Z publikacji makroekonomicznych na dzisiaj zaplanowano dane na temat ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych (prog. 318k), indeksu wskaźników wyprzedzających (LEI), którego odczyt prognozowany jest na poziomie 0,1% oraz indeks Philadelphia FED (dane wstępne za maj), który spodziewany jest na poziomie 12,5pkt. W centrum zainteresowania graczy, zwłaszcza w kontekście wczorajszych danych o inflacji, może być również dzisiejsze wystąpienie szefa FED, Bena Bernanke, który może zasygnalizować dalsze posunięcia FED w sprawie przyszłego kształtowania ceny pieniądza.
EUR/USD
Wspomnianym wyżej sygnałem sprzedaży było przełamanie miesięcznej linii trendu wzrostowego. Jest ono bardzo wyraźne (dynamiczny spadek), zatem można obecnie zakładać, że z wyraźną kontynuacją ostatniego trendu deprecjacji dolara w krótkim terminie nie będzie już tak łatwo, jak do tej pory. Obecnie w przypadku wzrostowego odreagowania podaży spodziewać należałoby się w rejonie 1,2850 - 1,2890. Jeśli w tych okolicach rynek by się cofnął, wówczas prawdopodobnie czekałaby nas nieco poważniejsze przecena europejskiej waluty.
USD/JPY
Symptomy wyczerpywania się presji sprzedających dolara widać również względem jena japońskiego. Przełamana została tu 1,5-tygodniowa, spadkowa linia trendu, natomiast w ostatnich godzinach byki przeprowadziły atak na około miesięczną linię trendu spadkowego, która jak na razie została jedynie naruszona i widać w jej rejonie presję podaży. Jeśli udałoby się kupującym ją przełamać (111,30) należałoby zakładać potwierdzenie krótkoterminowych sygnałów odradzania się popytu. Kolejnymi oporami byłyby wówczas 112,33 oraz 114,16/22. Jeśli chodzi o wsparcia, to takowego doszukiwać należałoby się przy cenie 110,35 (przełamana, 1,5-tygodniowa linia trendu), a niżej przy cenie 109,00, czyli na poziomie zeszłotygodniowych minimów.
EUR/JPY
Symptomy poprawy pojawiają się także na parze eurojena, gdzie doszło wczoraj do przełamania około 1,5-tygodniowej linii spadkowej, do której w ostatnich godzinach tworzony jest ruch powrotny. Niedźwiedzie zrealizowały minimalny zasięg spadku, wynikający z przełamania 141,00 (czyli do 140,20) i obecnie udało się tu powrócić ponad 141,00. Jeśli symptomy poprawy zdołają się utrzymać, należałoby się liczyć z możliwością przetestowania maksimów z końcówki ubiegłego tygodnia, czyli okolic 142,38.
GBP/USD
Nieco inaczej przedstawia się sytuacja na parze funta względem dolara. Tutaj nadal widoczna jest siła popytu. Co prawda sygnały ostrzegawcze również się pojawiły, a można za nie uznać naruszenie około 3-tygodniowej linii trendu wzrostowego, ale po jej przejściu nie widać jak na razie wyraźnej presji spadkowej. Za filtr uznać można rejon najbliższego wsparcia przy cenie 1,8730 i można zakładać, że jego przebicie rozwiewałoby już sporo wątpliwości, dotyczących krótkoterminowej sytuacji na tej parze. Wówczas otwarta zostałaby droga do pogłębienia korekty. Jeśli chodzi o opory, to jest nim nadal cena 1,90, czyli maksima z przełomu tygodnia, z którymi również wczoraj popyt nie był w stanie sobie poradzić.
USD/CHF
Posiadacze krótkich pozycji w dolarze w najmniejszym stopniu ucierpieli na parze względem szwajcarskiej waluty. Nie udało się tutaj kupującym jak na razie przełamać najbliższego oporu, za jaki można uznać 2,5-tygodniową linię spadkową, zlokalizowaną przy cenie 1,22. Można zakładać, że dopiero wyjście powyżej tej podażowej bariery sprowokowałoby graczy do większego zainteresowania się kupnej amerykańskiej waluty. Otwarta zostałaby wówczas droga do okolic 1,2450. Jeśli chodzi o krótkoterminowe wsparcia, to najbliższym jest cena 1,2050, natomiast kluczowym będą oczywiście dotychczasowe minima w tej fali deprecjacji dolara, które wyznaczone zostały przy cenie 1,1919. Ich przekroczenie winno ponownie pogorszyć sytuację posiadaczy amerykańskiej waluty.
Tomasz Gessner
FOREX - DESK




























































