Ulga badawczo-rozwojowa cieszy się coraz większą popularnością. Firmy z niej korzystające w ubiegłym roku odliczyły łącznie aż 12,63 mld zł. To o prawie 13 proc. więcej niż rok wcześniej – i jednocześnie rekord pod względem wysokości odliczeń. Jak widać, przedsiębiorcy coraz częściej stawiają na tę preferencję podatkową.


Ulga badawczo-rozwojowa (B+R) z roku na rok zyskuje na popularności. Jak wynika z danych Ministerstwa Finansów - według stanu na 31 sierpnia 2026 r. - w zeznaniach za 2025 r. odliczenie z jej tytułu zastosowało 2671 podatników CIT. Zyskali oni dzięki temu łącznie 12,63 mld zł. W porównaniu z danymi za 2024 r., kiedy suma odliczeń wyniosła 11,2 mld zł, oznacza to wzrost o 12,9 proc. Natomiast liczba podatników, którzy z niej skorzystali, niewiele się zmieniła – nastąpił wzrost o 2,5 proc.
Wzrost o ponad jedną trzecią
Spójrzmy jeszcze na dane z 2023 r. Wtedy suma obliczeń osiągnęła wysokość 9,30 mld zł. To oznacza, że w ciągu dwóch lat ich kwota wzrosła o ponad jedną trzecią. Z podatkowej preferencji skorzystało w 2023 r. 2530 osób., czyli tylko 141 mniej niż w ubiegłym roku.
ReklamaZobacz także
Na podstawie danych można wysnuć wniosek o dwóch tempach wzrostu: widać dynamiczny przyrost kwot odliczeń oraz umiarkowany wzrost liczby podatników korzystających z ulgi. Warto dodać, że nie jest wykluczone, że wyniki za ubiegły rok ulegną jeszcze korekcie w górę.
– Dane o wykorzystaniu ulgi przedstawiają stan rozliczeń na określony dzień. Firmy mogą później składać korekty zeznań i uwzględniać w nich uprawnione odliczenia, które wcześniej pominęły. Praktyka pokazuje, że kwota wykazana za dany rok może jeszcze wzrosnąć. Takiej możliwości spodziewamy się również w przypadku wyników za 2025 r. – mówi Agnieszka Hrynkiewicz-Sudnik, dyrektor konsultingu w Ayming Polska.
Innowacje nie tylko za dotacje
Te dane świadczą o tym, że w polskich firmach rośnie znaczenie instrumentów podatkowych w finansowaniu działalności badawczo-rozwojowej. Jak wynika z badania Ayming przeprowadzonego na potrzeby raportu Międzynarodowy Barometr Innowacji 2027, 34 proc. polskich przedsiębiorców potwierdza korzystanie z ulgi badawczo-rozwojowej. Dla porównania – średnia globalna to 29 proc.

Wśród źródeł finansowania innowacji ulgi podatkowe zajmują trzecie miejsce – wyprzedza je finansowanie kapitałowe i dotacje. Sami przedsiębiorcy zwracają uwagę, że istotnym atutem zachęt podatkowych jest możliwość rozliczenia kosztów kwalifikowanych bez konieczności udziału w konkursie o dofinansowanie.
Wystarczy innowacja w skali firmy, a nie rynku
Przypomnijmy – ulgę B+R można stosować nawet w projektach, które nie dają gwarancji powodzenia i osiągnięcia zakładanego celu. Może ona obejmować również działania, które są nowatorskie tylko z perspektywy danej firmy.
– Ulga B+R jest rozliczana w zeznaniu podatkowym, bez procedury konkursowej i oczekiwania na nabór. Może obejmować koszty kwalifikowane prac zakończonych niepowodzeniem oraz rozwiązań nowych w skali przedsiębiorstwa, jeżeli spełniają ustawowe kryteria działalności B+R – mówi Agnieszka Hrynkiewicz-Sudnik.
Dodaje, że istotne jest także jej powiązanie z dotacjami.
– W projekcie dotowanym część kwalifikowanych kosztów sfinansowana przez firmę może zostać uwzględniona w uldze. Wymaga to odpowiedniego wyodrębnienia wydatków i ustalenia, które z nich zostały pokryte dofinansowaniem – zaznacza ekspertka Ayming.




























































