Nastroje właścicieli małych firm spadają. Przedsiębiorcy nie tyle mają problemy finansowe, ile czują się przytłoczone przepisami i niespełnionymi obietnicami państwa. To pierwszy od dwóch lat wyraźny sygnał, że poprawa nastrojów obserwowana po okresie pandemii i szczycie inflacji zaczęła wygasać.


– W 2024 roku wynik w tym obszarze wynosił (-) 25,5 pkt., natomiast w 2025 roku pogorszyło się do (-) 38,4 pkt. Zanotowaliśmy spadek aż o 12,9 pkt. To nie jest jeszcze taki wynik jak z 2022 roku, ale z pewnością sygnał narastającej frustracji przedsiębiorców – komentuje Piotr Juszczyk, doradca podatkowy inFakt.
– Perspektywa mikro i małych firm, będących podstawą badania indeksu inFakt 2025, wyraźnie zmienia kierunek, i to bynajmniej nie w optymistyczną stronę. Co ciekawe tendencja ta nie jest zgodna z ogólnym trendem gospodarki i poziomem oczekiwań notowanym w sektorze dużych przedsiębiorstw. Po fali nie tyle euforii, co rosnącego optymizmu, przynajmniej co do kierunku zmian, wchodząc w rok 2026 widzimy wyraźną korektę nastrojów ze strony mikro i małych podmiotów, nie tyle wynikającą z bieżącej trudnej sytuacji (ocena sytuacji finansowej badanych firm uległa tylko nieznacznemu pogorszeniu, a perspektywy finansowe są raczej pozytywne), co z racjonalizacji oczekiwań wobec rządu i instytucji państwa – komentuje dr Anna Czarczyńska z Katedry Ekonomii Akademii Leona Koźmińskiego.
ReklamaZobacz także
Wysokie daniny drenują budżet przedsiębiorców
Ankietowanych przedsiębiorców zapytano również o to, co najbardziej utrudnia prowadzenie firmy. Respondenci najczęściej wskazywali na wysokie składki ZUS, poziom podatków, częste zmiany przepisów oraz rosnącą liczbę obowiązków sprawozdawczych. W porównaniu z 2024 rokiem coraz rzadziej pojawia się natomiast przekonanie, że warunki prowadzenia działalności realnie się poprawiają.
– Wskaźniki makroekonomiczne na koniec 2025 kształtowały się bardzo dobrze, na co wpływ miało ustabilizowanie się inflacji, a co za tym idzie rosnąca siła nabywcza pieniądza, obniżka stóp procentowych, uruchomienie środków z KPO, utrzymująca się na wysokim poziomie konsumpcja wewnętrzna oraz dobre wyniki warszawskiej giełdy. Jednak te czynniki makro tylko pośrednio przekładają się na naszą badaną grupę. Z różnych form finansowania w Polsce korzystają głównie duże przedsiębiorstwa, czasem również średnie z perspektywą powiększenia skali działalności, co oznacza, że na poprawie warunków kredytowania nie korzystają małe podmioty unikające zadłużania się – dodaje dr Anna Czarczyńska.
– Nieznacznie pogorszyła się także ocena bieżącej kondycji finansowej firm. W 2024 roku wynik był na poziomie (-) 4,0 pkt., natomiast w 2025 roku spadł do (-) 4,9 pkt. Choć różnica nie jest duża, pokazuje rosnącą ostrożność przedsiębiorców w ocenie własnej sytuacji finansowej, zwłaszcza w warunkach utrzymującej się presji kosztowej i wysokich obciążeń składkowo-podatkowych – podkreśla Juszczyk.
Dobra księgowość i zaangażowani pracownicy to podstawa
Oprócz czynników utrudniających prowadzenie własnego biznesu przedsiębirocy wskazywali również te, które ułatwiają ich zdaniem prowadzenie firmy. Jak wynika z przeprowadzonego badania w trójce najważniejszych parametrów jest: dobra księgowość (32 proc.), wykwalifikowani i zaangażowani pracownicy (30 proc,) oraz możliwość uzyskania pomocy lub dofinansowania (21 proc.).
– W mojej ocenie zmiana nastrojów ma także kontekst polityczny. W 2024 roku część firm wiązała poprawę klimatu gospodarczego z obietnicami wyborczymi i zapowiedziami zmian, m.in. w zakresie składki zdrowotnej czy też kwoty wolnej. Rok później, wobec braku realizacji kluczowych deklaracji, optymizm ten ustąpił miejsca rozczarowaniu, co wyraźnie znalazło odzwierciedlenie w wynikach inFakt indeksu za 2025 rok. Podsumowując, inFakt indeks 2025 pokazuje pogorszenie nastrojów przedsiębiorców w porównaniu z rokiem poprzednim. Firmy coraz gorzej oceniają warunki prowadzenia działalności i swoją bieżącą sytuację finansową, a jednocześnie słabnie ich optymizm co do przyszłości. Choć satysfakcja z prowadzenia biznesu nadal pozostaje relatywnie wysoka, to rosnące obciążenia regulacyjne, brak – informuje Juszczyk.
– Dane GUS za III kw. wskazują na 3,8 proc. wzrostu r/r, napędzanego głównie konsumpcją i inwestycjami, co było znacząco wyższe niż średnia strefy euro. Prognozy wzrostu dla Polski w 2026 r. to nawet 4 proc. Pytanie więc dlaczego tego optymizmu nie widać u naszych respondentów? Albo nie byli w takim stopniu beneficjentami tego wzrostu (firmy tzw. otoczenia biznesu), albo oczekiwania były większe i nie zostały zrealizowane, co obniża subiektywny poziom satysfakcji – podsumowuje dr Czarczyńska.
Jak zebrano dane?
inFakt indeks po raz ósmy mierzy nastroje polskich przedsiębiorców i pokazuje kondycję mikro i małych firm. Wskaźnik powstaje na podstawie „Badania Polskiej Przedsiębiorczości”, realizowanego przez SW Research na zlecenie inFaktu. Obejmuje cztery kluczowe obszary: łatwość prowadzenia działalności gospodarczej, ocenę bieżącej kondycji finansowej firmy względem roku poprzedniego, prognozy dotyczące sytuacji finansowej na kolejny rok i satysfakcję z prowadzenia biznesu. Indeks może przyjmować wartości od (-) 100 pkt., oznaczających skrajny pesymizm, do (+) 100 pkt., które oznaczają skrajny optymizm. W badaniu przeanalizowano mikro (zatrudniających do 10 osób) i małych przedsiębiorców (do 50 osób).
Respondenci najczęściej wskazywali na wysokie składki ZUS,
poziom podatków, częste zmiany przepisów oraz rosnącą liczbę
obowiązków sprawozdawczych. W porównaniu z 2024 rokiem coraz rzadziej
pojawia się natomiast przekonanie, że warunki prowadzenia działalności realnie
się poprawiają.




























































