Fala strachu lekko opada

założyciel SpotData.pl

Mógłbym zacząć od faktu, że spadek zatrudnienia w kwietniu był najgłębszy w historii najnowszej. Pokazuję to na pierwszym wykresie poniżej. Mógłbym też zacząć od faktu, że spadek przeciętnego wynagrodzenia w kwietniu był najgłębszy w historii najnowszej*. Pokazuję to na drugim wykresie. Mógłbym napisać coś bardzo pesymistycznego. Ale przecież wiemy, że kwiecień to była dolina płaczu. Wiemy też, że częściowo spadek zatrudnienia i płac wynika odstawiania ludzi na postojowe, a nie zwalniania ich (trudno dokładnie obliczyć ten efekt). Więc napiszę coś bardziej optymistycznego. 

W maju odsetek osób, które bardzo boją się utraty pracy w wyniku kryzysu spadł o połowę w stosunku do kwietnia. Podniosły się też wskaźniki optymizmu konsumentów. Zaczęło się powolne wychodzenie z kwietniowego dołka, tej doliny płaczu, które jednakowoż wciąż wygląda jak chodzenie po lodzie – nie do końca niestety wiemy, jak cienkim. 

GUS od wielu wielu lat lat pyta co miesiąc Polaków o nastroje i oczekiwania, a kwietniu zaczął też pytać o obawy i oczekiwania związane z epidemią. W kwietniu na pytanie o obawę o utratę pracy „zdecydowanie tak” odpowiedziało 19,1 proc. badanych pracujących; w maju już tylko 9,8 proc. Te 9 proc. to wciąż dużo, bo gdyby połowa z tych osób straciła rzeczywiście pracę to byłoby to ok. 700-800 tys. ludzi. Ale spadek pokazuje, że nastąpiło pewne uspokojenie. Może ono mieć trzy źródła. Po pierwsze, firmy poczuły odbudowujący się popyt i zrezygnowały ze zwolnień, wysyłając do pracowników bardziej optymistyczne sygnały. Po drugie, wpływ na rezygnację z planów redukcji zatrudnienia mogła mieć pomoc finansowa od rządu. Po trzecie, co mniej optymistyczne, część firm może czekać ze zwolnieniami na bardziej przejrzysty obraz przyszłej koniunktury – pracownicy mogą być „uśpieni” tym oczekiwaniem. 

Dzięki mniejszym obawom o przyszłość, ogólne nastroje konsumentów wzrosły w maju najmocniej od 10 lat. Był to wzrost z bardzo niskiej bazy i poziom nastrojów wciąż jest bardzo niski – mniej więcej taki jak pół roku po upadku Lehman Brothers. Wydawało mi się, że to majowe odbicie nastrojów będzie trochę mocniejsze. Ale dobre i to. Jeżeli nie powróci społeczna kwarantanna, to w czerwcu wzrost powinien być kontynuowany. Choć wątpię, czy do poziomów przedkryzysowych powrócimy w przewidywalnej perspektywie. 

(SpotData)
(SpotData)
(SpotData)




* Dane o wynagrodzeniach pokazałem po wyrównaniu sezonowym, ponieważ w tych danych te efekty są silne i powtarzalne pod względem siły. Dane o zatrudnieniu pokazałem bez wyrównywania sezonowego, ponieważ w tych danych efekty sezonowe wynikają ze zmiany próby statystycznej firm i są przez to bardzo nierówne, co moim zdaniem tylko zaburza obraz - trzeba by po prostu pokazać dane bez stycznia, gdy następuje zmiana liczby badanych firm. 

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.


Ignacy Morawski

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
36 9 drdre1111

Panie kolego po fachu. Twierdzisz, że w tym kkattolickim pierdz/iołku będzie lepiej? Przecież wsztstkie kraje kat...tolickie są bardzo biedne. Zobaczcie na włochy, hiszpanie, dominikane itd,

! Odpowiedz
28 13 bha

Gadaj zdrów.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% IV 2020
PKB rdr 2,0% I kw. 2020
Stopa bezrobocia 5,8% IV 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 285,01 zł IV 2020
Produkcja przemysłowa rdr -24,6% IV 2020

Znajdź profil