Choć pandemia koronawirusa przyniosła wzrost zainteresowania giełdą wśród inwestorów, GPW wciąż kuleje pod względem liczby notowanych spółek. Na giełdowy debiut decyduje się niewiele firm, częściej podejmowane są zaś decyzje o wycofaniu się z rynku.


W tym tygodniu zapadła decyzja o wycofaniu z obrotu akcji Konsorcjum Stali. Tydzień wcześniej giełdę opuścił Indykpol, jedna z najstarszych spółek na polskiej giełdzie, która na GPW obecna była aż od 26 lat. Na GPW nie można już handlować też akcjami innego dinozaura - Orbisu. Trwa tam przymusowy wykup, a formalne wycofanie z obrotu powinno nastąpić na dniach.
To ledwie trzy przykłady, obrazują jednak szerszy trend na GPW. Spółek z GPW po prostu ubywa. W tym roku na głównym rynku GPW przestało być notowanych już 7 podmiotów, a kilka następnych czeka w kolejce. Przed rokiem wycofań było 23, dwa lata temu rekordowe 25. Średnia dla wcześniejszych lat kształtowała się w pobliżu 10. Widać zatem znaczący skok w tej statystyce.
Dodatkowo trend ten nałożył się na inny - posuchę na rynku debiutów. Dwa lata temu, po raz pierwszy od 2003 roku, całoroczna liczba debiutów wyniosła mniej niż 10 (dokładnie 7). Przed rokiem na GPW też pojawiło się 7 spółek. W tym roku, choć mamy już czerwiec, inwestorzy byli świadkami ledwie 1 debiutu i nie zapowiada się, by statystyka ta miała się wyraźnie poprawić.
Spółek na GPW coraz mniej
Efekt? O ile przez zdecydowaną większość lat w historii GPW liczba debiutów przeważała nad liczbą wycofań (było tak nawet w kryzysie 2008-09), o tyle od 2017 roku proporcje się odwróciły. Przewaga wycofań nad debiutami oznacza zaś, że koniec końców spółek na giełdzie ubywa. W szczytowym momencie, w listopadzie 2016 roku, było ich na głównym parkiecie 488. Wówczas upadła jednak zasada, że z roku na rok na GPW spółek jest coraz więcej. Dziś na głównym parkiecie notowane są 443 spółki, czyli najmniej od sierpnia 2013 roku, więc niemal dokładnie 7 lat. Ubytek od szczytu wynosi blisko 10 proc.
Brak debiutów to z jednej strony pokłosie istotnych obciążeń prawnych, wynikających z obecności na giełdzie oraz niskich stóp procentowych, które zwiększają atrakcyjność banków, jako źródła finansowania. Przez lata statystyki giełdowych debiutów napędzały też prywatyzacje, ostatnio trend jednak się odwrócił i firmy nie są prywatyzowane, a nacjonalizowane. Nieco chętniej spółki debiutują na NewConnect, ale i tam liczba spółek w ostatnim czasie spada.
Duzi inwestorzy wycofują spółki
Wycofania z obrotu mają z kolei zazwyczaj dwa źródła. Pierwsze - rzadsze - to upadłość spółki. Tak z parkietem pożegnała się np. najstarsza spółka GPW, czyli Próchnik, a ostatnio Cube ITG. To jednak nie fala upadłości stoi za tak intensywnym wydłużaniem się listy spółek, które rezygnują z GPW. Drugi - najpopularniejszy - powód wycofywania to decyzja głównego akcjonariusza. Spółki bądź są przejmowane, bądź obecni akcjonariusze przestają dostrzegać sens w utrzymywaniu notowań.
I tak wspomniany Orbis opuści giełdę po wezwaniu AccorInvest Group. Baltonę przejmują Porty Lotnicze. W Konsorcjum Stali za wycofaniem spółki z obrotu stoi grupa indywidualnych akcjonariuszy, która skupiła wszystkie papiery firmy. Wycofanie z obrotu Indykpolu to z kolei efekt skupowania akcji przez Rolmex. W wielu przypadkach - choć nie wszystkich - wycofań, jakie obserwujemy przez ostatnie lata, proces wykupu wspiera fakt przecenienia akcji i niskich wycen, które na GPW obserwowaliśmy jeszcze przed koronakryzysem.




























































