może być kolejną, po aferze paliwowej sytuacją, w której państwowe spółki osiągają nadmiarowe zyski kosztem obywateli. W sytuacji, gdy ropa lub gaz drożeje, ma to wręcz natychmiastowe przełożenie na oferowane ceny. Niestety, jeśli ceny surowców notują spadki, spółki nie są już tak rychliwe do obniżek. To, co się obecnie dzieje, zakrawa na skandal.
Ceny gazu na europejskim rynku nie dość, że są niższe niż przed inwazją Rosji na Ukrainę, to są na poziomach z początku grudnia 2021 roku. "Tymczasem w cenniku Orlenu dla biznesu nadal... 793 zł. Firmy padają, ludzie tracą pracę, a Orlen wesoło 'robi wyniki'" – zauważa na Twitterze Andrzej Domański, główny ekonomista Instytutu Obywatelskiego.
Trwa potężna przecena gazu na rynkach - już 60 euro (282 zł) za MWh. To 31% niżej niż w przededniu wojny i 81 % niżej niż w sierpniu. Tymczasem w cenniku Orlenu dla biznesu nadal... 793zł. Firmy padają, ludzie tracą pracę, a Orlen wesoło "robi wyniki". pic.twitter.com/HsXytk89Rw
— Andrzej Domański (@Domanski_Andrz) January 16, 2023
"Realizujemy zakupy gazu na TGE w perspektywie długoterminowej, a cennik dla Klientów biznesowych uwzględnia ryzyko rekordowej w ostatnim roku zmienności na giełdach. Np.w okresie lipiec-wrzesień utrzymaliśmy cenę 793 zł/MWh, przy cenach giełdowych nawet powyżej 1500 zł/MWh. Cena gazu od czasu ustalenia gazowego obliga giełdowego w 2013 roku, była i jest wyznaczana w sposób rynkowy, odnoszący się do notowań giełdowych" — poinformowało PGNiG Obrót Detaliczny.
17 stycznia 2023 r. ceny gazu w holenderskim hubie TTF gazem handlowano nawet po 51,7 euro/MWh, choć ceny wahają się w przedziale 52-58 euro/MWh. Ledwie 5 dni temu, PGNiG Obrót Detaliczny z Grupy Orlen wprowadził "promocyjne" limity cen gazu dla ciepłownictwa... na poziomie maksymalnej cenie 400 zł/MWh — co odpowiada kwocie ok. 85 euro.
Ceny gazu spadły także na krajowym rynku, czyli na warszawskiej Towarowej Giełdzie Energii (TGE). Na początku roku cena gazu oscylowała wokół ceny nieco ponad 300 zł/MWh, a w poniedziałek było to 288,17 zł/MWh.
Problem "rozjechania" się cen giełdowych oraz cen zamieszczonych w taryfach dostrzegł Urząd Regulacji Energetyki (URE). Wezwał on w ubiegłym tygodniu kilkanaście przedsiębiorstw do korekty taryf na gaz. Za znaczną część rynku odpowiada państwowa spółka PGNiG Obrót Detaliczny, która "kontroluje" za blisko 90 proc. rynku gazu w Polsce, a po licznych fuzjach jest częścią... Orlenu.
Przeczytaj także
Z drogim gazem i wysokimi rachunkami chce walczyć także rząd... wprowadzając kolejne rekompensaty, czy wakacje rachunkowe dla przedsiębiorstw. Tylko nie tu tkwi obecnie problem. Ceny gazu, podobnie jak w przypadku paliwa w grudniu, są zawyżone. Nawet gdyby sprawie przyjrzał się UOKiK, konsumenci nie mają raczej co liczyć na odszkodowania za przepłacanie za gaz. Sprawa jest wręcz identyczna jak w przypadku zawyżania cen przez Orlen.
To m.in. wysokie ceny gazu (i prądu) przykładają się do upadków wielu biznesów jak, chociażby 200-letniej fabryki porcelany Kristoff. W polskiej gospodarce widać nadchodzące spowolnienie, a społeczeństwo coraz częściej i mocniej zaciska pasa. To nie poprawia perspektyw przedsiębiorstw. Czy "likwidacja" polskiej przedsiębiorczości okaże się to pośrednio zamierzonym działaniem rządu? Czas pokaże...























































