GPW pracuje nad propozycją roli rynku kapitałowego w Planie Morawieckiego

GPW wraz z uczestnikami rynku kapitałowego pracuje nad propozycją dotyczącą roli tego rynku w Planie Morawieckiego - powiedziała w piątek szefowa GPW Małgorzata Zaleska. Podkreśliła, że rynek kapitałowy jest bardzo dobrym miejscem wspierania innowacyjnych projektów.

Szefowa GPW Małgorzata Zaleska
Szefowa GPW Małgorzata Zaleska (fot. Krystian Maj / FORUM)

"Giełda Papierów Wartościowych - razem z uczestnikami rynku kapitałowego - pracuje nad propozycją, jak rynek kapitałowy może się wpisać w Plan premiera Morawieckiego. Dlatego, że rynek kapitałowy jest fundamentalnym elementem i narzędziem realizacji tego planu. (...) Jest na pewno bardzo dobrym miejscem do wspierania innowacyjnych projektów" - podkreśliła szefowa GPW podczas Ogólnopolskiego Forum Studenckich Kół Naukowych Rynku Kapitałowego.

Oceniła, że GPW powinna przyciągać nowych inwestorów i emitentów. "Giełda powinna opierać się na długoterminowych formach inwestowania. Zwłaszcza z punktu widzenia inwestorów indywidualnych (...) rozwijanie różnego rodzaju instrumentów i zachęt do długoterminowego oszczędzania jest konieczne. By w okresie, kiedy przejdziemy na emeryturę (...) mieć za co godnie żyć" - zaznaczyła.

"Żaden rynek, żadna giełda nie może funkcjonować bez zaufania. (...) To zaufanie spowoduje, że spółki, inwestorzy indywidualni będą chciały przychodzić na giełdę. (...) Mamy trochę do zrobienia w zakresie odbudowania zaufania do tego rynku" - dodała.

Jej zdaniem "powinniśmy uczyć się tego, by traktować to, co polskie jako miejsca, podmioty, instrumenty pierwszego wyboru". "Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie powinna być giełdą pierwszego wyboru dla spółek, podmiotów funkcjonujących w Polsce" - mówiła. Dodała, że należy rozważyć odpowiednie rozwiązania prawne w tym zakresie.

Warto też rozważyć - według niej - wprowadzenie nowych produktów, które sprawdziły się na rynkach zagranicznych. "Mam na myśli tzw. REIT-y (ang. Real Estate Investment Trust), czyli spółki, które działają na rynku nieruchomości. Nabywają nieruchomości, zarządzają nimi i oczywiście, jeśli jest taka potrzeba zbywają je" - wyjaśniła.

Szefowa GPW tłumaczyła, że spółki te z reguły są zwolnione z podatków, ale jednocześnie zobowiązane do wypłaty bardzo wysokiej stopy dywidendy. "To powoduje, że papiery emitowane przez REIT-y stają się atrakcyjne dla akcjonariuszy. Jednocześnie inwestycje tych podmiotów mają charakter długoterminowy" - podkreśliła.

Zaleska mówiła ponadto o potrzebie dalszego rozwoju rynku obligacji. "Warszawska Giełda jest postrzegana przede wszystkim przez pryzmat rynku akcji. W mniejszym stopniu przez rozwój rynku obligacji. (...) Jestem przekonana, że rynek obligacji ma potencjał dalszego rozwoju. Myślę o obligacjach korporacyjnych, także o obligacjach jednostek samorządu terytorialnego" - zaznaczyła.

"By obrót obligacjami był jeszcze bardziej atrakcyjny niezbędne jest zwiększenie przejrzystości funkcjonowania na tym rynku. (...) Dzisiaj większość z tych obligacji nie ma przypisanej wagi ryzyka. Nie ma przypisanego ratingu. (...) Nadanie jakiegoś poziomu ryzyka jest rzeczą fundamentalną, aby ktoś, kto nabywa taki pakiet wartościowy mógł ocenić, na ile ryzykuje. Jednym z pomysłów jest budowa polskiej agencji ratingowej, która nadawałaby ratingi papierom wartościowym, obligacjom korporacyjnym (...); żeby te ratingi były dostępne, czyli mówiąc wprost nie bardzo drogie. To może spowodować wzrost przejrzystości rynku" - oceniła.

Jej zdaniem w obecnej perspektywie finansowej UE obligacje mogą stanowić wkład własny przy pozyskiwaniu pieniędzy unijnych. "Także pewne rozwiązania zewnętrzne - mam na myśli chociażby podatek bankowy - powinny sprzyjać rozwojowi rynku obligacji, w tym także korporacyjnych" - podkreśliła.

"Plan na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju Polski", przygotowany pod kierunkiem wicepremiera, ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego, został przyjęty przez rząd w połowie lutego. Zgodnie z nim rozwój polskiej gospodarki ma opierać się na pięciu filarach. Są to: reindustrializacja, rozwój innowacyjnych firm, kapitał, ekspansja zagraniczna oraz zrównoważony rozwój społeczny i regionalny.

Fundusze unijne wraz z wkładem krajowym, przeznaczone na realizację planu, mają wynieść w sumie 760 mld zł.(PAP)

dol/ mhr/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~Akcjonariuszgpw

Hello? Czy gpw ma radę nadzorcza? Czy rada wie, co ta pani ciagle wygaduje? Czy gpw, zarząd i rada, wiedza, ze od dwóch lat maja w grupie kapitałowej agencje ratingowa? Która wydaje kasę i nic nie robi? I teraz ma zacząć robić???

! Odpowiedz
0 0 ~Malgosia

Ta pani myśli, ze bicie piany o planie morawieckiego to recepta na sukces. Co ona robi na gpw, co robi w zarządzie spółki, co w ogóle robi na kierowniczym stanowisku??? Naprawdę nie ma kogoś, kto wie, co mówi?

! Odpowiedz
3 1 ~stan

Ta Pani jest szefową........ GPW ??????!!!!!!!!! Po tym co przeczytałem, to...... Boże miej w opiece
polski rynek kapitałowy. Zauważyłem tylko jeden komentarz zwracający uwagę na to co ta Pani wygaduje, zresztą wcale się nie dziwię, bo większość komentarzy na forach Bankiera zamieszczają po prostu idioci.

! Odpowiedz
1 1 ~TK

Totalna paranoja,jak można wspierać plan ,którego nie ma ,który nie istnieje.

! Odpowiedz
0 4 ~Obrońca_Przebraża

Giełda to najpierw niech się rozprawi z tym naczelnym oszustem, który pod płaszczykiem animacji ogrywa wszystkich wokół. Gra zawsze sam przeciwko wszystkim, zawsze wygrywa, nikt się nie postawi, przyjmie każdy zakład. Oczywiście jest to zmowa, wyobrażacie sobie np. sytuację gdy jeden duży bank globalny gra przeciwko innemu dużemu bankowi? Co dla jednego z nich jest zyskiem dla drugiego stratą! Oczywiście to fikcja i układanka. Dotyczy to również innych giełd nie tylko naszej. To jest największa bolączka GPW. Nikt tu przecież zdrowy na umyśle nie przyniesie złamanego grosza, żeby ten naczelny oszust go pozbawił!!!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 12 ~rob

Jako wyborca PIS i jednocześnie mniejszościowy udziałowiec spółki węglowej Bogdanka w imieniu swoim jak też pozostałych mniejszościowych akcjonariuszy proszę o wyjaśnienie nieprawidłowości dotyczących "reprywatyzacji " spółki LWB Bogdanka przez MSP poprzedniego rządu koalicyjnego

Proszę o jasne i czytelne wyjaśnienie sytuacji w jakiej zostali postawieni w związku z wrogim przejęciem Bogdanki przez Eneę akcjonariusze mniejszościowi nabywający akcje spółki w okresie 2012-2015 jako długoterminowe inwestycje, które promują obecne władze GPW, a która to promocja nigdy nie osiągnie zamierzonego rezultatu, jeśli sprawa takich dziwnych działań na rynku kapitałowym jak sposób przejęcia Bogdanki – nie zostanie w uczciwy sposób załatwiona w stosunku do drobnego akcjonariatu.

W pętli bez wyjścia znalazło się mnóstwo osób kupujących te akcje powyżej 100 PLN w powyższym okresie, które nie mając pojęcia o planowanych działaniach MSP, Eneii i Bogdanki na ich niekorzyść zostali z tymi akcjami i nie wiedzą co robić. Zostało w tym przypadku naruszone w stopniu znacznym zaufanie obywateli do państwa polskiego. Państwo powinno zapewniać na rynku kapitałowym bezpieczeństwo i nie podejmować działań z poszkodowaniem mniejszościowych akcjonariuszy na poziomie szemranych spółek działających z naginaniem prawa i oszukujących swoich akcjonariuszy oraz dokonujących wrogich przejęć tylko po to aby zarobić na tym czyimś kosztem. Państwo polskie tak nie może działać, jeśli ludzie mają mieć choć odrobinę szacunku do prawa.
Nikt nie mógł się spodziewać tego, że zaledwie 5 lat po prywatyzacji nastąpi renacjonalizacja spółki i to w cenie skrajnie niekorzystnej dla drobnych akcjonariuszy, których większość wchodziła do spółki powyżej 100 PLN. Nikt nie mógł się ponadto spodziewać, że nastąpi to na dodatek z wykorzystaniem wcześniej kilkumiesięcznych nacisków politycznych na spółkę bezpośrednio poprzedzających renacjonalizację (cenowy dumping do klientów spółki, programy pomocowe dla spółek państwowych z branży – nierówne traktowanie, a wreszcie wyjątkowo agresywne wypowiedzenie umowy przez państwową spółkę wieloletniemu kontrahentowi, które bezpośrednio o tydzień poprzedziło wezwanie i w jego konsekwencji wrogie przejęcie – te wszystkie elementy były jedyną przyczyną drastycznego spadku kursu w ciągu kilku miesięcy o prawie 70%). Przynajmniej takie działania zostały wyraźnie zaprezentowane w mediach przez MSP i prezesa zarządu Bogdanki. Te wszystkie materiały są publicznie dostępne w Sieci. GPW to nie jest prywatny folwark państwa, a oszczędności polskich obywateli zasługują na szacunek i nie traktowanie ich jak pieniędzy, które państwo może sobie zwyczajnie zabrać, bo ma akurat taki pomysł. Jeśli Bogdanka przynosząca zyski była problemem dla państwa polskiego, którego kopalnie są w sytuacji powszechnie znanej – to trzeba było zrobić to przejęcie w sposób uczciwy i zgodny z zasadami współżycia społecznego, a nie tak jak zostało to przeprowadzone.
Dziwię się, że MSP z ludźmi PIS broni tak niefortunnych i niskich moralnie działań swoich poprzedników z PO. Można popierać re-nacjonalizację spółki, ale skoro samemu oburzało się na cenę 101 PLN przy poprzednim wezwaniu to twierdzenie, że cena 67 PLN jest ceną godziwą to wielka hipokryzja. Popieranie przez obecne MSP sposobu "reprywatyzacji" LWB i wmawianie mniejszościowym akcjonariuszom, że wszystko zostało przeprowadzone transparentnie i z poszanowaniem obowiązujących regulacji, a wypowiedzenie umowy odbioru węgla od LWB przez ENEA nie miało wpływu na kurs spółki w sposób dobitny świadczy jak traktuje się "zwykłych" obywateli. Tego po PIS jako ich wyborca nigdy bym nie spodziewał.
Zaufanie oszukanych mniejszościowych akcjonariuszy do państwa polskiego stanęło pod dużym znakiem zapytania Trochę nieładnie -
Gdzie jest ta DOBRA ZMIANA?
Przejęcie było wrogie ponieważ zostało poprzedzone działaniami mającymi na celu zdeprecjonowanie spółki oraz jej dominującej roli w rynku węgla energetycznego w Polsce i nastąpiło po medialnie nagłośnionych informacjach pojawiających się od marca 2015 r. o możliwości odbierania Bogdance ze względów wyłącznie politycznych kontraktów długoterminowych na dostawy węgla do jej stałych klientów i przejmowaniu tych kontraktów przez państwowych dostawców, których koszty wydobycia były o wiele wyższe od kosztów wydobycia Bogdanki, a więc tego typu informacje były naciskiem politycznym sprzecznym z zasadami prawa oraz uczciwej konkurencji.
To wówczas nastąpił spadek kursu poniżej 90 PLN pierwszy raz od okresu bezpośrednio po prywatyzacji, kiedy spółka była w stanie wydobywać tylko połowę węgla, który może wydobywać obecnie ( po inwestycjach zrobionych za pieniądze również nas – mniejszościowych akcjonariuszy), . Dodatkowo nieetyczne było to, że to wrogie przejęcie nastąpiło dokładnie po zakończeniu wieloletnich inwestycji w spółce za pieniądze akcjonariuszy, również tych mniejszościowych.
O wrogich działaniach Kompanii Węglowej (a więc de facto zarządzającego nią Ministerstwa Skarbu Państwa) oficjalnie w mediach informował prezes zarządu Bogdanki Zbigniew Stopa, którego słowa doprowadziły poniekąd do spadku kursu poniżej 100 PLN, . Czy sytuacja, w której prezes zarządu spółki rozprzestrzenia w przestrzeni publicznej informacje wzbudzające panikę rynkową, która powoduje spadek kursu ze 105 PLN w grudniu 2015 r. do blisko 30 PLN pół roku później nie jest kuriozalna i nie stanowi dowodu na możliwość celowego rozsiewania informacji mających na celu wzbudzenie paniki spekulacyjnej i bardzo szybkie zbicie kursu w celu przejęcia spółki?
Czy nie może to wskazywać na powiązanie sprawy przejęcia z celowym zbijaniem kursu na kilka miesięcy przed umówionym przejęciem (?)
Ta hipoteza znajduje uzasadnienie w oparciu o analizę stanu faktycznego w sprawie i wymaga zdecydowanego wyjaśnienia.
Cena zaproponowana akcjonariuszom była minimalną możliwą wynikającą z 6-miesięcznego okresu średniej ceny i była to sytuacja niespotykana w historii GPW, co również wskazuje na wrogi charakter przejęcia Bogdanki przez Eneę (MSP). Był to dokładnie okres odpowiadający czasowi w którym zbijano kurs Bogdanki i w którym miały miejsce powyżej określone celowe działania MSP oraz zarządu Bogdanki deprecjonujące spółkę, których efektem był spadek kursu spółki ze 105 PLN do blisko 30 PLN w przeciągu kilku miesięcy bez żadnej innej przyczyny niż wyżej wskazane.
W załączeniu wykres spółki w tym okresie
Nigdy wcześniej nie zdarzyło się, aby nastąpiło przejęcie spółki prywatyzowanej zaledwie 5 lat wcześniej i to za cenę nie uwzględniającą nawet minimalnej premii za zarządzanie, którą otrzymała i bezwstydnie wykorzystuje już obecnie Enea (czemu mają służyć odpisy wartości aktywów rzeczowych z MSR36, które jak wiadomo są robione w sposób zupełnie dowolny, a które w tym przypadku spowodowały, że Bogdanka za 2015 rok wykazała pierwszą w historii swego istnienia na GPW stratę na wyniku finansowym. Czy takie działania mają służyć dalszemu deprecjonowaniu Bogdanki w oczach rynku kapitałowego i inwestorów? Czemu ma służyć projekt zmian w statucie spółki dot. mniejszościowych akcjonariuszy i celu istnienia spółki jako służącemu interesom Enei? Spółka jest samodzielnym bytem na GPW i niby jak tego typu zmiany wpłyną na jej kurs? Czy to kolejna po wrogim przejęciu i odpisach próba niszczenia wizerunku Bogdanki? Póki co spółka przez wrogie działania MSP i Enei opuściła z hukiem WIG 20. Czy rzeczywiście o to chodzi, aby niszczyć polskie spółki i ich wizerunek w taki sposób? Jeśli tak, dlaczego to bezwzględne przejęcie nie odbyło się na 100% akcji i czy państwo polskie chce zwyczajnie okraść swoich obywateli z ich oszczędności wymuszając drugi etap tego bezwzględnego przejęcia po jeszcze bardziej zaniżonej cenie spowodowanej w/w. działaniami, połączonej z ewentualnym przymusowym wykupem?
Sugeruję jednak zastanowić się nad takim planem, bo po takim działaniu już nikt nie powie, że PIS stoi na straży sprawiedliwości w Polsce.
To wrogie przejęcie odbyło się z maksymalnie naciąganym wykorzystaniem litery prawa, ale w całkowitej niezgodzie z elementarnymi zasadami współżycia społecznego, sprawiedliwości i zwykłej ludzkiej uczciwości oraz szacunku dla majątku drobnych akcjonariuszy. Przypomina to zwyczajną nacjonalizację i konwiskatę mienia.
Na powyższe przyczyny spadku kursu Bogdanki wskazują również jednoznacznie uzasadnienia obniżanych rekomendacji w 2015 r., które pojawiły się w tym czasie (03-08.2015). Do 1Q2015r. rekomendacje (pomimo spadków cen węgla na rynkach światowych już od 2013r.) wciąż były na poziomie przekraczającym 100 PLN za akcję (nawet do 140 PLN).
Rekomendacje zaczęły być obniżane dopiero po informacjach o państwowych planach wspomagania nierentownych kopalni z państwowych pieniędzy publicznych oraz po informacjach o dumpingowych cenach węgla z państwowych kopalni. Każda z przyczyn spadku kursu Bogdanki przed jej wrogim przejęciem przez MSP (Eneę) spowodowana była bezpośrednimi działaniami tegoż MSP.
Również po przejęciu ze względu na sposób traktowania Bogdanki i jej akcjonariuszy kurs nie odreagował. Nie została przedstawiona żadna synergia korzyści dla Bogdanki z tego przejęcia i jej cel. Czy Enea zamierza wykorzystywać wrogo przejętą spółkę i kupować z niej węgiel po cenach zaniżonych sprzecznych z przepisami dot. cen transferowych?,
Takie ryzyko jest również wskazywane w bieżących rekomendacjach powodujących, że kurs jest tam gdzie jest. Znowu przyczyna leży po stronie MSP i Enei. Rynek nie wie co sądzić o tym wyjątkowo nieprzyjaznym przejęciu poprzedzonym takimi, a nie innymi działaniami.
O wrogim i wcześniej najprawdopodobniej umówionym charakterze przejęcia spółki kosztem mniejszościowego akcjonariatu, w wykonaniu państwa polskiego świadczy ponadto brak działań ze strony większościowych akcjonariuszy czyli OFE, które razem z Radą Nadzorczą i Zarządem udawały, że chcą bronić spółki przed przejęciem projektami absurdalnych uchwal (markowanie działań pozornych?), a potem zwyczajnie własne uchwały wyrzuciły jednomyślnie do kosza (co potwierdza markowanie działań). Gwoli przypomnienia należy wspomnieć rzeczywiste działania obronne przed przejęciem spółki przez NWR po 101 PLN za akcję kilka lat wcześniej.
OFE udające, że bronią kursu zwyczajnie chciały się pozbyć akcji i w korzystny sposób dla siebie to zrobiły umawiając się na określoną cenę wyjścia, ale czy to oznacza, że polscy obywatele mają stracić swoje oszczędności tak jak stracili je okradzeni przez Amber Gold?
Cena zaproponowana OFE, które nabyły akcje w wyniku prywatyzacji spółki po 70 PLN i przez 5 lat brały dywidendę ze spółki była dla nich w pełni zadawalająca, ale tylko dla nich.
Czy to, że zadowolony jest obcy kapitał (ING, BZ WBK) ma usprawiedliwiać to przejęcie z punktu widzenia grabieży oszczędności zwykłych polskich obywateli, również wyborców PIS, których akcje w wyniku tego przejęcia i poprzedzających je bardzo dwuznacznych z prawnego punktu widzenia działań w ciągu kilku miesięcy straciły 70% wartości?
Czy na tym polegać ma dobra zmiana? Na całkowitej utracie zaufania obywateli do własnego państwa, po którym można spodziewać nieczystych zagrywek i działania na granicy prawa jak pospolici oszuści? Proszę o załatwienie tego wyjątkowo mało transparentnego przejęcia w sposób, który pozwoli wszystkim wyjść z tego z twarzą, a mniejszościowym akcjonariuszom nabywającym akcje w latach 2013-2015 nie stracić swoich oszczędności, które w zaufaniu dla państwa polskiego włożyli na GPW w rzetelną spółkę o bardzo dobrych wynikach i fundamentach.
Skąd mają się znaleźć inwestorzy dla państwowych kopalni będących w ogromnych kłopotach przez lata zaniedbań skoro państwo polskie potrafiło doprowadzić do wizerunkowego krachu najlepszą pod względem wyników i kosztów wydobycia polską spółkę węglową i przy okazji spowodować tragedię drobnych akcjonariuszy – zwyczajnych ludzi, a nie jakichś banksterów. Ba, państwo polskie w tym przypadku pozwoliło wyjść z sytuacji obronną ręką właśnie banksterom rzucając własnych obywateli – wyborców na pożarcie.

A może Bogdanka jest solą w oku i może mieć związek z dziwnymi australijskimi interesami węglowymi gęsto obsadzonymi politykami z różnych stron o czym pisała prasa w styczniu 2015 roku
Mam nadzieję że PIS mające w nazwie Prawo i Sprawiedliwość wyjaśni tą sprawę

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~poldek

PiS chce reprywatyzować kolejne spółki, wprowadzając podatki sektorowe przed reprywatyzacją i likwidować je po reprywatyzacji -dziwie się że nie potrafisz czytać tak jasnych komunikatów. Wiadomo, że będzie to kosztem wszystkich akcjonariuszy.

! Odpowiedz
0 7 ~rob

Kiedy zostaną wyjaśnione poniższe kontrowersje?

https://strefainwestorow.pl/artykuly/20150914/kontrowersje-wokol-wezwania-enea-na-bogdanke

! Odpowiedz
2 6 ~zenek

Bogaci juz sa obkupieni w akcje teraz trzeba nagonic zwyklych zjadaczy chleba di kupna akcji zeby ci pierwsi mogli wyjsc z akcji na gorce.Ale to sie nie uda ludzie duzo potracili kasy w poprzedniej bessie i na kolejne straty nie maja ochoty.

! Odpowiedz
0 7 ~Zonk

Wprowadzcie dla nowych jeleni podatek 0% przez 2 lata , dobra zachęta a po tym czasie i tak już jeleń zostanie wyzerowany albo zostanie nałogowym hazardzistą

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG 0,35% 58 607,31
2020-01-24 17:15:01
WIG20 0,27% 2 154,28
2020-01-24 17:15:00
WIG30 0,29% 2 478,59
2020-01-24 17:15:01
MWIG40 0,54% 4 065,70
2020-01-24 17:15:01
DAX 1,41% 13 576,68
2020-01-24 17:37:00
NASDAQ -0,93% 9 314,91
2020-01-24 22:03:00
SP500 -0,90% 3 295,47
2020-01-24 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.